Dziś to tylko ślad drogi przecinającej łąkę i zarośla. Trudno uwierzyć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu tętniło tu życie. Krasowo – niegdyś niemieckie Vorwerk Kerngrund – było niewielkim folwarkiem należącym do majątku w pobliskim Kamieńcu. Miejsce to, położone na skraju doliny Odry, funkcjonowało jako typowa osada gospodarcza – z zabudowaniami, polami uprawnymi i niewielką społecznością, która utrzymywała się z pracy na roli.
W XIX wieku folwark obejmował około 200 mórg ziemi. Uprawiano tu głównie łubin, żyto i ziemniaki – rośliny dostosowane do lokalnych, często wymagających warunków glebowych. Nie była to duża osada – w 1939 roku mieszkało tu zaledwie 15 osób – ale jej znaczenie wynikało z położenia. W pobliżu znajdował się młyn wodny i karczma „Schwarze Katze”, która przyciągała tysiące mieszkańców Szczecina. Był to popularny kierunek weekendowych wycieczek – miejsce odpoczynku, spacerów i kontaktu z naturą.
Kres Krasowa przyszedł wraz z końcem II wojny światowej. W kwietniu 1945 roku, w trakcie działań wojennych, osada została zniszczona. Nigdy jej już nie odbudowano. Opuszczone budynki przez kilka lat jeszcze stały, ale ostatecznie w latach 50. zostały rozebrane. W 1947 roku wprowadzono nazwę Krasowo, jednak była to już tylko formalność – miejsce przestało istnieć jako osada.