Home Ekologia i zdrowie Wilk pogryzł turystów. Woliński Park Narodowy: „Ktoś popełnił błąd, ratując mu życie”
Ekologia i zdrowie

Wilk pogryzł turystów. Woliński Park Narodowy: „Ktoś popełnił błąd, ratując mu życie”

3.5k
Foto AdobeStock

O wilku zbiegłym z woliery rehabilitacyjnej Wolińskiego Parku Narodowego informowaliśmy dwa tygodnie temu. Turyści relacjonowali o tym, że zwierzę straszy turystów i zabiera im jedzenie. Teraz pojawiły się przypadki pogryzienia kilku osób. Kiedy wilk Kamyk zostanie odłowiony?

 

Dyrekcja Wolińskiego Parku Narodowego informuje o 5 przypadkach pokąsania przez wilka w ciągu ostatnich 3 dni. Zwierzę miało zostać odłowione poza sezonem, jednak pozostaje nieuchwytne. Bardzo dobrze wyczuwa zapach pracowników parku. Nie boi się natomiast turystów, którzy czasem wchodzą z nim w interakcje – dokarmiają czy robią zdjęcia. To bardzo niebezpieczne zachowanie, przed którym ostrzegają służby i eksperci.

 

– Ostatnie 3 dni, to aż 5 przypadków pokąsania ludzi przez Kamyka – mówi Wioletta Nawrocka, dyrektorka Wolińskiego Parku Narodowego. – W sezonie letnim, kiedy Międzyzdroje odwiedzały tysiące turystów, takie incydenty nie miały miejsca. Nie oznacza to, że wilk dziczeje. Wręcz przeciwnie, coraz częściej jest dokarmiany i traktowany jak zwykły pies, dlatego zbliża się do ludzi. Z drugiej strony odzywa się jego dzika natura. Przebywając w jego pobliżu, należy zachować najwyższą ostrożność.

 

Wilk kuśtykający na trzech łapach wygląda przyjaźnie i nieporadnie, dlatego spacerowicze czasem zapominają o tym, że jest dzikim zwierzęciem z drapieżnym instynktem. Wilk na szczęście w grudniu był szczepiony na wściekliznę, ale nie wiadomo, co robił od tego czasu.

 

– Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeden z przypadków pokąsania, był skutkiem próby zrobienia sobie zdjęcia z wilkiem – informuje Wioletta Nawrocka. – Nie powinno się tego robić, ponieważ wilk nie jest udomowionym psem. Obecnie zlecamy na zewnątrz odłowienie Kamyka i uśpienie go do czasu ponownego przeniesienia do woliery w Wolińskim Parku Narodowym. Odstrzał jest ostatecznością.

 

Kamyk znalazł się w Wolińskim Parku Narodowym po tym, jak w 2020 r. został znaleziony w rowie – wycieńczony i prawdopodobnie po kolizji z samochodem. Wtedy życie uratowali mu członkowie Fundacji na rzecz Zwierząt „Dzika Ostoja”. Pod ich opieką Kamyk wydobrzał, ale stracił jedną ze swych nóg. Dyrektorka Wolińskiego Parku Narodowego mówi, że ratunek mógł być błędem.

 

– Ktoś popełnił błąd, że ratował mu życie za wszelką cenę – mówi Wioletta Nawrocka. – Skazał go tym samym na życie w niewoli do śmierci.

 

– Błąd został popełniony nieświadomie – mówi Michał Kudawski z Fundacji na rzecz Zwierząt „Dzika Ostoja”. – Kamyk w rowie znajdował się przez 4 dni, jego wola życia była bardzo duża. Po konsultacjach z trzema lekarzami i upewnieniu się, że wilk osiągnie pełną sprawność, przeprowadziliśmy 5-godzinny zabieg. Dopiero potem okazało się, że zwierzę w wyniku potrącenia miało zmiażdżony splot nerwowy w łopatce, a co za tym idzie bezwładną przednią kończynę, którą należało amputować. To oczywiście skazało wilka na życie w niewoli, ale nie mogliśmy wtedy już podjąć decyzji o jego uśpieniu. Skoro powiedzieliśmy A, musieliśmy powiedzieć B. Gdybyśmy wiedzieli więcej na samym początku, podjęlibyśmy inną decyzję i uśpili wilka. 

 

Wilk miał pozostać w wolierze rehabilitacyjnej i była nadzieja, że jako młody osobnik szybko przyzwyczai się do takiego trybu życia. Jednak gdy skończył 3 lata i osiągnął dojrzałość płciową, zapragnął żyć na wolności. Również pracownicy fundacji wskazują, że najczęstszą przyczyną pogryzienia najprawdopodobniej jest lekkomyślne zachowanie turystów i mieszkańców.

 

– Mimo że wychowałem tego wilka od małego, to zawsze czułem do niego respekt i zachowywałem ostrożność – mówi Michał Kudawski – Natomiast widziałem na własne oczy, że ludzie dokarmiają go z ręki i podchodzą bez zastanowienia. Mieszkańcy zaś wystawiają mu miski z mięsem. Nic więc dziwnego, że zwierzę nie podchodzi do wabików, które rozkładamy, skoro jest już najedzony. 

 

Powiązane artykuły

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Problem przymrozków dotyczy nie tylko winnic. Sadownicy także mają duży kłopot 

Fala nieoczekiwanych przymrozków zaskoczyła sadowników i winiarzy całej Polski. Właściciele liczą straty...

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Zaczyna się montaż. Pierwsze podziemne śmietniki na Starym Mieście będą lada moment

Trzy podziemne pojemniki na szkło, tworzywa sztuczne i papier zostaną zainstalowane przy...

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Rafineria Schwedt bez odpowiedzi w sprawie SO2

Położona o ok. 12 km od polskiej granicy rafineria Schwedt, mimo braku...

AktualnościEkologia i zdrowie

Praca w towarzystwie czworonogów? W Szczecinie już można 

Mija pierwszy tydzień, odkąd pracownicy Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie mogą zabierać do...