Home Felietony  Królowa luksusu w rękach szczecińskiej policji
Felietony 

Królowa luksusu w rękach szczecińskiej policji

1.2k
królowa luksusu w rękach szczecińskiej policji
fot. KMP Szczecin

W świecie pełnym przestępczości na najwyższym poziomie, gdzie oszuści wyłudzają miliony, politycy zapominają, na czyje konto miały trafić publiczne pieniądze, a hakerzy kradną tożsamości na potęgę – szczecińska policja zajęła się sprawą o absolutnie najwyższym priorytecie. Udało się zatrzymać 41-letnią kobietę, która sprzedawała… podrabianą odzież.

Nie można bagatelizować problemu. Ktoś kupi tańszą torebkę z logo znanej firmy, a potem, proszę Państwa, już tylko krok do kompletnej anarchii! Ludzie chodziliby po ulicach w podrabianych butach, z fałszywymi paskami i zegarkami, bez jakiegokolwiek szacunku dla prawdziwego luksusu. A przecież świat musi pozostać w odpowiedniej równowadze – bogaci noszą prawdziwe marki, a reszta może na nie co najwyżej popatrzeć.

Bo nie oszukujmy się – nikt tu przecież nie kupuje „podróbek” dlatego, że nie stać go na oryginał. Nie, nie, to zwykła ignorancja i złośliwość wobec wielkich, międzynarodowych koncernów, które ciężko pracują na swoje miliardowe zyski! A przecież ekskluzywne firmy nie mogą dopuścić, by „zwykli” ludzie nosili podobne rzeczy jak ci, którzy za przywilej posiadania logotypu płacą pięciocyfrowe kwoty.

Czy zdajecie sobie sprawę, jak wielkie są straty moralne w tej sprawie? Wyobraźmy sobie luksusowego klienta, który z dumą wchodzi do ekskluzywnego butiku, wydaje fortunę na torebkę, po czym… spotyka na ulicy kogoś z identycznym egzemplarzem kupionym na bazarku za ułamek ceny. No to jest po prostu dramatyczne doświadczenie, prawie jak obraza majestatu!

Na szczęście teraz możemy spać spokojnie. Winna zostanie osądzona, a być może nawet spędzi dwa lata w więzieniu – adekwatna kara za próbę zachwiania fundamentów społeczeństwa opartego na nierównościach ekonomicznych.

Morał? Kupuj oryginały albo chodź boso

Oczywiście, nikt nie mówi o tym, że realnym problemem są chore marże narzucane przez globalne marki, produkcja w Bangladeszu za grosze i sprzedawanie tego za tysiące dolarów. To nieistotne! Liczy się prestiż, a ten kosztuje. Tak więc pamiętajcie – jeśli nie macie pieniędzy na oryginalne buty za kilka tysięcy złotych, po prostu chodźcie boso.

W końcu jak powiedział klasyk: „Nie stać cię? To znaczy, że nie jest dla ciebie”.

Powiązane artykuły

wygrana w lotto. mała rzecz, a cieszy!
Felietony 

Wygrana w Lotto. Mała rzecz, a cieszy!

Wygrałem w Lotto 10 PLN. Świat zawirował mi przed oczami! Pierwszy raz...

now miejsce dla „wajchowego”? kultowy pomnik może zniknąć sprzed dworca pkp
Felietony 

Now miejsce dla „wajchowego”? Kultowy pomnik może zniknąć sprzed dworca PKP

Słynny szczeciński pomnik kolejarza, czyli popularnego „wajchowego”, który stoi przed dworcem PKP...

miasto – widmo czeka na hollywood
Felietony 

Miasto – widmo czeka na Hollywood

Jak wypromować ruiny, pozbyć się ich w elegancki oraz pożyteczny sposób i...

tajemnice pomorza zachodniego. czy hotel gołębiewski rozsławi nasz region?
Felietony 

Tajemnice Pomorza Zachodniego. Czy Hotel Gołębiewski rozsławi nasz region?

Hotel Gołębiewski jest zdecydowanym zwycięzcą tegorocznych wakacji. Ale dzięki niemu turyści mogli...