Przy ognisku, z dala od oficjalnych sal i konferencyjnych stołów, spotkali się mieszkańcy popierający ideę referendum w sprawie władz gminy Kołbaskowo. Jak podkreślali uczestnicy rozmów, na tym etapie nie zapadły jeszcze żadne formalne decyzje, ale coraz wyraźniej widać, że inicjatywa zaczyna nabierać realnych kształtów.
Według wstępnych ustaleń pierwsze oficjalne działania miałyby rozpocząć się po wakacjach. Wrzesień jest wskazywany jako możliwy termin zgłoszenia inicjatywy referendum do komisarza wyborczego. Dopiero wtedy, zgodnie z obowiązującymi przepisami, mogłaby ruszyć formalna procedura zbierania podpisów mieszkańców popierających referendum.
Jak usłyszeliśmy od osób zaangażowanych w działania, zainteresowanie sprawą ma być znacznie większe, niż mogłoby się wydawać. Organizatorzy przekonują, że regularnie odbierają telefony od mieszkańców deklarujących wsparcie oraz gotowość do pomocy przy przyszłych działaniach organizacyjnych w sprawie odwołania Małgorzaty Schwarz z funkcji wójta gminy. Nie wykluczają również, że inicjatywa zostanie rozszerzona o inicjatywę odwołania Rady Gminy.
Jednocześnie wiele osób ma obawiać się publicznego angażowania w inicjatywę. – Ludzie dzwonią, pytają, deklarują pomoc, ale na razie wolą pozostać w cieniu – mówią inicjatorzy. Według nich część mieszkańców obawia się ewentualnych konsekwencji lub napięć związanych z otwartym krytykowaniem obecnych władz gminy.
Na razie uczestnicy spotkania podkreślają, że był to przede wszystkim etap rozmów i integracji środowiska osób niezadowolonych z obecnego sposobu zarządzania gminą. Konkretne decyzje dotyczące dalszych działań mają zapaść w kolejnych miesiącach.
Przypomnijmy: niedawno do podobnego spotkania doszło również w Gminie Dobra, tam też mieszkańcy zapowiadają inicjatywę referendalną i chcą doprowadzić do odwołania wójt Magdaleny Zagrodzkiej.