Home Kultura WiceMiss Polski: Szczecin jest dla mnie ważnym miejscem
KulturaRozmowy

WiceMiss Polski: Szczecin jest dla mnie ważnym miejscem

239
Kamila Wasilewska na planie filmowym Good Grief

Aktorka, modelka i… WiceMiss Polski z 2014 roku – Kamila Wasilewska jest znana nie tylko w świecie modelingu, zdobywa również świat kinematografii. Jej obecność na planach zdjęciowych jest coraz częstsza. Mimo, że pracuje na całym świecie, nieustannie powraca do Szczecina.

 

2014 roku byłaś WiceMiss Polski. Wówczas byłaś dziewczyną na skraju pełnoletności. Co się od tamtej pory u Ciebie zmieniło?

– W 2014 roku miałam już skończone 18 lat, więc od razu skonfrontowałam się z dorosłością i jej wyzwaniami po zdobyciu tytułu WiceMiss Polski. Od tamtej pory wiele się zmieniło, zdobycie tytułu było dla mnie ważnym krokiem, który otworzył drzwi do realizacji moich marzeń, zwłaszcza w dziedzinie aktorstwa.

 

Jak z perspektywy czasu wspominasz tamten konkurs?

– Teraz, patrząc z dystansu, wspominam ten konkurs bardzo pozytywnie. Chociaż nie udało mi się go wygrać, to był ważnym etapem, który dostarczył mi motywacji. Uważam, że to doświadczenie wystarczyło, by skierować mnie ku osiągnięciu moich celów.

 

Jakie to cele?

– Po konkursie Miss Polski moim głównym celem była praca w modelingu. Jednak z biegiem czasu zrozumiałam, że to nie do końca jest to, czego pragnę. Moje serce pociągało mnie w kierunku aktorstwa, ponieważ w tym zawodzie czułam, że mogę się naprawdę rozwijać. Potrzebowałam pracy, która pozwoli mi wykorzystać swój potencjał w pełni, a aktorstwo idealnie spełniało moje oczekiwania. Teraz skupiam się na dążeniu do sukcesu jako aktorka i cieszę się, że znalazłam ścieżkę, która mnie inspiruje i napędza do działania.

 

Gdyby Cię zapytała jakaś koleżanka, czy warto brać udział w takim konkursie, to co byś jej doradziła?

– Zawsze warto podejmować nowe wyzwania, niezależnie od tego, czy to byłby konkurs Miss Polski, czy inna okazja. Moje doświadczenie pokazuje, że to się opłaciło, ale ważne jest, abyś wybrała coś, co pasuje do ciebie i twoich celów.

 

Tytuł WiceMiss otworzył Ci drogę do showbiznesu? Zajmowałaś się modelingiem, teraz próbujesz swoich sił w aktorstwie.

– Otworzył wiele drzwi. Choć nie jestem aktywna na ściankach i w autopromocji, skupiam się na pracy oraz zdobywaniu nowych doświadczeń. Moje zaangażowanie w pracę jest duże, co może być przyczyną, że nie znajduję niestety czasu na inne aktywności.

 

Masz jakieś aktywności, które są Twoją pasją i dla których chciałabyś mieć czas?

– Mam tak wiele pasji i wizji na przyszłość, że trudno jest mi wybrać tylko jedną. Na pewno malowanie obrazów to coś, co mocno mnie kręci – chciałbym spędzać więcej czasu tworząc sztukę. Ponadto, idea prowadzenia ciekawego i inspirującego programu brzmi naprawdę ekscytująco. Nie mogę też zapomnieć o moim marzeniu otwarcia własnej restauracji, gdzie mogę dzielić się moją pasją do gotowania z innymi.

 

Niedawno można było Cię spotkać w Szczecinie na planie filmu. Z kinematografią wiążesz swoją przyszłość?

– Tak, niedawno miałam okazję pracować na planie filmu Good Grief w Szczecinie. Film jest obszarem, w którym widzę swój rozwój, choć wszystko dzieje się naturalnie i bez presji. Moim głównym celem jest kontynuowanie rozwoju w tym kierunku, jednak czas pokaże, jak potoczy się moja przyszłość.

 

Nie masz natury celebrytki, ale niewątpliwie jesteś osobą rozpoznawalną nie tylko w Szczecinie. To dla Ciebie wyzwanie społeczne? 

– Rozpoznawalność stawia przede mną pewne wyzwania, szczególnie że nie dążę do bycia celebrytką i zdaję sobie sprawę, że mimo kilku osiągnięć w dziedzinie aktorstwa, nie posiadam jeszcze znaczącego dorobku. Choć na swoim koncie mam wiele projektów, stawiam przede wszystkim na autentyczność i jakość mojej pracy.

 

Szczecin jest dobrym miastem do realizacji swoich marzeń zawodowych?

– Szczecin rozwija się coraz bardziej i stwarza pewne możliwości dla realizacji zawodowych marzeń. Jednak ze względu na specyfikę mojej branży, zawsze będę zdawać sobie sprawę, że Warszawę będzie trudno prześcignąć. Moja praca często wiąże się z podróżami, co sprawia, że moje obecności w Szczecinie są krótkotrwałe i przelotne.

 

Wiele znanych osób w ostatnim czasie mówi otwarcie o tym, że praca w szeroko pojętym showbiznesie jest powodem depresji. Jak myślisz, co jest tego powodem?

– To może mieć różne przyczyny. Jeden z możliwych powodów to brak prawdziwego wsparcia i brak bezinteresownych relacji w tej branży, która często jest zdominowana przez wymianę korzyści. Dodatkowo, oczekiwania, opinia publiczna oraz internetowy hejt mogą wywierać duży wpływ na osoby pracujące w showbiznesie, zwłaszcza jeśli nie są przygotowane na takie wyzwania. Również rywalizacja i presja na wydajność mogą prowadzić do stresu i depresji. Dla tych, którzy nie potrafią z nimi skutecznie radzić lub nie mają silnej odporności psychicznej, środowisko showbiznesu może być wyjątkowo trudne.

 

Zetknąłeś się kiedyś z hejtem w sieci pod swoim adresem?

– Tak, zdarzyło mi się doświadczyć hejtu w sieci, szczególnie w okresie, kiedy brałam udział w wyborach Miss Polski. To było trochę jak walka wirtualnych gladiatorów, ale postanowiłam trzymać się z dala od hejterów i zamiast tego skoncentrować się na pozytywnych komentarzach i wsparciu.

 

Próbowano Ciebie angażować do działań mających na celu poprawę statusu kobiet w społeczeństwie, czy wręcz do angażowania się w rozmaite protesty, które przetaczały się w ostatnich latach przez Polskę?

– Tak, zawsze dążyłam do wspierania różnych inicjatyw mających na celu poprawę statusu kobiet w społeczeństwie oraz brałam udział w różnych akcjach charytatywnych. Uważam, że to jest naturalne i ważne, by każdy z nas starał się wnosić pozytywne zmiany i wspierać różnorodne inicjatywy. 

 

Pracowałaś w wielu zakątkach świata, ale zawsze wracasz do Szczecina.

– Rzeczywiście, choć miałam możliwość mieszkać w rożnych miejscach na ziemi, to wciąż często musiałam podróżować do pracy. Zlecenia aktorskie nie skupiają się tylko w Warszawie, dlatego niezależnie od lokalizacji zawsze była konieczność podróżowania w celu realizacji projektów. Mimo to, Szczecin jest dla mnie ważnym miejscem ze względu na rodzinę i inwestycje, co przyciąga mnie do tego miasta.

Powiązane artykuły

Kultura

To będzie niesamowita podróż w czasie!  „Zadzwońcie po milicję” już w grudniu w Netto Arenie

Szykuje się kolejna muzyczna podróż w przeszłość, a konkretnie w lata osiemdziesiąte...

Felietony Kultura

Głośnia, Marcin i taadaam!

Czwartkowy wieczór, Piwnica Kany. Wchodzę w gronie znajomych. Wewnątrz kilkanaście osób krząta...

AktualnościKulturaLifestyle

To będzie niesamowity weekend! Oto najciekawsze wydarzenia na 19-21 kwietnia

  Weekend zbliża się wielkimi krokami. Sprawdźmy, jakie są najciekawsze propozycje na...

Kultura

Szczecińskie kryminały podbijają miasto. Już niebawem ciekawe spotkanie z pisarzami

Już w przyszły w piątek, 26 kwietnia 2024 roku, o godzinie 17.00...