Pod ziemią wciąż pracują instalacje, które pamiętają czasy sprzed ponad stu lat. Teraz miasto w końcu się za nie zabiera. Wraz z nadejściem wiosny w Szczecinie rozpoczęły się szeroko zakrojone prace związane z modernizacją i wymianą sieci wodociągowej. Celem jest jedno: ograniczyć awarie i poprawić niezawodność dostaw wody tam, gdzie infrastruktura jest najstarsza.
Jednym z najbardziej symbolicznych przykładów jest ulica Jagiełły, gdzie wymieniana instalacja pochodzi… z 1900 roku.
Na ul. Jagiełły trwa przebudowa około 500 metrów wodociągu wraz z przyłączami. Roboty prowadzone są na odcinku od ul. Przybysławy do ul. Kopernika. To jedna z większych inwestycji tego typu w ostatnim czasie – prace mają potrwać około roku.
Choć modernizacja infrastruktury zwykle kojarzy się z rozkopanymi ulicami i paraliżem komunikacyjnym, tym razem ma być inaczej. Większość robót prowadzona jest metodami bezwykopowymi, które pozwalają wymieniać rury bez rozkopywania długich odcinków ulic. Dzięki temu utrudnienia dla mieszkańców ograniczają się głównie do czasowych problemów z parkowaniem, a ruch samochodowy w większości miejsc pozostaje bez większych zakłóceń.
Modernizacja obejmuje jednak znacznie więcej lokalizacji niż tylko jedną ulicę. Prace prowadzone są m.in. na:
ul. Księcia Barnima – wymiana ok. 220 metrów wodociągu
ul. Wrocławskiej, Świętej Kingi i Wileńskiej – łącznie ok. 1,5 km starej, poniemieckiej sieci wodociągowej do wymiany
ul. Białostockiej – prace na odcinku od ul. Wrocławskiej do zabudowy mieszkaniowej
ul. Langiewicza – wymiana około 400 metrów wodociągu, start robót w maju, czas realizacji ok. roku
ul. Narutowicza – łącznie ponad 600 metrów nowej sieci między Aleja Piastów, ulica Bogusława X i ulica Potulicka
W najbliższym czasie wykonawca przeniesie się także na kolejny fragment ul. Narutowicza – między ul. Bogusława a ul. Królowej Jadwigi.
Miasto podkreśla, że celem prac jest przede wszystkim zwiększenie niezawodności sieci wodociągowej oraz ograniczenie awarii, które w starszych instalacjach zdarzają się coraz częściej. Choć inwestycje mogą chwilowo utrudnić codzienne funkcjonowanie, władze liczą na wyrozumiałość mieszkańców.