To nie jest zwykłe porozumienie akademickie. To sygnał głębszej zmiany, która coraz wyraźniej redefiniuje granice między humanistyką a naukami technicznymi. 14 kwietnia 2026 roku Uniwersytet Szczeciński oraz Politechnika Morska w Szczecinie podpisały umowę, która może stać się jednym z najciekawszych przykładów interdyscyplinarnej współpracy w Polsce.
W centrum tej współpracy znalazło się coś więcej niż tylko nauka – to próba odpowiedzi na pytanie, jak nowoczesne technologie mogą zmienić sposób rozumienia przeszłości.
Jeszcze niedawno archeologia kojarzyła się głównie z wykopaliskami, pędzelkiem i żmudnym dokumentowaniem znalezisk. Dziś coraz częściej przypomina zaawansowane laboratorium technologiczne. Nowe porozumienie zakłada wykorzystanie takich narzędzi jak: modelowanie 3D, symulacje komputerowe, druk addytywny (3D), skanowanie cyfrowe zabytków. To nie tylko kwestia unowocześnienia warsztatu. To fundamentalna zmiana metodologiczna – przejście od opisu przeszłości do jej cyfrowej rekonstrukcji i testowania hipotez.
Jak podkreśla Waldemar Tarczyński, potencjał obu uczelni „powinien być w pełni wykorzystany”, a kluczową rolę odegra tu Katedra Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego. To, co czyni tę współpracę szczególnie istotną, to jej rzeczywiście interdyscyplinarny charakter. Z jednej strony badacze historii i kultury materialnej, z drugiej – inżynierowie i specjaliści od modelowania przestrzennego. Wojciech Ślączka nie ukrywa, że uczelnia techniczna wychodzi dziś poza tradycyjne ramy:
rozwija technologie optyczne, inteligentne systemy sterowania i rozwiązania możliwe do zastosowania daleko poza sektorem morskim.
To właśnie w tym punkcie styku powstaje realna wartość: inżynieria dostarcza narzędzi, humanistyka – pytań badawczych i kontekstu. Efektem może być możliwość tworzenia modeli przeszłości, które można nie tylko zobaczyć, ale i… przetestować.
Jednym z najbardziej przełomowych elementów współpracy jest rozwój tzw. archeologii eksperymentalnej w wersji cyfrowej. Dzięki symulacjom możliwe będzie: sprawdzanie wytrzymałości dawnych konstrukcji, odtwarzanie funkcji historycznych obiektów, testowanie różnych scenariuszy użytkowania artefaktów.
Dr hab. Agnieszka Szudarek zwraca uwagę, że współczesna humanistyka coraz częściej sięga po nieinwazyjne metody badawcze, które wymagają zaawansowanej infrastruktury technologicznej To oznacza jedno: przyszłość badań nad dziedzictwem kulturowym będzie rozgrywać się nie tylko w terenie, ale także w przestrzeni cyfrowej.
Współpraca nie kończy się na laboratoriach. W planach jest wykorzystanie nowego statku badawczego, który Politechnika Morska w Szczecinie chce zbudować w najbliższych latach. Jeśli projekt zostanie zrealizowany, Szczecin może zyskać unikalne narzędzie do prowadzenia: badań archeologii podwodnej, interdyscyplinarnych ekspedycji naukowych, projektów o znaczeniu międzynarodowym.
Istotnym elementem porozumienia jest także popularyzacja nauki i włączenie studentów w realne projekty badawcze. To szczególnie ważne w kontekście zmieniającego się rynku pracy, gdzie kompetencje interdyscyplinarne stają się kluczowe. Studenci nie będą już tylko odbiorcami wiedzy – mają stać się jej współtwórcami, pracując na styku: nauk humanistycznych, technologii, analizy danych i symulacji.
Porozumienie między Uniwersytetem Szczecińskim a Politechniką Morską w Szczecinie wpisuje się w szerszy trend redefiniowania roli uczelni wyższych. To już nie tylko instytucje przekazujące wiedzę, ale centra innowacji, laboratoria współpracy międzydziedzinowej, platformy łączące naukę z technologią i gospodarką. Jeśli projekt zakończy się sukcesem, Szczecin może stać się jednym z ważniejszych ośrodków badań nad dziedzictwem kulturowym w Europie – tyle że w wersji cyfrowej, precyzyjnej i opartej na danych.