Home Historia Świerczewo i zapomniany gotycki kościółek świętej Katarzyny
Historia

Świerczewo i zapomniany gotycki kościółek świętej Katarzyny

501

W centrum Szczecina był jeszcze jeden – tutaj musimy rozróżnić, że w tej publikacji mowa o kościółku na Świerczewie, a istniał jeszcze pocysterski kościół świętej Katarzyny stojący niegdyś w miejscu filarów Trasy Zamkowej. Ten kościółek, o jakim mowa w artykule, jest obrośnięty warsztatami i budynkami, które kompletnie nie pasują do niego. Albo… to on nie pasuje do otoczenia. Jednak jest to jeden z najstarszych obiektów Szczecina.

 

Gdyby zadać mieszkańcowi Szczecina pytanie: jaki jest najstarszy obiekt w pobliżu 26 Kwietnia, przy Sopockiej, przy Dąbrowskiego albo obok jeziorka Słonecznego to… no właśnie… byłaby długa chwila zastanowienia. Niektórzy mogliby podać jakąś willę, może jakiś stary dom. Inni główkowaliby przeglądając stare mapy – same ogrody działkowe, teren wojskowy między Ku Słońcu i Świerczewską. Nic nie przychodzi do głowy! Okazuje się, że na Świerczewie ukryty jest obiekt, który pamięta czasy… średniowiecza! To niewielki uroczy kościółek znajdujący się pośród warsztatów i pozostałości dawnego Gut Schwarzow, czyli Majątku Świerczewo, jaki sięga swoją historią wiele stuleci wstecz. Niestety od wielu dziesięcioleci jeden z najstarszych obiektów w Szczecinie stoi i niszczeje. Z jednej strony powinno nas to skłaniać do apeli o zadbanie, o remont, o zabezpieczenie. Z drugiej nawet jeżeli to zrobimy to trzeba zadać sobie pytanie – jaką funkcję pełniłby kościółek świętej Katarzyny w Świerczewie? Co miałoby się w nim znaleźć i jak miałby być dostępny dla mieszkańców miasta? To duże wyzwanie i solidne pytanie…

Stojący od średniowiecza

Wzmiankę, która pozwala nam ustalić najwcześniejsze daty, kiedy kościółek istniał znajdziemy w sporach dostojników kościelnych. W 1424 roku proboszcz kościoła świętego Jakuba, czyli dzisiejszej katedry – Herdeghenus Hilpoltsteyn – prowadził spór z wikariuszem kaplicy świętej Katarzyny w Schwarzow (Świerczewo). Dopisać trzeba, że sama wieś Schwarzow jest starsza – wzmiankowana w 1253 roku. Warto wspomnieć, że początkowo świątynia wyglądała nieco inaczej, a stan aktualny nie pochodzi z czasów najwcześniej wzmiankowanych – został zniszczony na początku XVII wieku i odbudowany, ponownie zniszczony w pożarze w 1677 roku oraz odbudowany, a następnie w 1696 roku, urządzając tam również kwatery dla żołnierzy w 1692 roku. Świadectwem odbudowy może być wzmianka mówiąca, że kościołowi aż siedmiu braci Rosenfeld ufundowało ołtarz. Poprzednimi patronami byli święty Piotr i święty Paweł. Znani są bracia z imienia, byli to: Arnold Rosenfeld, Eberhardt Rosenfeld, Jacob Rosenfeld, Georg Rosenfeld, Joachim Rosenfeld, Christian Rosenfeld oraz Abraham Rosenfeld (wg Lemckego). Byli to synowie kupca i pana w Szczecinie, a nim był Martini Rosenfeldt. O wielkim darze braci miała mówić inskrypcja grafiki, która zawierała zdobioną Ostatnią Wieczerzę oraz złożenie do grobu malowane olejem na desce. Dodatkowo wyposażeniem kościoła miały być dwa świeczniki ołtarzowe z brązu, wysokości 41 centymetrów, z około 1600 roku. Funkcja obiektu zmieniała się z kościelnej na typowy budynek folwarczny. 

 

Co ciekawe, obok znajdował się cmentarz ewangelicki oraz osada. Teren pocmentarny przy kościele zatarł się dziś całkowicie – nie ma po nim praktycznie żadnego śladu ani zieleni przycmentarnej. Mapa z około 1888 roku ukazuje nam teren cmentarza – był to obszar bezpośrednio wokół dawnej kaplicy. Starszy niż 1888 rok mogą być również dwa budynki obok. Według kart wpisowych miał być założony w XIV wieku. W notatce znajduje się informacja, że był to kościół filialny Gumieniec. Według Lemckego był to kościółek-siostra kościoła z Pomorzan. Wojny napoleońskie miały przynieść kolejne zniszczenie świątyni, a także umieszczono w nim w 1813 roku lazaret. Obiekt ponownie miał przejść odbudowę i służyć jako kościół do około 1901 roku, gdy zamieniono go na magazyn narzędzi. a także po I Wojnie Światowej miał powrócić do roli kościoła To stało się dzięki interwencji konserwatora zabytków po 1918 roku. Znana jest fotografia ukazująca wnętrze, dostępna pod tym adresem. Według karty zabytku “ratownikiem” i jednocześnie konserwatorem miał być doktor Franz Balke, który w 1932 roku awansował na miano konserwatora prowincjonalnego, w czasie rządów nazistów był oponentem ich poglądów na historię oraz wszedł w konflikt z lokalnym “gau” partii. Dawna karta zabytku wspomina, że Franz Balke miał wpłynąć na uratowanie zabytku i przywrócenie funkcji kościelnej po 1918 roku – w tym roku Franz miałby zaledwie 28-29 lat. Swój wpływ w szczecińskim muzeum miał dopiero od 1927 roku, wcześniej nie występuje w księgach adresowych. Chichot historii pojawia się, gdy Franz Balke współpracował z Gregorem Rosenbauerem nad galerią sztuki sakralnej średniowiecza – warto wspomnieć nazwisko wyżej o braciach Rosenfeld, jacy mieli ufundować dla kościoła ołtarz. Nazwiska śmieją się z kart historii. Detale o historii obiektu spisał w 1940 roku historyk i teolog Hellmuth Heyden. Wcześniejsze źródła – z 1901 roku – spisał Hugo Lemcke.

 

W trakcie wojny podaje się, że kościółek został uszkodzony, następnie odbudowany i przeznaczony między innymi na magazyn skór. Tu wersje są różne, bo karta obiektu z lat sześćdziesiątych podaje, że kościółek nie został zniszczony w trakcie II Wojny Światowej. Również w pobliżu nie znajdowały się żadne obiekty mogące być celem nalotów lub działań wojennych. Fotografia z 1943 roku (lotnicza) nie jest na tyle wyraźna, by ocenić – obszar kościoła był prawdopodobnie obrośnięty drzewami lub zaroślami. Do niedawna zabytkowy obiekt posiadał jeszcze (według pierwszej teorii) odtworzony po wojnie dach – aktualnie jest on przykryty folią i deskami, w zachowanej formie – spadzistej. Pod folią znajdują się dachówki. Niestety, zdecydowanie gorzej z zabezpieczeniem okien i wejścia – wejście jest zakratowane, ale drzwi trzymają się na “słowo honoru” i pozwalają na wejście od środka małych zwierząt. Nie zapowiada się, by dawną kaplicę miały spotkać lepsze czasy… A szkoda. Według dawnych planów była sugestia, by powstał tu punkt informacyjny dla okolicznych firm. Chyba najlepszym wyjściem byłoby obiekt wyremontować, zabezpieczyć, odtworzyć i stworzyć w środku po prostu biuro jednej z firm z zachowaniem charakteru.

Powiązane artykuły

Historia

Nurkowie Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji prowadzili poszukiwania na Rusałce

Szukali „Czapli” – rzeźby, która zaginęła wiele lat temu. Poszukiwań w akwenie...

W regionieHistoriaTurystyka

Pomysł na weekend: Ze Szczecina do Spichlerza Gropiusa i Parku Książęcego 

Niby niepozorna wioska, położona nieopodal szosy ze Stargardu do Trójmiasta, a jednak...

KulturaHistoriaRozmowy

„Poczet Książąt Pomorskich”, czyli o nowej książce Macieja Strączyńskiego i ilustracjach Sylwii Godowskiej

Gryfici to nieodłączny element szczecińskiej historii, ale i kultury w ogóle. Jednak...

HistoriaW regionie

Ten głaz ma ok. 1,85–1,5 miliarda lat. Skrywa on pod sobą niesamowicie ciekawą i pasjonującą historię

Pod koniec lutego mieszkaniec okolic Kamienia Pomorskiego, Robert Jarosik,  natknął się podczas...