Home Felietony  Bananowce, tapicerki i ozdoby choinkowe. Trafią do podręczników złodziejstwa
Felietony 

Bananowce, tapicerki i ozdoby choinkowe. Trafią do podręczników złodziejstwa

402
trafią do podręczników złodziejstwa
fot. nagranie z kamery z Urzędu Miasta Szczecin

W Szczecinie kradli, kradną i kraść będą. I co się tylko da. Żadne odkrycie. Ale czasami nadziwić się nie można, co pada łupem złodziei. Tegoroczne trzy przypadki mają szansę wejść do historii polskiej kryminalistyki. 

Wiosną pewna para w średnim wieku, w biały dzień, w ciągu jednej minuty (!) wycięła tapicerkę z ośmiu oparć i dwóch siedzisk w tramwaju linii nr 6. Złodzieje schowali ją do torby i jak gdyby nigdy nic się nie stało opuścili pojazd. Co za zimna krew, co za opanowanie. To od nich powinni się uczyć, jak opuszczać miejsce zbrodni, np. złodzieje, którzy w październiku zrabowali klejnoty koronne z Luwru. Osobnicy ci uciekając zostawili nie tylko m.in.: kask, rękawiczki, pomarańczową kamizelkę, krótkofalówkę i pojemnik z łatwopalną cieczą, ale zgubili także jeden ze skradzionych przedmiotów – koronę cesarzowej Eugenii, żony Napoleona III (Luwr kupił ją w 2008 roku za 6,72 mln euro). Amatorszczyzna. „Czegoś takiego chyba jeszcze nie było” — napisał prezydent Szczecina komentując kradzież tapicerki. Nie musiał długo czekać, aby zdziwić się jeszcze bardziej.

W maju tego roku, trzy dni po zasadzeniu na jednej z rabat na Jasnych Błoniach, przed pomnikiem Czynu Polaków  – reprezentacyjnym miejscu stolicy Pomorza Zachodniego ktoś ukradł w biały dzień i prawdopodobnie na oczach wielu osób dwa… bananowce. Prezydent miasta nie krył oburzenia tym faktem: „Myślałem, że po wycięciu tapicerek z siedzisk tramwajowych niewiele mnie już zaskoczy. Jak bardzo się myliłem…” – stwierdził gorzko. Jedna z gazet ustaliła, że około półmetrowy bananowiec ogrodowy kosztuje 40-80 zł. Niby niedużo, zwłaszcza na tle złodziejstwa do jakiego dochodziło i dochodzi w Polsce na co dzień. Ktoś „rąbnie” batonik z dyskontu i ląduje za kratami. A ktoś miliony, czy nawet miliardy i wymiar sprawiedliwości może mu „skoczyć”. „Taki mamy klimat” – aż się chce zacytować sławne słowa pewnej pani minister. Ale kraść bananowce?! Na jakiego grzyba komuś te rośliny? Nabiegać się trzeba przy ich hodowli a efekty nie powalają. Oczywiście, sprawcy do dziś nie wykryto. No bo jakby policja go złapała, autora tak głośnej zbrodni, to by się chyba pochwaliła sukcesem?

Ale to nie koniec oryginalnych kradzieży w Szczecinie w tym roku. Kilka dni temu na placu Armii Krajowej, przed budynkiem Urzędu Miejskiego, jak co roku, stanęła choinka. I już drugiej nocy zdarzyły się dwie próby kradzieży kilku z jej ozdób: biało – czerwonych lasek. Sprawca tym razem nie dość, że został nagrany przez kamery miejskiego monitoringu, to jeszcze złapany. Sukces. Sprawa trafiła na policję. Tapicerka, bananowiec, ozdobne laski z choinki… Ciekawe czy w ciągu tych kilkunastu ostatnich dni tego roku ktoś nas jeszcze zadziwi w Szczecinie jakąś oryginalną „jumą”? 

(gdyby ktoś się nie domyślił, to ten tekst ma charakter żartobliwy, doświadczenie wskazuje jednak, że wielu traktuje wszystko z cmentarną powagą oraz czyta bez zrozumienia, stąd też te słowa wyjaśnienia)

Powiązane artykuły

wyrzuciła meble z oszczędnościami życie. pieniądze udało się odnaleźć!
Felietony 

Wyrzuciła meble z oszczędnościami życia. Pieniądze udało się odnaleźć!

Przez kilka ostatnich dni, przynajmniej część Szczecinian żyło historią zaginionych 42 tysięcy...

wielki przebój marynarskich imprez powstał w szczecinie?
Felietony 

Wielki przebój marynarskich imprez powstał w Szczecinie?

Przed laty to był wielki przebój, zwłaszcza na marynarskich imprezach. I miał...

o co chodzi z tymi żaglami?
Felietony 

O co chodzi z tymi Żaglami?

Są takie dni w roku, kiedy Szczecin przestaje być miastem, a staje...

nie wierz chłopcom, czyli come back. filipinki i dawny szczecin powróciły
Felietony 

Nie wierz chłopcom, czyli come back. Filipinki i dawny Szczecin powróciły

Minęło 56 lat. Ale dzięki AI możemy zobaczyć dziewczyny z pierwszego polskiego...