Miała być wizytówką gminy i atrakcją dla rowerzystów. Jest zamknięty odcinek i pytania o jakość wykonania. Ścieżka rowerowa poprowadzona po śladzie dawnej wąskotorówki w okolicach jeziora między Karwowem a Będargowem została wyłączona z użytkowania. Powód? Osiadający nasyp, na którym wytyczono trasę.
Brzmi jak problem starej, zaniedbanej infrastruktury. Tyle że ta ścieżka została oddana do użytku… w maju 2024 roku. Nie minęły nawet dwa lata, a fragment trasy już wymaga interwencji.
Decyzję o zamknięciu podjęto po stwierdzeniu osiadania nasypu na odcinku około 20 metrów. To właśnie w tym miejscu pojawiły się deformacje mogące zagrażać bezpieczeństwu rowerzystów i pieszych. Zamiast rekreacyjnego przejazdu – barierki i zakaz wstępu.
Według informacji z urzędu gmina czeka obecnie na szczegółową ekspertyzę techniczną, która ma wyjaśnić przyczyny problemu. Analizowane będą m.in. warunki gruntowe, system odwodnienia oraz sama konstrukcja nasypu. Dopiero po jej wykonaniu będzie wiadomo, jakie prace naprawcze będą konieczne i kiedy trasa znów zostanie udostępniona. Nieoficjalnie mówi się jednak, że to nie pierwszy raz, gdy pojawiają się problemy z tym fragmentem. Po zimie i roztopach sytuacja wyraźnie się pogorszyła.
Inwestycja z problemami od początku
Ścieżka rowerowa prowadzi od granicy polsko-niemieckiej przez Barnisław, Warnik i Karwowo do Będargowa. Cała trasa ma około 4,5 kilometra długości i od 2,5 do 3 metrów szerokości. Wzdłuż szlaku powstały także miejsca odpoczynku dla rowerzystów.
Koszt pierwszego odcinka w gminie Kołbaskowo wyniósł ponad 4,7 mln zł. Znaczną część tej kwoty – ponad 3 mln zł – stanowiło dofinansowanie z programu INTERREG V. Jak przytacza Głos Szczeciński, już na etapie realizacji inwestycja napotykała jednak poważne trudności. Umowę z wykonawcą podpisano w lipcu 2021 roku, a zakończenie prac planowano po 14 miesiącach. Harmonogram szybko przestał być aktualny, pojawiły się opóźnienia, a inwestycja utknęła. Wykonawca wystąpił wówczas o zwiększenie wynagrodzenia o blisko 1,9 mln zł. Ostatecznie w sierpniu 2023 roku radni gminy Kołbaskowo zgodzili się na podniesienie kosztów inwestycji.
Efekt? Trasa, która miała przyciągać rowerzystów i turystów, dziś na jednym z odcinków jest po prostu niedostępna. Zamiast rekreacyjnej infrastruktury – ekspertyzy, analizy i kolejne pytania o to, czy inwestycja została wykonana tak, jak powinna.