Home Felietony  Bilet do lepszej przyszłości? O podwyżkach cen na mecze Pogoni Szczecin
Felietony 

Bilet do lepszej przyszłości? O podwyżkach cen na mecze Pogoni Szczecin

1.4k
już dziś finał ligi mistrzów, inter – psg. gdzie obejrzeć w szczecinie?
fot. Arkadiusz Skrzypiński

Niektórzy powiedzą: „typowa zagrywka zarządu – owinięta w piękne słowa podwyżka cen”. Inni przytakną z przekąsem: „wszystko drożeje, czemu nie piłka?”. Ale są też tacy – i tych najpewniej szuka Pogoń Szczecin – którzy zobaczą w tej decyzji coś więcej niż tylko kolejny uszczuplony portfel. Czy rzeczywiście kibice płacą więcej „dla dobra wspólnego”? A może po prostu… płacą więcej?

Od najbliższego meczu z Rakowem Częstochowa w życie wchodzi nowy cennik biletów. Klub ogłosił to w eleganckim komunikacie, pełnym zwrotów o „transparentności”, „budowie silniejszego klubu” i „tworzeniu trwałej wartości”. W teorii brzmi jak strategia poważnej organizacji sportowej, która mierzy wysoko. W praktyce – to po prostu wyższe ceny wejściówek.

Pogoń tłumaczy, że podwyżki nie są przypadkowe, że stoją za nimi konkrety: rozwój klubu, wzmocnienie struktur, poprawa jakości dnia meczowego. Kibic nie kupuje już tylko biletu, lecz dokłada swoją cegiełkę do większego projektu – odnowionej, bardziej profesjonalnej Pogoni. Ma to sens, jeśli faktycznie za tą zmianą pójdą realne korzyści.

Problem w tym, że kibic – ten, który chodzi na mecze nie tylko w blasku fleszy, ale też wtedy, gdy pada, wieje i drużynie nie idzie – nie płaci za wizję, tylko za doświadczenie tu i teraz. I jeśli za wyższą cenę dostanie dokładnie to samo, co dotąd, może poczuć się nie jak współtwórca sukcesu, lecz jak ofiara „lepszej strategii marketingowej”.

Emocje nie mają rabatu

W czasach, gdy ceny wszystkiego od pietruszki po prąd szybują w górę, kibicowanie powinno być jedną z tych niewielu rzeczy, które pozostają dostępne i prawdziwe. Dla wielu rodzin wyjście na stadion to wspólna tradycja, rytuał, święto. Podnoszenie cen, nawet jeśli uzasadnione finansowo, nie może być oderwane od codzienności kibica, który na co dzień balansuje domowy budżet.

Z drugiej strony – trzeba przyznać – Pogoń gra uczciwie. Nie zamiata sprawy pod dywan, nie wprowadza cennika tylnymi drzwiami. Komunikuje, tłumaczy, zapowiada inwestycje, obiecuje wdzięczność wobec lojalnych fanów. To dobry kierunek. Bo jeśli masz brać więcej pieniędzy, to przynajmniej powiedz za co i co z nimi zrobisz.

W nadchodzących miesiącach okaże się, czy nowy cennik to początek lepszej Pogoni – tej, która nie tylko wygrywa, ale też traktuje swoich kibiców jak partnerów, a nie klientów. Klub obiecuje więcej niż tylko piłkę – chce być centrum społeczności. To piękna wizja. Ale jak każda – wymaga konsekwencji i autentyczności. I kilku zwycięstw, które pozwolą kibicom uwierzyć, że ten bilet był wart swojej ceny.

Powiązane artykuły

wygrana w lotto. mała rzecz, a cieszy!
Felietony 

Wygrana w Lotto. Mała rzecz, a cieszy!

Wygrałem w Lotto 10 PLN. Świat zawirował mi przed oczami! Pierwszy raz...

now miejsce dla „wajchowego”? kultowy pomnik może zniknąć sprzed dworca pkp
Felietony 

Now miejsce dla „wajchowego”? Kultowy pomnik może zniknąć sprzed dworca PKP

Słynny szczeciński pomnik kolejarza, czyli popularnego „wajchowego”, który stoi przed dworcem PKP...

miasto – widmo czeka na hollywood
Felietony 

Miasto – widmo czeka na Hollywood

Jak wypromować ruiny, pozbyć się ich w elegancki oraz pożyteczny sposób i...

tajemnice pomorza zachodniego. czy hotel gołębiewski rozsławi nasz region?
Felietony 

Tajemnice Pomorza Zachodniego. Czy Hotel Gołębiewski rozsławi nasz region?

Hotel Gołębiewski jest zdecydowanym zwycięzcą tegorocznych wakacji. Ale dzięki niemu turyści mogli...