Home Biznes i inwestycje Problemy w firmie? Filip Kiżuk: Szczecin i region na tle Polski nie wypadają źle
Biznes i inwestycjeRozmowy

Problemy w firmie? Filip Kiżuk: Szczecin i region na tle Polski nie wypadają źle

259

Daleko nam do Śląska i Mazowsza, ale to nie oznacza, że mieszkańcy Pomorza Zachodniego pozbawieni są problemów finansowych. Inflacja i wysokie stopy procentowe doprowadzają wielu ludzi do upadku konsumenckiego. Czy można się przed tym uchronić? A jeśli nie, co to taki upadek daje? Doradca Gospodarczy, Filip Kiżuk uważa, że często można uchronić się przed drastycznymi rozwiązaniami, ale trzeba odpowiednio wcześniej reagować i nie czekać, aż problemy finansowe się same naprawią, bo… same nigdy się nie naprawiają. 

 

 

Jak to jest z naszymi długami? Inflacja i wysokie stopy procentowe rzeczywiście sprawiają, że wielu z nas traci płynność finansową?

– W wielu przypadkach nawet nie wiemy, że nasi znajomi mają finansowe kłopoty. Nikt zazwyczaj się nie chwali tym, że brakuje mu na rachunki i robimy dobrą minę do złej gry. Niemniej długi rosną Polakom w zatrważającym tempie, spora jest też skala upadłości konsumenckich. Tylko w drugiej połowie 2022 roku zbankrutowało 8283 osób fizycznych. Konsumenci bankruci zostawili ponad 230 mln zł długu. Przyznam, że nie znam statystyk za pierwszą połowę tego roku, ale obawiam się, że stopień problemu jest podobny.

 

Są regiony, które szczególnie się wyróżniają na mapie Polski?

– Najwięcej upadłości notują Ślązacy i Mazowszanie, a tu dominują mieszkańcy przede wszystkim Katowic i Sosnowca oraz Warszawy. Bardzo wysokie zadłużenie, którego nie dało się już spłacić, mieli również mieszkańcy Małopolski, Wrocławia, Bydgoszczy i Łodzi. To naturalnie pochodna większej liczby ludności, ale także wyższych kosztów utrzymania w dużych miastach. Szczecin i region na tle Polski nie wypadają źle.

 

Upadłość konsumencka rzeczywiście jest jedynym ratunkiem dla zadłużonych?

– Tutaj należy przede wszystkim zrozumieć proces, korzyści i wyzwania związane z tym narzędziem ochrony finansowej dla osób zadłużonych. Upadłość konsumencka ma pomóc osobie zadłużonej odzyskać stabilność finansową. To prawne narzędzie adresowane jest przede wszystkim do osób fizycznych, które z różnych przyczyn znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, a tradycyjne metody spłaty długów nie przynoszą rezultatów. To narzędzie daje im szansę na uporządkowanie swoich finansów i rozpoczęcie na nowo. Natomiast niekoniecznie się zgadzam ze sformułowaniem, że to jedyny ratunek. Często upadłości można uniknąć, ale trzeba odpowiednio wcześnie zareagować i nie czekać, aż problemy finansowe się same naprawią, bo… same nigdy się nie naprawiają.

 

A jak reagować?

– Kiedy tylko na horyzoncie pojawia się obawa, że zabraknie środków na spłatę zobowiązań, czym prędzej taka osoba powinna się skonsultować z doradca gospodarczym czy też ekspertem od restrukturyzacji.

 

Kiedy ten moment się przegapi i faktycznie nie ma innej drogi… jakie korzyści związane z upadłością konsumencką ma zadłużony?

– Po pierwsze, upadłość konsumencka pozwala na umorzenie lub restrukturyzację zadłużenia, co może znacznie zmniejszyć ciężar długów i dać osobie zadłużonej odetchnąć finansowo. Po drugie, proces ten chroni przed wierzycielami, którzy nie mogą już prowadzić działań windykacyjnych czy dochodzić swoich roszczeń w sądzie. Ponadto upadłość konsumencka może pomóc w zachowaniu pewnych aktywów, takich jak mieszkanie czy samochód, w zależności od konkretnej sytuacji. Bez upadłości, a z komornikiem na karku, często te aktywa po prostu są zajmowane.

 

Ale czy upadłość konsumencka nie wiąże się również z pewnymi wyzwaniami czy konsekwencjami?

– Oczywiście, tak jak każde narzędzie, upadłość konsumencka ma swoje negatywne strony, które warto rozważyć. Przede wszystkim, proces ten pozostawia ślad w historii kredytowej osoby, co może utrudnić uzyskanie kredytu czy pożyczki w przyszłości. Ponadto, nie wszystkie rodzaje długów mogą zostać objęte upadłością konsumencką, na przykład zobowiązania alimentacyjne czy kary grzywny. Ważne jest również zrozumienie, że nie jest to narzędzie do nadużywania: osoby zobowiązane do spłaty swoich długów powinny podejść do tego procesu odpowiedzialnie i zrozumieć, że jest to szansa na nowy start i po przejściu tego procesu nie można się po raz kolejny zadłużać licząc, że w przyszłości znowu będzie można uniknąć spłaty za sprawą kolejnej upadłości.

 

Czy istnieją alternatywne rozwiązania dla osób zadłużonych, które nie chcą lub nie mogą skorzystać z upadłości konsumenckiej?

– Oczywiście, chociażby negocjacje z wierzycielami w celu uzyskania lepszych warunków spłaty długów, skorzystanie z programów doradczych czy planów spłaty oferowanych przez organizacje non-profit, lub nawet konsolidację długów w celu ułatwienia zarządzania nimi. Najważniejsze to uzyskać fachową poradę od osoby specjalizującej się w sprawach upadłości konsumenckiej. To pomoże w dokładnym zrozumieniu swojej sytuacji i dostosowaniu odpowiedniej strategii. Należy również dokładnie przeanalizować wszystkie dostępne opcje, uwzględniając zarówno korzyści, jak i potencjalne konsekwencje. Kluczowe jest podejście do procesu z odpowiedzialnością i gotowością do współpracy. Jeśli nie będzie innego wyjścia, doradca gospodarczy może przeprowadzić cały proces upadku konsumenckiego w taki sposób, by było to jak najmniej odczuwalne dla zadłużonego.

Powiązane artykuły

Biznes i inwestycje

Powstanie nowe miejsce dla miłośników rowerowych akrobacji. Jest przetarg na pumptrack

Zakład Usług Komunalnych poszukuje firmy, która wybuduje obiekt. Stanie on na osiedlu...

Biznes i inwestycjeAktualności

W Podjuchach stanęła wiata-kuriozum. „Lepszy rydz niż nic”

Fakt, że wiaty na przystankach są jak najbardziej przydatne, szczególnie w trakcie...

AktualnościBiznes i inwestycjeTurystyka

Działki ogrodowe do likwidacji? Aż się prosi o przestrzeń ogólnodostępną

Łasztownia ma ogromny potencjał w kontekście zagospodarowania. Mocno może się zmienić również...

Biznes i inwestycjeAktualnościEdukacjaRozmowy

Katarzyna Rogoźnicka wyciąga młodzież z długów i apeluje: „Uczmy młodych oszczędzać”

„Kiedy w rozmowie proponuję, by sobie odkładali po 200 złotych miesięcznie, są...