Home Historia Zabytkowy, niskopodłogowy tramwaj ze Szczecina turystycznym hitem w Poznaniu 
HistoriaMotoryzacja

Zabytkowy, niskopodłogowy tramwaj ze Szczecina turystycznym hitem w Poznaniu 

1.7k

Komunikacja tramwajowa w Szczecinie może się pochwalić barwną i ciekawą historią – wielu z nas pamięta jeszcze czasy, kiedy do kasowania biletów używało się kasownika z wajchą, a po ulicach jeździły „eNki” z drewnianymi siedzeniami, przegubowe „stodwójki” i przeszklone „stopiątki” z trzaskającymi drzwiami. Jednak ten typ tramwaju, o którym będzie mowa, pamiętają już tylko najstarsi mieszkańcy naszego miasta. 

 

Niskopodłogowy, i to przedwojenny? Tak, nie przesłyszeli się Państwo. Tramwaje z dostępem do niskiej podłogi nie są wynalazkiem współczesności. Tego typu konstrukcje powstawały już w dwudziestoleciu międzywojennym i z powodzeniem eksploatowano je w wielu miastach europejskich  Za przykład niech posłużą miasta, które dzisiaj leżą w granicach Polski – Poznań, Gdańsk i Szczecin. My skupimy się na tym ostatnim mieście, leżącym w omawianym okresie w granicach Niemiec. 

W 1930 roku ówczesne władze miasta zdecydowały się na zakup 35 nowych wagonów tramwajowych (15 silnikowych i 20 doczepnych) o konstrukcji stanowiącej wówczas ostatni krzyk mody – do wagonu prowadziła para dwuskrzydłowych drzwi (po jednej na obie strony), a wejście do niego odbywało się bez użycia stopni wejściowych. To właśnie część środkowa dzieliła przedział pasażerski na dwie części – w każdej z nich znajdowały się duże, drewniane ławki. 

Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że były to pierwsze tramwaje niskopodłogowe w naszym taborze tramwajowym, i to na osiemdziesiąt lat przed pojawieniem się popularnych „Swingów”!

– Za produkcję tych wagonów odpowiadały fabryki Linke-Hoffmann Busch z Wrocławia (pojazdy silnikowe), oraz Waggonfabrik Wismar i Christoph & Unmack z Niesky – czytamy w książce „Tramwaje w Szczecinie 1879-1945” autorstwa Mirosława Janiaka i Remigiusza Grochowiaka

Ta ostatnia z fabryk wyprodukowała jeszcze w latach 1937-1939 20 wagonów silnikowych podobnej konstrukcji, ze zmienionym wyglądem ścian czołowych. 

– Niskopodłogowce” przetrwały wojnę i jeździły w Szczecinie jeszcze długo, bo aż do początku lat siedemdziesiątych – mówi Szymon Kalbarczyk ze Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej – Spotkać je można było w składach z wagonami motorowymi z chorzowskiego Konstalu. Pechowa „szóstka”, o której katastrofie na pewno każdy z nas słyszał (miała ona miejsce 7 grudnia 1967 roku – przyp. aut.), była złożona właśnie z wagonu N oraz dwóch „Wismarów. 

Co ciekawe, działalność komunikacji tramwajowej w polskim Szczecinie inaugurował wagon o numerze 200, wyprodukowany w 1939 roku. Jeździł on liniowo do końca lat sześćdziesiątych, po czym przekwalifikowano go na wagon gospodarczy. Według miejskiej legendy szczecińscy tramwajarze starali się zachować ten wagon na pojazd historyczny, jednak plany te storpedowała Służba Bezpieczeństwa, której funkcjonariusze kazali niezwłocznie zezłomować wagon z prostego powodu – był on poniemiecki. 

 

Jak doszło do tego, że znalazły się w Wielkopolsce?

To dość dziwna sprawa, ale w pierwszych miesiącach funkcjonowania komunikacji tramwajowej w polskim Szczecinie brakowało pieniędzy na wypłaty dla motorniczych i mechaników (praca w tramwajach była o wiele większym prestiżem niż dzisiaj). Ponadto liczba taboru zdatnego do jazdy była znacznie większa od ówczesnych potrzeb. Dlatego pierwszy prezydent powojennego Szczecina, nieodżałowany Piotr Zaremba, podjął w grudniu 1945 roku decyzję o sprzedaniu Miejskiej Poznańskiej Kolei Elektrycznej 30 wagonów tramwajowych (16 silnikowych i 14 doczepnych). 

Wśród nich było 16 „niskopodłogowców” z lat 1930-1937 (7 silnikowych i 9 przyczep), które poznaniacy ochrzcili mianem „dużych szczeciniaków” (w odróżnieniu do „małych szczeciniaków”, jakimi były wagony Bremen i Wismar z lat 1925-27). Wszystkie „niskopodłogowce” przewieziono do stolicy Wielkopolski na początku 1946 roku. 


Foto: MPK Poznań

Burzliwe dzieje ostatniego „dużego szczeciniaka”

Wagon, o którym mowa w artykule, został wyprodukowany w 1930 roku w fabryce w Wismarze i nadano mu numer taborowy 502. Podobnie jak wszystkie wagony z tego rocznika był przypisany do obsługi linii nr 1 (kursowała wówczas na trasie Flughafen (lotnisko w Dąbiu) – Rennbahn (tor kolarski przy alei Wojska Polskiego), stanowiącej wówczas najbardziej reprezentacyjne połączenie tramwajowe w mieście. 

Po zakończeniu II wojny światowej, podobnie jak szesnaście innych podobnych do niego wozów, znalazł się w Poznaniu, gdzie pod numerem 423 był eksploatowany do początku lat siedemdziesiątych. Po latach spotkało go prawdziwe szczęście. 

Oddajmy ponownie głos Szymonowi Kalbarczykowi:

– Wagon o numerze 423 został odnaleziony przez poznańskich miłośników komunikacji na początku XXI wieku na jednej z podpoznańskich działek i natychmiast zabezpieczony w celu późniejszego wyremontowania – mówi Kalbarczyk – Doczekał się go stosunkowo niedawno, ponieważ w listopadzie 2023 roku miał swoją premierę podczas „Katarzynek”, czyli święta tramwajarzy i kolejarzy. 

Wspomniany wagon przeszedł generalny remont w warsztatach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie, które specjalizują się w odbudowie zabytkowych tramwajów  – w ostatnich latach wyremontowali takowe wagony nie tylko na własne potrzeby, ale również  dla Poznania, Gdańska i Norymbergi. 

Będzie można go zobaczyć na ulicach Poznania w ramach obsługi tramwajowej linii turystycznej, a także podczas innych imprez związanych z tamtejszą komunikacją miejską. 

A jeśli ktoś chce mieć „dużego szczeciniaka” u siebie w domu, można zamówić model z drewnianych elementów do samodzielnego złożenia. Przykład prezentujemy na zdjęciu poniżej.

Model składu „dużych szczeciniaków”, złożony z drewnianych elementów (fot. Szymon Kalbarczyk)

Powiązane artykuły

Motoryzacja

Dwa nowe autobusy elektryczne już są w Szczecinie. Niedługo wyjadą na linie

Szczecińskie Przedsiębiorstwo Autobusowe „Klonowica” wzbogaciło się o dwa przegubowe Solarisy z napędem...

AktualnościHistoria

Duet to szczecińska legenda. Wielu zakochanych spędzało tam czas

  Miejsce o niepowtarzalnym klimacie, z wieloletnimi tradycjami i – co najważniejsze...

Motoryzacja

Wjechała wprost pod tramwaj. Jest nagranie

Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, choć Honda została zmasakrowana....

Biznes i inwestycjeMotoryzacja

To będzie najdłuższy tunel drogowy w Polsce. Powstanie pod Szczecinem

Będzie miał 5 kilometrów długości, będzie zanurzony w najgłębszym miejscu 50 metrów...