W Szczecinie nie brakuje lokali z pizzą i makaronem, ale tylko niektóre potrafią przekonać, że za szyldem stoi coś więcej niż sprawdzony biznesowy pomysł. Osteria Caterina z Gumieniec to przykład miejsca, które od progu buduje własną tożsamość – spokojną, konsekwentną i wyraźnie zakorzenioną w kuchni włoskiej.
Lokal przy ul. Kwiatowej 14B, tuż obok pętli tramwajowej, jest łatwy do znalezienia. Trudniej jednak pomylić go z kolejną „pizzerią z przypadku”. Wnętrze jest ciepłe i dopracowane – bez tandetnych dekoracji i stereotypowych akcentów rodem z turystycznych deptaków. To przestrzeń, w której można spędzić wieczór, a nie tylko szybko coś zjeść.
Test kuchni najlepiej zaczynać od klasyków. Carbonara to danie, które bezlitośnie obnaża brak warsztatu. Tutaj broni się bez zastrzeżeń: kremowa, ale lekka, z wyraźnym charakterem sera i dobrze przygotowanym guanciale. Bez śmietany, bez kompromisów pod lokalne przyzwyczajenia. Prosto i zgodnie ze sztuką. Cena to 37 zł.
Ragu (porcja tak jak w przypadku carbonary wynosi 37 zł) pokazuje inne oblicze kuchni – bardziej wyważone. Sos nie dominuje nad makaronem, proporcje są przemyślane, a smak budowany jest cierpliwie, bez nadmiernej intensywności. To kuchnia, która nie epatuje, lecz przekonuje detalem i techniką.
Poza makaronami należy zwrócić również uwagę na propozycje przystawek. Lokal oferuje między innymi mule (38 zł), carpaccio z ośmiornicym (55 zł) czy grillowany ser Scamorza (36 zł). Oprócz tego w menu oczywiście znajdują się tradycyjna bruscetta, zupa z owocami morza czy dania główne, a wśród nich kaczka sous vide, kurczak caciatore czy wegetariańska propozycja – bakłażan w panko.
Pizza bez sztuczek
Pizza w Osterii Caterina nie udaje neapolitańskiej rewolucji ani rzymskiej manifestacji. Ma puszyste, dobrze wyrośnięte brzegi, elastyczne ciasto i rozsądną ilość składników. Niczego nie jest za dużo, niczego nie brakuje. To pizza, którą można zjeść w całości bez uczucia przesytu – a to wbrew pozorom rzadkość. Wszystkie pizze mają 33 cm średnicy i kosztują od 25 zł za marinarę do 45 zł za parmę. W menu znajdują się zarówno propozycje wegetariańskie, jak i te bardziej pikantne.
Na końcowy odbiór wpływa również obsługa. Jest uważna, ale nienachalna. Widać, że personel zna kartę i potrafi doradzić, a jednocześnie nie tworzy dystansu. Drobny, lecz znaczący gest – bezpłatna karafka wody (gazowanej lub niegazowanej) – buduje poczucie gościnności, które wciąż nie jest standardem w każdej restauracji.
Najważniejsze pytanie w każdej recenzji brzmi: czy to miejsce zostaje w pamięci na tyle, by zaplanować kolejny wieczór właśnie tam? W przypadku Osterii Caterina odpowiedź jest jednoznaczna.
To restauracja, która nie próbuje być modna za wszelką cenę. Zamiast tego konsekwentnie buduje swoją pozycję na jakości produktów, poprawnej technice i atmosferze, która sprzyja rozmowie.