Pogoń Szczecin wygrała bardzo ważne spotkanie z Piastem Gliwice 2:0 i tym samym wydostała się ze strefy spadkowej.
Sztab szkoleniowy Dumy Pomorza miał przed meczem ból głowy, bowiem wypadło kilku graczy z formacji obronnej. Wciąż kontuzjowani są Walqvist i Ali, a ze względów kartkowych pauzować musieli Keramitsis i Koutris. Z Piastem od pierwszych minut na prawej stronie defensywy wyszedł nominalny pomocnik Kellyn Acosta. Kolejną szansę w wyjściowej jedenastce otrzymał również Natan Ława, a kapitan Kamil Grosicki usiadł na ławce rezerwowych.
Po kilku minutach rywalizacji piłka po raz pierwszy zatrzepotała w siatce gospodarzy po strzale Aggera, jednak Duńczyk znajdował się na pozycji spalonej i sędzia nie uznał bramki. Po chwili to Piast mógł prowadzić, jednak kapitalnie spisał się Cojocaru i uchronił swój zespół przed stratą gola.
W 20.minucie Vallejo bardzo groźne wszedł w nogi Loncara, który znajdował się w polu karnym gospodarzy. Sędzia po wideoweryfikacji pokazał zawodnikowi Piasta żółtą kartkę i podyktował rzut karny dla Pogoni. Do piłki podszedł Ulvestad i po raz trzeci w tym sezonie zdobył gola z jedenastki.
Po stracie gola Gliwiczanie próbowali stworzyć sobie klarowną sytuację do wyrównania, jednak nieźle spisywała się obrona Pogoni. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy kapitalnym, prostopadłym podaniem obsłużony został Mukairu, błąd popełnił bramkarz Piasta i Pogoń prowadziła już 2:0!
Od początku drugiej połowy Piast ruszył do ataków, ale zarówno linia obronna, jak i bramkarz Portowców spisywali się bez zarzutu. Co jakiś czas Pogoń wyprowadzała kontratak, jednak żaden z nich nie zagroził poważnie bramce gospodarzy.
W doliczonym czasie gry miejscowi mieli szansę na gola honorowego, jednak żadna z prób nie znalazła drogi do bramki. Pogoń wygrała 2:0 i awansowała na dwunaste miejsce w ligowej tabeli.