Home Felietony  Święta bez „Znachora”? Nigdy!
Felietony 

Święta bez „Znachora”? Nigdy!

138
święta bez „znachora”? nigdy!
fot. Józef Letkier / Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny / fototeka.fn.org.pl

Po cichu pewnie wielu liczyło na świąteczny cud. I mamy go! Wielbiciele kultowego „Znachora” mogą odetchnąć z ulgą i otwierać szampany. Zaplanowano, że od soboty 20 grudnia, przez tegoroczne święta Bożego Narodzenia aż do 31 grudnia film ten ma zostać wyemitowany 19 razy! 

Takie wyliczenia podała jedna z gazet opierając się na danych dostępnych na stronie jednego z portali z programami stacji TV. To absolutny rekord. A jeszcze kilka miesięcy temu z trwogą informowaliśmy, że w trakcie świąt Wielkiej Nocy kultowy „Znachor” z 1982 roku w reżyserii Jerzego Hoffmana pojawi się na ekranach naszych telewizorów tylko dwa razy. I w dodatku oba seanse zaplanowano na Lany Poniedziałek. Cóż to było za upokorzenie dla milionów Polek i Polaków, dla których święta się nie liczą bez obejrzenia dramatycznej historii wybitnego chirurga profesora Rafała Wilczura w znakomitym wykonaniu Jerzego Bińczyckiego. 

„Brak „Znachora” w świątecznej ofercie stacji telewizyjnych, to zamach na nasze wartości, to skandal, to próba jątrzenia i działanie określonych, wrogich sił” – alarmowaliśmy w kwietniu tego roku. A przecież np. podczas Wielkanocy w 2023 roku losy chirurga z amnezją można było obejrzeć aż 11 razy na kilku kanałach TV. Sugerowaliśmy więc, że może Boże Narodzenie 2025 będzie okazją do naprawienia krzywdy, którą wyrządzono polskiemu społeczeństwu w czasie tegorocznej Wielkanocy. I stało się! Sugestie nasze zostały uwzględnione i poważnie potraktowane przez „układaczy” programów TV. Bo przecież „Znachor”, to szansa na uniknięcie np. kłótni, sporów i mordobić, niestrawności, przeżarcia oraz przepicia, integracja rodzinna, miła atmosfera. 

Naród skupiony na historii prof. Wilczura i wgapiony w ekran telewizora może pięknie, spokojnie i kulturalnie przeżyć choć dwie godziny. Nerwy zostaną ukojone i wątroba odetchnie. Ale to także edukacja, czyli pokazywanie młodzieży (i nie tylko jej) np. czym może się skończyć konsumpcja sporych ilości alkoholu z nieciekawym elementem towarzyskim w podejrzanych miejscach, że nadmierna prędkość osiągana na nieznanym i nieoświetlonym terenie może być przyczyną tragicznego wypadku, że żadna praca nie hańbi, że nigdy nie wiadomo kiedy się przyda w życiu dobrze wyuczony i wykonywany fach, który zostaje w człowieku nawet w przypadku wystąpienia nieoczekiwanych okoliczności losowych oraz że warto poznawać swój kraj, choćby i piechotą jak to czynił wybitny chirurg. Dlatego nie ma się co dziwić, że ludzie chcą ciągle oglądać „Znachora”. 

Niektórzy, słysząc o kilkunastu emisjach tego filmu, z radości pewnie zacierają ręce. Inni (a na pewno znajdą się tacy, którym to będzie przeszkadzać), będą drwić i szydzić, a może nawet posuną się do gróźb podjęcia jakichś działań mających zablokować emisje – te najbliższe i w przyszłości. A to już zamach na polskie wartości oraz tradycję. Bo „Znachor” w święta jest jej elementem.  I nie damy go sobie odebrać. Nie emitowanie tego filmu w święta, to inicjatywa chora! Ręce precz od „Znachora”! Dobrych świąt Bożego Narodzenia – zdrowych i obfitych!

(gdyby ktoś się nie domyślił, to ten tekst ma charakter żartobliwy, doświadczenie wskazuje jednak, że wielu traktuje wszystko z cmentarną powagą oraz czyta bez zrozumienia, stąd też te słowa wyjaśnienia)

Powiązane artykuły

wielkie żarcie
Felietony 

Wielkie Żarcie

„Nadchodzi czas komety” – śpiewał kiedyś Felicjan Andrzejczak z zespołem Budka Suflera....

puma - mamy swojego potwora z loch ness?
Felietony 

Puma – mamy swojego potwora z Loch Ness?

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że w lasach w okolicach Koszalina...

pech odpuszcza?
Felietony 

Pech odpuszcza?

Jeden z „brukowców” ujawnił sensacyjną wieść – coś się ruszyła w sprawie...

przypłynął prom, wróciła…stępka
Felietony 

Przypłynął prom, wróciła…stępka

Jeden nowy prom, a ile wzbudził pasji, emocji, wściekłości, nerwów, morderczych instynktów, ...