W świecie, w którym muzyka coraz częściej staje się produktem podporządkowanym algorytmom i statystykom odsłuchów, w Szczecinie rodzi się alternatywa. Bez filtrów, bez sztucznego „hype’u”, bez wyścigu o zasięgi. Projekt „Rising Stars by FIDECKA + Funk & Soul Jam Session” udowadnia, że scena może znów być miejscem autentycznego spotkania – artysty z publicznością, emocji z odbiorcą.
Już 17 kwietnia w Piwnicy Kany odbędzie się druga odsłona wydarzenia, które po pierwszej edycji wywołało wyraźne poruszenie w lokalnym środowisku muzycznym. Za projektem stoi Magdalena Fidecka, która konsekwentnie buduje przestrzeń dla młodych artystów – nie jako jednorazowy event, ale jako długofalowy proces. „Rising Stars” to nie konkurs talentów ani przegląd z jury zza stołu. To żywy organizm, w którym kluczową rolę odgrywa publiczność i bezpośrednia interakcja.
Pierwsza edycja pokazała jedno: w Szczecinie istnieje realny głód świeżej, nieprzetworzonej muzyki. Frekwencja i reakcje publiczności nie pozostawiły wątpliwości – to projekt, który trafia w moment i potrzebę.
Druga odsłona wydarzenia zapowiada się jeszcze mocniej. Na scenie pojawią się Alicja Kowalec oraz KOZA. A po koncertach – coś, co wyróżnia ten projekt na tle innych wydarzeń: otwarta jam session. Scena przestaje być zamknięta. Mikrofon i instrumenty trafiają w ręce uczestników. Bez selekcji, bez presji perfekcji. To świadome odejście od formatu „oglądaj i oceń” na rzecz „wejdź i twórz”.
W „Rising Stars” to nie branża rozdaje karty. Ostateczny głos należy do uczestników wydarzenia. To oni wybierają artystę, który najbardziej ich poruszył. W nagrodę zwycięzca otrzyma voucher na spektakl do Teatru Kana – miejsca, które od lat buduje niezależną scenę artystyczną w mieście.
To wydarzenie nie próbuje konkurować z wielkimi festiwalami ani streamingowymi gigantami. Ono działa w zupełnie innym paradygmacie – lokalnym, autentycznym, relacyjnym. W czasach nadprodukcji treści i muzyki tworzonej „pod algorytm”, takie inicjatywy stają się nie tyle ciekawostką, co koniecznością.