Coraz mniej jednostek na wodzie, kolejne awarie i narastające napięcia wewnątrz spółki – tak wygląda obecnie sytuacja świnoujskiej żeglugi. Sprawa trafiła już na poziom samorządowy, a radni domagają się wyjaśnień i przedstawienia konkretnego planu działania.
Dziś w praktyce funkcjonują tylko dwa promy – jeden na przeprawie w centrum miasta, drugi na przeprawie Karsibór. Pozostałe jednostki są wyłączone z eksploatacji, oczekują na remonty lub tracą ważność dokumentów dopuszczających do żeglugi. To znacząca zmiana w porównaniu do lat poprzednich, gdy w sezonie letnim kursowało nawet sześć promów.
Największe problemy dotyczą promów typu „Bielik”. Na łamach gs24.pl pracownicy relacjonują, że ich napęd – hydrauliczno-spalinowy – od lat sprawia trudności eksploatacyjne. Ostatnia poważna awaria Bielika II miała miejsce pod koniec marca. Wówczas, aby utrzymać komunikację między wyspami, miasto musiało uruchomić dodatkowe autobusy.
Część floty już wypadła z obiegu. Bielik III został odstawiony jeszcze w 2024 roku z powodu kończących się dopuszczeń technicznych i konieczności gruntownego remontu. W efekcie system przepraw działa dziś na minimalnych zasobach. To sytuacja szczególnie wrażliwa, bo mimo uruchomienia tunelu promy wciąż pełnią kluczową funkcję. Nie wszystkie pojazdy mogą z niego korzystać – dotyczy to m.in. transportów niebezpiecznych. W razie awarii tunelu przeprawy promowe pozostają jedyną alternatywą.
Równolegle narastają napięcia w samej spółce Zarząd Dróg Miejskich i Żeglugi. Część pracowników krytycznie ocenia sposób zarządzania, wskazując na konflikty i brak dialogu. Według relacji pracowników (za GS24.pl), atmosfera w spółce pogorszyła się do tego stopnia, że część doświadczonych specjalistów zdecydowała się odejść.
Sprawą zainteresowali się radni. Elżbieta Jabłońska skierowała interpelację do prezydentki miasta, wskazując na rosnące problemy techniczne i organizacyjne. Pyta m.in. o okoliczności kosztownego transportu jednego z promów do stoczni oraz o brak umów serwisowych na początku roku. W ocenie radnej kluczowe jest opracowanie spójnej strategii zarządzania flotą. Bez tego – jak podkreśla – problemy mogą się pogłębiać, a system przepraw stanie się jeszcze mniej wydolny.