W miniony poniedziałek, 13 kwietnia 38-letnia kobieta nie wróciła do domu, nie odbierała telefonu. Kilka godzin później śledczy odkryli jej ciało. Tej samej nocy zatrzymano mężczyznę, który może mieć związek z jej śmiercią.
13 kwietnia do funkcjonariuszy zgłosiła się zaniepokojona rodzina. Kobieta nagle zniknęła – brak kontaktu i nieobecność w domu wzbudziły najgorsze obawy. Reakcja była natychmiastowa. Policjanci rozpoczęli działania poszukiwawcze, analizując każdy możliwy trop. Kluczowe okazały się zapisy monitoringu – to one pozwoliły ustalić, że kobieta nie opuściła miejsca, w którym ostatnio przebywała. To zawęziło obszar poszukiwań i przyspieszyło dalsze działania.
W wyniku intensywnej pracy funkcjonariuszy odnaleziono ciało 38-latki. Od tego momentu śledztwo nabrało zupełnie innego charakteru. Na miejscu pojawili się: śledczy, technicy kryminalistyki, prokurator, biegły z zakresu medycyny sądowej. Zabezpieczono liczne ślady, które pozwoliły na szybkie wytypowanie osoby mogącej mieć związek ze zdarzeniem. To był moment, w którym – jak podkreślają śledczy – liczyła się każda minuta.
Z ustaleń wynikało, że podejrzewany mężczyzna kieruje się w stronę granicy polsko-niemieckiej. To znacząco podniosło stawkę – pojawiło się realne ryzyko ucieczki z kraju. W działania zaangażowano: wydziały kryminalne szczecińskiej policji, jednostki wojewódzkie, komórki zajmujące się poszukiwaniami osób, Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej.
Jeszcze tej samej nocy mężczyzna został namierzony i zatrzymany.