Poważne kłopoty instruktora nauki jazdy ze Stargardu. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 39-letniemu Grzegorzowi M., który – według śledczych – aż 17 razy miał poświadczyć nieprawdę w dokumentach dotyczących szkolenia przyszłych kierowców.
Sprawa dotyczy kursów na prawo jazdy kategorii D, czyli uprawniających do prowadzenia autobusów.
Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała Prokuratura Rejonowa w Stargardzie do Sądu Rejonowy. Według ustaleń śledczych do nieprawidłowości dochodziło w latach 2022–2023. Grzegorz M., jako instruktor w ośrodku szkolenia kierowców, był uprawniony do wystawiania dokumentów potwierdzających odbycie zajęć.
Prokuratura zarzuca mu, że 17 razy wpisał w kartach przeprowadzonych zajęć obecność trzech kursantek, które w rzeczywistości nie brały w nich udziału. Dokumenty te mają kluczowe znaczenie, ponieważ potwierdzają realizację obowiązkowego programu szkolenia.
Procedura szkolenia przyszłych kierowców jest ściśle określona przepisami. Karta przeprowadzonych zajęć musi zostać wydana jeszcze przed rozpoczęciem szkolenia teoretycznego lub praktycznego. Po zakończeniu każdego spotkania dokument potwierdzają podpisami zarówno instruktor, jak i kursant. Każde odstępstwo od tych zasad oznacza poważne naruszenie przepisów dotyczących prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców i realizacji programu nauczania.
39-letni Grzegorz M. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień. Jak ustalono, mężczyzna nie był wcześniej karany sądownie.
Instruktor odpowie za przestępstwa z art. 271 §1 Kodeksu karnego, czyli poświadczenie nieprawdy w dokumencie przez osobę uprawnioną do jego wystawienia. Za taki czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.