Home Felietony  Uśmiech Buddy, zapachy Wschodu i ból wszystkich mięśni.
Felietony LifestyleZdrowie i środowisko

Uśmiech Buddy, zapachy Wschodu i ból wszystkich mięśni.

646

Coraz częściej i coraz chętniej korzystamy z różnych usług. Płacimy za manicure i pedicure, za treningi fitness i komponowanie diet, za dobre samopoczucie i za bycie zdrowym, zadbanym, zadowolonym. Bardziej „być” niż „mieć”. Ja dałem się namówić swojej małżonce na orientalny masaż. A konkretnie na masaż balijski. Ludzie opowiadają różne historie o azjatyckiej kulturze masażu, o tym jak wpływa na relaks całego ciała i relaks umysłu. Nigdy nie byłem na Bali, nigdy nie korzystałem z usług masażysty. Tym bardziej byłem ciekaw jak to jest.

Wielka figura uśmiechniętego Buddy powitała nas w przyciemnionym pokoju z dwojgiem drewnianych łóżek z baldachimami. We wnętrzu cicho rozbrzmiewała relaksacyjna muzyka. Dano nam chwilkę na rozebranie się, ułożenie na łóżkach i okrycie ręcznikami. Potem do pokoju weszły dwie drobne panie, poprawiły ułożenie ręczników, upewniły się czy jest nam wygodnie i … zaczęły masaż.

Czułem się jak ciasto rozwałkowywane kawałek po kawałku. Skąd mogłem wiedzieć, że w tych drobnych postaciach jest tyle siły by ugniatać, wykręcać, rozbijać po kolei wszystkie mięśnie? Dopiero leżąc tam zdałem sobie sprawę, jak bardzo spięty i przykurczony byłem, jak to spięcie przekładało się na różne nerwobóle i garbienie się sylwetki. A im bardziej byłem pospinany, tym mocniej bolały rozmasowywane miejsca.
W końcu wszystko po kolei puściło. Łydki i barki bolały najdłużej, ale i one w końcu odpłynęły w relaks.

Budda cały czas się uśmiechał, gdy zabiegi masażystek z tortur przeradzały się w odprężające. Po godzinie było mi już wszystko jedno, mięśnie przesłany boleć, a umysł zaczął się rozpływać i przysypiać. I wtedy masaż się skończył, panie podziękowały nam, trzeba było wstać i wrócić do rzeczywistości.

Podsumowując to doświadczenie muszę przyznać, że warto było się wybrać na taki masaż. Chętnie wybiorę się kiedyś znowu. Moje opory przed korzystaniem z tego typu usług są coraz mniejsze. Bo kiedyś uważałem, że zwyczajnie nie są mi potrzebne. I chyba z tego wszystkiego dam się namówić małżonce także na manicure i pedicure – prawdopodobnie ich również potrzebuję.

Powiązane artykuły

przełom dla małych pacjentów. pum w szczecinie i światowy lider genomiki łączą siły w walce z chorobami rzadkimi
Zdrowie i środowisko

Przełom dla małych pacjentów. PUM w Szczecinie i światowy lider genomiki łączą siły w walce z chorobami rzadkimi

Nowoczesna diagnostyka genetyczna, sztuczna inteligencja w analizie danych medycznych i jeszcze szybsze...

w dyby ich! szczecińscy grafficiarze pod lupą
Felietony 

W dyby ich! Szczecińscy grafficiarze pod lupą

Najwyższy już chyba czas na wojnę z graficiarzami, których bazgroły „ozdabiają” wiele...

pol'and'rock festival rusza pełną parą. polregio uruchamia 232 dodatkowe pociągi
Lifestyle

Pol’and’Rock Festival rusza pełną parą. POLREGIO uruchamia 232 dodatkowe pociągi

Przed nami Pol’and’Rock Festival 2026, a wraz z nim ogromne wyzwanie logistyczne....

kino na leżakach wraca nad staw brodowski. wieczór z „mamma mia!” już 30 lipca
Lifestyle

Kino na leżakach wraca nad Staw Brodowski. Wieczór z „Mamma Mia!” już 30 lipca

Letni wieczór, wygodny leżak, plenerowa atmosfera i jeden z najbardziej roztańczonych filmów...