Home Z archiwum Szczecinera Parkhaus przy Łabędzim Stawie
Z archiwum Szczecinera

Parkhaus przy Łabędzim Stawie

219

Jak zapewne wszyscy wiedzą 3 kwietnia to szczególna dla Szczecina data – tego dnia w roku 1243 Szczecin otrzymał prawa miejskie. Tego samego dnia niemal siedem wieków później miało miejsce inne wydarzenie, może mniej doniosłe w historii miasta, ale również warte odnotowania. Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu Z Archiwum Szczecinera. Tym razem sięgamy do nr 2 z 2012 roku, do tekstu, którego tematem jest Parhaus, czyli dzisiejszy Hotel Park, oraz historia nie tylko tego budynku, ale też całego parku, który współcześnie nosi imię Stefana Żeromskiego, a kiedyś …

Parkhaus przy Łabędzim Stawie 10

Krótką wiadomością w lokalnej prasie szczeciński cukiernik Bruno Frank zapraszał gości do nowo otwartej restauracji i kawiarni w parku przy Grabower Straße (ul. Matejki). Był 3 kwietnia 1912 r., a pogoda tego dnia zachęcała do wyjścia z domu. Pierwszych gości oczekiwano ogodzinie czternastej. Szczecinianie nie zawiedli.

Jeszcze kilkanaście dni wcześniej teren inwestycji był otoczony budowlanym płotem, a prace trwały w ekspresowym tempie. Pod koniec marca, kiedy ogrodzenie zostało już rozebrane, przechadzającym się po parku spacerowiczom ukazał się w pełni szykowny domek z tarasem. Obserwując wiosnę, budzącą się w młodych listkach zieleni, kierującym się ku ciepłym promieniom nieśmiałego słońca, można było sobie wyobrazić, jak urokliwe będzie to miejsce w słoneczne niedzielne popołudnia. Przez jeszcze niewyczyszczone szyby można było zajrzeć do środka i choć niewiele było widać, to już to „niewiele” wydawało się być warte uczestnictwa w uroczystym otwarciu tego obiektu.

Na środową uroczystość przybyło wiele osób. Mistrz cukierniczy Bruno Frank mógł śmiało pochwalić się, że pierwszego dnia „Parkhaus” wypełniony był gośćmi aż do ostatniego miejsca, a drzwi lokalu nie zamykały się całe popołudnie. Nawet kiedy zapadła już głęboka noc, wielu z nich siedziało z przyjemnością przy stolikach, zachwycając się nowym miejscem. Wszyscy chwalili również artystyczne wyposażenie, porównując je do słynnej kawiarni „Kröpcke” w Hanowerze czy „Alterpavillon” w Hamburgu. Uważano, że w nadzwyczaj gustownym, a jednocześnie prostym wystroju, „Parkhaus” przewyższał oba wspomniane miejsca. Oczekiwano, iż będzie uznany za godny odwiedzenia nie tylko przez miejscowych gości, ale także przez przyjezdnych, co być może zapewni mu sławę również poza granicami miasta.

Budowa tego obiektu rozpoczęła się w 1911 r. na obszarze dzisiejszego parku Żeromskiego. Cofnijmy się jednak do początku XIX stulecia, gdyż miejsce to przesiąknięte jest nie tylko historią, ale i słodkim zapachem wypieków szwajcarskich cukierników, który przyciągał ówczesnych łasuchów poza mury twierdzy Szczecin.

 

ciąg dalszy do przeczytania tutaj: Nr2_art11Pobierz

Powiązane artykuły

Z archiwum Szczecinera

O gryfach w Szczecinie i na Pomorzu (cz.3)

To już ostatni artykuł z minicyklu o gryfie jako postaci ze szczecińskiego...

Z archiwum Szczecinera

O gryfach w Szczecinie i na Pomorzu (cz.2)

W środę 3. kwietnia minęło 781 lat od chwili nadania Szczecinowi praw...

Z archiwum Szczecinera

O gryfach w Szczecinie i na Pomorzu (cz.1)

W najbliższych dniach będziemy obchodzić kolejną rocznicę nadania Szczecinowi praw miejskich. Przypomnijmy:...

Z archiwum Szczecinera

Ołtarz ułanów w szczecińskim kościele

W kolejnej odsłonie naszego cyklu „Z Archiwum Szczecinera” udostępniamy tekst Krzysztofa Męcińskiego...