Home Felietony  Żyjemy jeszcze w państwie prawa?
Felietony 

Żyjemy jeszcze w państwie prawa?

547

Zasada równości wobec prawa jest jednym z fundamentów współczesnych demokratycznych społeczeństw. Teoretycznie oznacza ona, że wszyscy obywatele, niezależnie od swojego statusu społecznego, mają być traktowani jednakowo przez wymiar sprawiedliwości. Jednak w praktyce często obserwujemy, że politycy i osoby na wysokich stanowiskach mają „lepiej” niż przeciętny obywatel. Umorzenie sprawy marszałka Geblewicza pokazuje to dobitnie.

 

Pamiętacie jeszcze historię marszałka Olgierda Geblewicza z 2021 roku? Na nagraniu, które pojawiło się w sieci, widać, jak kierowca skody hamuje przed tirem na drodze S3. Pojawiły się spekulacje, że kierowca zrobił to specjalnie – oglądając zresztą film z zajścia trudno mieć inne wrażenie. Doszło do kolizji. Szybko okazało się, że autem kierował marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz (PO). Pomimo kolizji polityk odjechał z miejsca zdarzenia.

Dziś okazuje się, że sprawa została umorzona przez prokuraturę, choć w dziesiątkach podobnych zdarzeń w Polsce organy ścigania zwykle wątpliwości nie miały. Jak chociażby niemal bliźniacze zdarzenie z późniejszego okresu na tej samej drodze:

Drogowy szeryf stanie przed sądem. Grozi mu nawet 8 lat więzienia

 

W tym wszystkim nie chodzi o samego Geblewicza, ale o równość wobec prawa, w którą coraz mniej wierzę.

W teorii: prawo ma na celu zapewnienie sprawiedliwości i porządku, co wymaga jego równego stosowania wobec wszystkich obywateli. Jednak w rzeczywistości często można zauważyć, że politycy są traktowani przez wymiar sprawiedliwości z większą pobłażliwością. Przykłady korupcji, nadużyć władzy, czy konfliktów interesów, w których politycy są zamieszani, niejednokrotnie kończą się minimalnymi karami lub nawet całkowitym brakiem odpowiedzialności. Przeciętny obywatel, który dopuściłby się podobnych czynów, musiałby się liczyć z surowymi konsekwencjami prawnymi.

Przywileje władzy i „nietykalność”

Jednym z powodów, dla których politycy wydają się mieć „lepiej” niż reszta społeczeństwa, są strukturalne przywileje związane z pełnionymi funkcjami. Co więcej, politycy często dysponują zasobami, których nie ma przeciętny obywatel: szerokimi kontaktami, wpływami oraz dostępem do wybitnych prawników. Dzięki temu mogą skutecznie opóźniać postępowania sądowe lub nawet unikać procesu. Media często również odgrywają tu istotną rolę: politycy posiadają większy dostęp do środków masowego przekazu i mogą manipulować opinią publiczną na swoją korzyść.

I wróćmy teraz na nasze podwórko. Gdyby „taki numer na S3 odwalił” ktokolwiek z nas, to prokuratorzy nie byliby tak łaskawi. Po prostu w taką „wyrozumiałość” nie wierzę. Zresztą… takiej wyrozumiałości być nie może, bo sytuacja, do jakiej doprowadził nasz marszałek, była bardzo niebezpieczna.

Sprawa Geblewicza została umorzona

 

Wrócę się teraz nieco w czasie… kiedy w Polsce rządził PiS, a pod sądami odbywały się protesty, jeden prominentnych polityków PO w regionie zadał mi pytanie: „Rafał, co zrobić, żeby pod sądy przychodziło więcej ludzi”? Odpowiedziałem: „Nic, bo pokaż mi rodzinę w Polsce, która w mniejszym lub większym stopniu nie zostałaby skrzywdzona niesprawiedliwym wyrokiem. Poza politykami, którzy mają w tym interes, nikt tych sądów bronił nie będzie”. Nawet prawnicy zwykli mówić, że do sądów chodzi się po wyroki, a nie po sprawiedliwość.

Po decyzji prokuratora w sprawie zdarzenia na S3 jestem mocno zniesmaczony. Fakt, że prawo nie jest stosowane w jednakowy sposób wobec wszystkich, ma poważne konsekwencje społeczne. Po pierwsze: prowadzi do erozji zaufania do systemu sprawiedliwości i instytucji demokratycznych. Obywatele, widząc, że osoby na stanowiskach władzy unikają odpowiedzialności, tracą wiarę w sprawiedliwość systemu prawnego. Po drugie: może to prowadzić do poczucia frustracji i niesprawiedliwości, które w dłuższej perspektywie mogą skutkować destabilizacją społeczną i polityczną. Prawo powinno być narzędziem sprawiedliwości. Powinno, ale czy tak jest?

Przypomina mi się pewne nagranie, w restauracji u Sowy, kiedy to Bartłomiej Sienkiewicz stwierdził, że „Państwo polskie istnieje teoretycznie”. Chciałbym wierzyć, że jest inaczej…

Powiązane artykuły

di caprio w pobierowskiej windzie
Felietony 

Di Caprio w pobierowskiej windzie

Ten rok zdecydowanie należy do Pobierowa – niedużej miejscowości na zachodniopomorskim wybrzeżu...

„gastrocmentarz” szczecina. których smaków nam brakuje?
Felietony 

„Gastrocmentarz” Szczecina. Których smaków nam brakuje?

Szczecińska gastronomia przypomina czasami sinusoidę. Pojawia się tu wiele nowych restauracji czy...

przypłynęła bestia. kolejny wieloryb w międzyzdrojach
Felietony 

Przypłynęła bestia. Kolejny wieloryb w Międzyzdrojach

W sobotę po południu blisko międzyzdrojskiej plaży zaobserwowano niepokojące zjawisko. Jak opowiadają...

ile jest jagód w jagodziance?
Felietony 

Ile jest jagód w jagodziance?

Czy w popularnych „jagodziankach” znajdują się …jagody? Pytanie, na pozór z gatunku...