Home Biznes i inwestycje „Jest potencjał, ale…” – głosy Szczecinian na temat nowej Alei Wojska Polskiego
Biznes i inwestycje

„Jest potencjał, ale…” – głosy Szczecinian na temat nowej Alei Wojska Polskiego

147

Inwestycja wciąż trwa, ale pod koniec sierpnia do użytku został oddany śródmiejski odcinek Alei Wojska Polskiego. Rewitalizacja tego miejsca trwała od dawna. Czy to miejsce stanie się „salonem Szczecina”? Zapytaliśmy o to mieszkańców i przedsiębiorców, podczas oficjalnego otwarcia.

 

Oficjalne i huczne otwarcie zrewitalizowanej części Śródmieścia odbyło się w weekend 26-27 sierpnia pod hasłem “Słynne Marki, Słynna Aleja”. Organizatorzy przygotowali z tej okazji atrakcje nastawione na dużą promocję przebudowanego terenu. Były spacery z przewodnikami, które przybliżały historię i znaczenie alei na przestrzeni lat. Ale też wystawy zdjęć i rysunków czy pokazy i animacje nie tylko dla dzieci. Przygotowane zostały specjalne strefy dla okolicznych firm, restauracji, sklepów. To właśnie współpraca ze “Słynnymi Markami” była i jest dla organizatorów podstawą powrotu miejskiego życia w tej części Śródmieścia.

 

Projekt rewitalizacji al. Wojska Polskiego jest realizowany od 2014 r. Wtedy rozpoczęły się spotkania i konsultacje z mieszkańcami na temat preferowanych zmian. Zgodnie z ustaleniami, aleja stała się miejscem nastawionym na ruch pieszy. Sprzyjają temu szerokie chodniki, licznie posadzone długowieczne drzewa i przede wszystkim ograniczenie ruchu samochodowego. Prezydent i Urząd Miasta opisują al. Wojska Polskiego jako nowy „salon Szczecina”. I faktycznie, na papierze są tu wszystkie składniki do osiągnięcia sukcesu. Czy tak się stanie?

 

– Liczymy na to, ale mamy wątpliwości – odpowiadają Maria i Zygfryd, mieszkańcy Śródmieścia – Pobliskie ulice Małkowskiego i Bogusława też zostały wyremontowane, ale nic się tam nie dzieje. Same w sobie ulice po remoncie wyglądają pięknie i estetycznie, ale daleko Szczecinowi do gwaru i zgiełku z dawnych lat. Chcielibyśmy, żeby ten ruch powrócił.

 

Słowo, jakie najczęściej pada odnośnie rewitalizacji to „potencjał”. Na szerokich chodnikach mogą pojawić się ogródki restauracyjne i kawiarniane stoliki, czekające na spacerowiczów. Al. Wojska Polskiego może stać się dla Szczecina tym, czym np. ul. Piotrkowska w Łodzi lub Półwiejska w Poznaniu. Jeżeli gdzieś miałaby rozwinąć się szczecińska gastronomia, to właśnie tutaj. O ile oczywiście znajdą się chętni ją tworzyć.

 

– Musi pojawić się więcej miejsc, do których chce się przyjść ze względu na wyjątkową atmosferę – tłumaczy Mikołaj Krzywdziński, właściciel kawiarni „Miejsce”. – Dobrym przykładem jest Berlin, gdzie w każdej dzielnicy znajdziemy małe, klimatyczne knajpki i restauracje. Do takich miejsc chce się wracać, a potem odkrywać kolejne. Szczecin przypomina teraz bardziej Warszawę, gdzie gastronomia to często po prostu sposób na zarobek. Być może po remoncie jest tu przestrzeń na miejsca z duszą.

 

Na razie jednak jest bardzo wiele pustych lokali, które czekają na najemców. Rozumieją to organizatorzy oficjalnego otwarcia, stąd hasło “Słynne Marki. Słynna Aleja”. Wydarzenie miało pokazać, że nowa al. Wojska Polskiego to dobre miejsce do prowadzenia biznesu. Dobrym pomysłem było przybliżenie Szczecinianom sylwetek małych przedsiębiorstw, które działają tu od kilkudziesięciu lat. To żywa historia, która w dodatku pokazuje, że w Szczecinie jest miejsce na dalszy rozwój.  Remont niestety zawsze jest utrudnieniem dla przedsiębiorców. Nie zraża to jednak tych, którzy tworzą miejsca z dużą tradycją.

 

– Trwamy i mamy nadzieję, że ludzie przyjdą i będzie się rozwijać – mówi p. Magda z Cukierni Koch (rok założenia 1972). – Czynsze poszły do góry jeszcze przed otwarciem, a remonty nas dobiły. Gdybyśmy jednak zajmowali się czarnowidztwem, już dawno byśmy się zamknęli.

 

Aby do tego nie doszło, stworzono w tym celu społeczną funkcję Managerki Ulicy, którą została dr Dorota Kowalewska – naukowczyni z Uniwersytetu Szczecińskiego oraz działaczka społeczna. Ma zająć się wsparciem przedsiębiorców, budowaniem marek i integracją działań wokół alei. Jak sama mówi: “Mam przyjemność dbać oto, aby jej rezydenci – mieszkańcy oraz firmy – czuli, że słynna aleja w jej nowej odsłonie staje się zielonym salonem miasta, reprezentacyjnym miejscem w Szczecinie”.

 

Kilka razy mieszkańcy wskazywali na możliwe w przyszłości utrudnienia komunikacyjne. Wątpliwości wzbudza przeniesienie akcentów z ruchu samochodowego na pieszo-rowerowy. Organizacja ruchu zakłada wprowadzenie na odcinku od Placu Zwycięstwa do Placu Szarych Szeregów strefy ruchu uspokojonego wynoszącej 30 km na godzinę. Nie każdy z przekształcenia Wojska Polskiego z drogi kilkupasmowej w aleję spacerową się cieszy. 

 

– Jest to rewolucja w systemie drogowym miasta – zauważa Maciej, mieszkaniec Szczecina. – Już przed wojną Niemcy projektowali tę ulicę jako wylotówkę z miasta aż do Jeziora Głębokiego. Dobrze by było, gdyby wszyscy przesiedli się na rowery, ale to niemożliwe. Myślę, że przez to będą tworzyły się korki, bo przecież ludzie tak łatwo nie zrezygnują z samochodów.

 

Ostatnie prace na tym terenie mają potrwać do końca listopada. Koszt prac wraz z przebudową w pobliżu pl. Zwycięstwa i ul. Krzywoustego to ponad 80 mln zł brutto. 

Powiązane artykuły

Biznes i inwestycjeAktualnościLifestyle

Szczecin drugim najlepszym miastem do życia w Polsce – wyniki badania BEAS

Z oceną lokalizacji 8,9/10 Szczecin zajął drugie miejsce w rankingu badania BEAS...

Biznes i inwestycje

Nad jeziorkiem rozpoczęły się prace. Co tu powstaje?

To tylko jeden z elementów całego projektu, obejmującego poprawę infrastruktury rekreacyjnej przy...

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Problem przymrozków dotyczy nie tylko winnic. Sadownicy także mają duży kłopot 

Fala nieoczekiwanych przymrozków zaskoczyła sadowników i winiarzy całej Polski. Właściciele liczą straty...

Biznes i inwestycje

Parking za ponad 672 tysiące złotych już dostępny dla kierowców

Parking przy ul. Dunikowskiego w Szczecinie jest już dostępny dla mieszkańców. Powstało...