Home W regionie Prokurator wjechał z koparką na teren nielegalnego wysypiska? W Kurowie znów coś się dzieje
W regionie

Prokurator wjechał z koparką na teren nielegalnego wysypiska? W Kurowie znów coś się dzieje

606
wysypisko wykopy kurów

W miniony piątek do redakcji zadzwonili mieszkańcy Kurowa z niepokojącą informacją – na terenie nielegalnego wysypiska znów pojawił się sprzęt ciężki, a według ich relacji istnieje obawa, że wkrótce proceder zwożenia odpadów może zostać wznowiony.

Na miejscu zastaliśmy koparkę oraz operatora prowadzącego prace ziemne. W kilku punktach terenu wykonywane były wykopy. Co istotne, działania te odbywały się w obecności policji. Na miejscu znajdowało się również kilka osób, w tym osoba wyposażona w specjalistyczną walizkę i sprzęt do pobierania próbek. Wszystko wskazuje na to, że mogły to być czynności prowadzone na zlecenie prokuratury, z udziałem biegłych.

Redakcja skierowała już pytania do prokuratury, aby potwierdzić charakter prowadzonych działań oraz ustalić, czy są one elementem trwającego śledztwa dotyczącego nielegalnego składowiska odpadów.

Milczenie urzędów, śledztwo w miejscu – tysiące ton toksyn pod Szczecinem mogą zatruć region

Tysiące ton odpadów i lata bez reakcji

Przypomnijmy – sprawa dotyczy nielegalnego składowiska w Kurowie, na terenie gminy Kołbaskowo, zlokalizowanego w obszarze chronionym Natura 2000 oraz w strefie ochronnej awaryjnego ujęcia wody dla Szczecina. Według ustaleń, w ziemi może znajdować się nawet około 4 tysięcy ton odpadów, które przez lata były tam zwożone ciężarówkami.

Proceder trwał co najmniej od 2021 roku. O sprawie wiedziały instytucje publiczne – w tym gmina Kołbaskowo, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Wody Polskie – jednak, jak wynika z ustaleń, nie podjęto skutecznych działań, które zatrzymałyby nielegalne składowanie.

Dziś odpady są w dużej mierze przysypane ziemią. Wcześniej jednak tworzyły potężne hałdy – jedna z nich sięgała około 20 metrów wysokości. Teren nie był zabezpieczony ani oznakowany, a jego użytkowanie mogło naruszać przepisy prawa wodnego i ustawy o odpadach.

Sprawą od blisko dwóch lat zajmuje się Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów, a postępowanie wciąż prowadzone jest „w sprawie”.

Kluczowe znaczenie ma opinia biegłego z zakresu ochrony środowiska, który nie pozostawia wątpliwości co do skali zagrożenia.

– Odpady były magazynowane w taki sposób, że mogły zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka, lub spowodować obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub spowodować zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym – przekazała nam w październiku ubiegłego roku rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, prokurator Julia Szozda.

Jak wynika z informacji prokuratury, obecnie trwa analiza zgromadzonej dokumentacji, w tym materiałów przekazanych przez Urząd Gminy Kołbaskowo. Prowadzone są także dalsze czynności procesowe.

Niepokojące obserwacje w terenie

Podczas wizyty na miejscu zwróciliśmy uwagę na jeszcze jeden, szczególnie alarmujący aspekt. Z rejonu składowiska – według naszych obserwacji – mogą spływać substancje ropopochodne. Woda w ciekach przepływających przez teren wysypiska miała wyraźnie zmienioną barwę i charakterystyczny połysk, sugerujący obecność zanieczyszczeń.

Strugi tej wody kierują się w stronę trzcinowisk, a następnie – dalej w kierunku Odry. Co istotne, zanieczyszczenia zaobserwowaliśmy wyłącznie w bezpośrednim sąsiedztwie składowiska. Na działkach oddalonych od terenu, gdzie nie ma kontaktu z odpadami, woda była przejrzysta i nie wykazywała oznak skażenia. To może wskazywać na bezpośredni związek pomiędzy składowiskiem a stanem wód powierzchniowych. Jeśli potwierdzą to badania, będziemy mieli do czynienia nie tylko z problemem składowania odpadów, ale również z realnym, bieżącym zanieczyszczeniem środowiska wodnego.

Szczególnie niepokojące jest położenie wysypiska. Teren znajduje się w strefie ochronnej awaryjnego ujęcia wody dla Szczecina – infrastruktury krytycznej, która w sytuacji kryzysowej ma zapewnić mieszkańcom dostęp do wody pitnej. Ewentualne skażenie gruntu i wód gruntowych w tym rejonie może mieć bezpośrednie konsekwencje dla bezpieczeństwa mieszkańców całego regionu.

Piątkowe działania na miejscu mogą oznaczać przełom – albo przynajmniej próbę uporządkowania sytuacji, która przez lata była ignorowana. Obecność policji i prawdopodobnych biegłych sugeruje, że nie są to rutynowe prace, lecz czynności o charakterze procesowym.

Do sprawy będziemy wracać.

Powiązane artykuły

pożar hali w przecławiu. jest akt oskarżenia
W regionie

Pożar hali w Przecławiu. Po ponad roku jest akt oskarżenia

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 51-letniemu Pawłowi M. Mężczyzna odpowiada...

29-latek miał 4,7 promila alkoholu. uciekał przed policją ciągnikiem
W regionie

29-latek miał 4,7 promila alkoholu. Uciekał przed policją ciągnikiem

29-letni mężczyzna kierował ciągnikiem rolniczym z podpiętą przyczepą, mając w organizmie aż...

folkowisko wraca do mierzyna. muzyka ludowa, regionalne smaki i josé torres na finał
W regionie

Folkowisko wraca do Mierzyna. Muzyka ludowa, regionalne smaki i José Torres na finał

Muzyka ludowa, lokalne tradycje, rękodzieło, regionalne przysmaki i atrakcje dla całych rodzin....

opera, ruiny zamku i muzyka pod gwiazdami. w dobrej powstaje nowy festiwal
W regionie

Opera, ruiny zamku i muzyka pod gwiazdami. W Dobrej powstaje nowy festiwal

Dwa historyczne zamki, średniowieczne ruiny, gotycki kościół i największe arie operowe. Już...