VIII Międzynarodowa Schubertiada w Szczecinie udowodniła, że klasyka wciąż potrafi poruszać – i to bardzo współcześnie.
W sobotni wieczór Sala Koncertowa Pałacu Ziemstwa Pomorskiego wypełniła się dźwiękami pieśni, które od ponad dwóch stuleci stanowią fundament wokalnej edukacji i wrażliwości muzycznej. Ósma edycja Międzynarodowej Schubertiady przyciągnęła młodych artystów z różnych etapów edukacji – od uczniów szkół muzycznych po studentów i absolwentów zagranicznych uczelni.
Twórczość Franza Schuberta to dla wokalistów coś więcej niż repertuar – to swoisty „język podstawowy”, na którym buduje się technikę, interpretację i emocjonalną dojrzałość. Nie bez powodu jego dorobek – blisko 600 pieśni – uznawany jest za kamień milowy w historii muzyki. To właśnie na tej bazie rozwijali się później tacy kompozytorzy jak Johannes Brahms, Felix Mendelssohn czy Robert Schumann – i to ich duch również unosił się nad szczecińskim koncertem.
Na scenie zaprezentowali się artyści związani z Akademią Sztuki w Szczecinie, uczniowie Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Feliksa Nowowiejskiego w Szczecinie oraz gościnnie absolwentka Akademii Muzycznej im. Louisa Spohra w Kassel. To zestawienie nie było przypadkowe – Schubertiada od lat buduje most między etapami edukacji muzycznej, dając młodym wykonawcom możliwość zmierzenia się z repertuarem najwyższej próby.
Choć sama idea Schubertiad sięga ponad 200 lat, szczecińska odsłona tego wydarzenia ma swoją własną, lokalną historię. Została zapoczątkowana przez dr Marię Behrendt oraz dr hab. Sylwię Burnicką-Kalischewską, które konsekwentnie rozwijają ją jako przestrzeń spotkania młodych talentów z wielką tradycją. Tegoroczny koncert – przygotowany pod opieką dr Friederike Meinel oraz dr hab. Sylwii Burnickiej-Kalischewskiej – tylko potwierdził, że ta formuła działa.
Publiczność mogła usłyszeć wybrane pieśni Schuberta w wykonaniu młodych wokalistów, którym towarzyszyli doświadczeni pianiści. To właśnie ta relacja – głos i fortepian – stanowi sedno liryki wokalnej, w której każdy detal ma znaczenie. I choć na scenie dominowała młodość, interpretacje często zdradzały zaskakującą dojrzałość i świadomość muzyczną.