Home Felietony  Pobierowo, trochę jakby luksusowo
Felietony 

Pobierowo, trochę jakby luksusowo

1.1k
pobierowo, trochę jakby luksusowo
fot. Gołębiewski Holding, materiały prasowe

Podobno pojawiła się nowa definicja bogacza w Polsce. To taki osobnik, który może wykupić np. dwutygodniowy pobyt, w środku lata, w 300-metrowym apartamencie z widokiem na morze w hotelu Gołębiewski w Pobierowie.

Co tam jakieś wakacje np. na Malediwach, w Zanzibarze czy Karaibach, nie wspominając nawet o Kanarach. W niektórych kręgach, to już chyba będzie „passe”. Teraz na topie jest hotel Gołębiewski w Pobierowie. O tym gigancie, który choć jeszcze nie został otwarty, już od miesięcy krążą przeróżne informacje. Budzi zdumienie u jednych, szok i niedowierzanie u drugich, a u Niemców strach przed konkurencją i wizją zamykanych kolejnych małych hoteli po ich stronie. Wiadomo, że obiekt w Pobierowie będzie mógł pomieścić ok. 3 tysięcy osób i będzie największym hotelem w Polsce. W mediach co chwila pojawiają się zdjęcia luksusów jakich można się spodziewać po tym obiekcie. Według doniesień medialnych zacznie on przyjmować gości 26 czerwca. Wcześniej jednak – 15 maja ruszył system rezerwacyjny. I zaczęło się. Ludzie po prostu zwariowali. Dobrze, że rezerwacji dokonywano przez internet a nie osobiście, bo pewnie przed hotelem wybuchłyby zamieszki podobne do tych, do jakich doszło kilka dni temu, przed sklepami z zegarkami pewnej znanej firmy. 

Dyrektor sprzedaży Gołębiewski Holding poinformowała w mediach, że skala zainteresowania przerosła oczekiwania samej sieci. Dane mówią same za siebie. 

„2119 rezerwacji w 24 godziny. W godzinach 11:00-12:00 rezerwacja pojawiała się średnio co 16 sekund. 229 rezerwacji w ciągu jednej godziny. 259 501 sesji na stronie w pierwszej dobie. W pewnym momencie musieliśmy zwiększyć przepustowość serwerów, żeby utrzymać stabilność” – wyjaśnia dyrektorka. 

Najtańsze pokoje w hotelu kosztują ok. 1400 zł za noc. Apartamenty z widokiem na morze mają przekraczać 5 tys. zł za dobę. Jedni widząc takie zainteresowanie rezerwacjami znacząco pukali się w czoła, inni szukali rady u lekarza lub farmaceuty żądając leków na uspokojenie. Według nieoficjalnych informacji kilkanaście osób w całym kraju wylądowała w szpitalach z objawami szoku, zawału serca oraz histerycznych ataków śmiechu. Ale krążą też glosy, że np. pobierowscy właściciele pensjonatów oraz gastronomicy zacierają ręce. Bo mega hotel może być magnesem dla gości z nieco mniej wypchanym portfelem. W każdym razie, jeżeli zapowiadany termin otwarcia zostanie dotrzymany, to już 26 czerwca należy się przygotować na wodospady zdjęć w mediach społecznościowych. 

Nie wiadomo co się stanie np. z telewizyjnym reality show pt. „Hotel Paradise”. No bo po co jeździć gdzieś w tropiki skoro raj ma być tak blisko? W blokach startowych czekają na otwarcie giganta artyści różnej maści. Bo taki hotel jest wymarzonym obiektem do opiewania go w poezji, prozie, malarstwie, muzyce itd. Już powstają pewne nieśmiałe próby np. poetyckie – „Oda do kolosa” napisana przez jednego z lokalnych poetów z okolic Gryfic. Oto fragment: „Wierzcie mi, ja nie pierdzielę/To jest hotel nad hotel/Nic piękniejszego na świecie nie widziałem/I na jego punkcie oszalałem/Mam emeryturę, chciałbym więc choć przez chwilę pobyć w luksusie/Jak o tym powiedziałem, to wyśmiali mnie w ZUS-ie”. Albo muzyczne np. oratorium „Doba hotelowa”, czy też przeboju disco polowego zespołu „Godzilla” – „To się nie mieści w głowie, co się będzie latem dziać w Pobierowie”. To także wymarzona tzw. lokacja dla umiejscowienia w nim akcji jakiegoś kryminału (może coś w stylu Agathy Christie). Jak się sprawdzi, to może się to przerodzić w cykl sensacyjnych powieści (jest o schroniskach w Karkonoszach, to nie może być o polskich hotelach?), albo romansów z życia tzw. wyższych sfer. A telewizja i film? W Hollywood już dopytują gdzie w Pobierowie mogą lądować samoloty z gwiazdami. Nie ma nudy. A najlepsze chyba dopiero przed nami.

(gdyby ktoś się nie domyślił, to ten tekst ma charakter żartobliwy, doświadczenie wskazuje jednak, że wielu traktuje wszystko z cmentarną powagą oraz czyta bez zrozumienia, stąd też te słowa wyjaśnienia)

Powiązane artykuły

flecista, metal czy disco polo?
Felietony 

Flecista, metal czy disco polo?

Niewykluczone, że w stolicy Pomorza Zachodniego zorganizowany zostanie niedługo kolejny głośny konkurs...

monika lesner
Felietony 

„Dla mnie i tak jesteś najlepszy, ale…”, czyli od presji do depresji

„Bo stać go na więcej”, „Gdybym nie wiedziała, że ma taki potencjał,...

skok stulecia, czyli historia smakowitej zbrodni
Felietony 

Skok stulecia, czyli historia smakowitej zbrodni

Kilka dni temu doszło do prawdziwego „skoku stulecia” na Pomorzu Zachodnim. Będą...

włamała się do domu po… słoik fasolki. część zjadła na miejscu
Felietony 

Włamała się do domu po… słoik fasolki. Część zjadła na miejscu

Są przestępstwa, które przechodzą do historii kryminalistyki. Są też takie, które trafiają...