Home Felietony  Od giga flagi, po gigantyczne godło. Polak potrafi
Felietony 

Od giga flagi, po gigantyczne godło. Polak potrafi

474
od giga flagi, po gigantyczne godło. polak potrafi
fot. PAP/Marcin Bielecki

No i po „majówce”. Co z niej zapamiętamy? Na pewno przegraną Pogoni Szczecin w meczu o Puchar Polski. Ale może w pamięci pozostanie nam ona również z powodu dwóch wydarzeń, do których doszło w Świnoujściu oraz Międzyzdrojach.

Na fali mody na PRL i usilnego przekonywania przez niektórych, że to był całkiem fajny okres (dla pewnych osób na pewno) warto przypomnieć, że za czasów władzy I sekretarza PZPR tow. Edwarda Gierka (lata 70. ubiegłego wieku) jednym z fundamentalnych haseł tzw. propagandy sukcesu było: „Polak potrafi!”. Co potrafi – mógłby zapytać jakiś dociekliwy. Otóż to, co inni i wiele różnych rzeczy, albo nawet i wszystko i w dodatku najlepiej.

Jakie to miało przełożenie na rzeczywistość, wystarczy pogrzebać trochę w historii. Ale przecież hasło z PRL, kiedyś wyśmiewane aż do bólu, w zasadzie wcale nie jest takie złe. Jest potwierdzeniem faktów, bo przecież Polacy wiele potrafili oraz potrafią (skupiamy się oczywiście na pozytywnych działaniach). Mamy i dzisiaj wiele na to przykładów. W każdym razie sroce spod ogona nie wypadliśmy, jesteśmy narodem m.in. walecznym, ambitnym, pracowitym, przedsiębiorczym itd. itp. (nie miejsce tu i nie czas na wymienianie naszych grzechów i przywar narodowych a wiadomo, że jest ich niemało), nie zginamy łatwo karku i nie będzie nam, jak pisała poetka, ktoś pluć w twarz, ni dzieci nam siłowo zmuszać do nauki jakiegoś języka obcego.  

To, że jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami potrafimy zaprezentować całemu światu. I to z niezłym „wykopem”. Okazję do tego mieliśmy m.in. w czasie ostatniej „majówki”. Najpierw 2 maja – w Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Po raz 11. na jednej z najwyższych na świecie latarni morskich – w Świnoujściu zawisła polska flaga. Ale jaka! 400 metrów kwadratowych powierzchni – tyle co sala sportowa! Została uszyta w jednej ze świnoujskich pracowni krawieckich. Jak twierdzą znawcy tematu, to największa polska flaga, jaka kiedykolwiek została rozwinięta na takim obiekcie. 

Biało-czerwona była widoczna z wielu kilometrów – zarówno z lądu, jak i od strony Bałtyku. Inicjatorem zawieszenia takiej flagi na latarni był przed laty Piotr Piwowarczyk – gospodarz Fortu Gerharda i prezes Świnoujskiej Organizacji Turystycznej. I takich pomysłów nam trzeba. Ale pewnie zaraz się znajdzie jakiś malkontent, który zacznie marudzić o gigantomanii i pewnej słomianej kukle Misia (także rodem z PRL) z filmu Barei, która gdzieś na koniec zgnije. Przypomnijmy więc kultowy cytat z tego obrazu: „Wiesz co robi ten Miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! ” –  tłumaczył Ryszard Ochódzki, prezes KS Tęcza.

Wszyscy wiemy o co tak naprawdę chodziło. Ale z końcówką tego wywodu chyba nie trudno się zgodzić. Choć świnoujska biało–czerwona, to nie jest całkowita skala naszych możliwości i nasze ostatnie słowo, nie tylko w kwestii flagi. Bo na co nas jeszcze stać pokazaliśmy już następnego dnia, w nieodległych od Świnoujścia Międzyzdrojach. 3 maja w trakcie obchodów Święta Konstytucji. Sławny nadmorski kurort tym razem zadziwił nie ilością turystów na promenadzie i molo oraz cenami za gofry i szaszłyki. Tym razem mieszkańcy i turyści wspólnie rozłożyli na plaży największe Godło Narodowe w historii Polski, ustanawiając oficjalny Rekord Polski!

Ogromna biało-czerwona płachta, o powierzchni ponad 1200 metrów kwadratowych  z orłem w koronie została rozwinięta z pomocą strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej, służb ratunkowych oraz wolontariuszy. Wszystko działo się na plaży niedaleko mola. Godło o wymiarach 40 × 32 metry powstało w ramach akcji „Przeżyj to sam, przeżyj to z nami, pobij rekord z mieszkańcami”, zorganizowanej przez Międzyzdrojski Dom Kultury. Była gigantyczna flaga i gigantyczne godło. Można? Można! I czy nie chce się wykrzyczeć tym niedowiarkom i ludziom małej wiary, nie tylko w kraju, ale i za granicą, że „Polak potrafi!”? 

I żeby było jasne – nie ma to nic wspólnego z propagowaniem socjalizmu. Tylko dobrych pomysłów oraz inicjatywy i znakomitego ich zrealizowania. Potrzebujemy kolejnych. Zakończmy więc w PRL-owskim stylu: „Rodacy, do wymyślania i inicjowania! Aby Polska rosła w siłę i ludziom żyło się dostatniej” i coś z tow. Gierka: „No to co, pomożecie?”. 

Powiązane artykuły

w dyby ich! szczecińscy grafficiarze pod lupą
Felietony 

W dyby ich! Szczecińscy grafficiarze pod lupą

Najwyższy już chyba czas na wojnę z graficiarzami, których bazgroły „ozdabiają” wiele...

„kołobrzeg bude náš”, czyli inwazja trwa!
Felietony 

„Kołobrzeg bude náš”, czyli inwazja trwa!

Żegnajcie oszukane dorsze i podrabiane wędzone pstrągi, grochówko z niby wojskowego kotła...

jak jedna krowa zabiła 300 osób
Felietony 

Jak jedna krowa zabiła 300 osób

Już niedługo będziemy obchodzić kolejną rocznicę jednej z najsławniejszych bitew świata –...

co robić w taką pogodę?
Felietony 

Co robić w taką pogodę?

Jedni nie wychodzą z domów, inni szukają orzeźwienia gdzieś nad wodą, jeszcze...