Home Ekologia i zdrowie Wilk Kamyk z Międzyzdrojów złapany. O zwierzęciu mówiła cała Polska
Ekologia i zdrowie

Wilk Kamyk z Międzyzdrojów złapany. O zwierzęciu mówiła cała Polska

177

Wilk Kamyk grasował w Międzyzdrojach od końca lipca. Wczoraj wieczorem został złapany przez pracowników Wolińskiego Parku Narodowego przy wsparciu służb porządkowych. Znany wszystkim mieszkańcom kurortu trójnogi zwierzak został ponownie umieszczony w wolierze rehabilitacyjnej. 

 

O Kamyku pisały media w całej Polsce. Wilk zaczepiał turystów, kradł jedzenie, a w ostatnim czasie pojawiły się informacje, że ugryzł parę osób. Mimo to zwierzę na trzech łapach wzbudzało sympatię i było cały czas dokarmiane wbrew zaleceniom pracowników parku narodowego oraz ekspertów. Dzikie zwierzę musiało zostać uśpione, odłowione i umieszczone w zamknięciu. Historia grasującego w środku miasta wilka zakończyła się wczoraj wieczorem. Zgodnie z zapowiedziami dyrektorki Wolińskiego Parku Narodowego Wioletty Nawrockiej Kamyk został złapany po sezonie wakacyjnym. 

 

– W dniu 02.10.2023 r. w godzinach wieczornych Woliński Park Narodowy we współpracy z lek. wet. p. Łukaszem Małyszko, przeprowadzili akcję odłowu wilka Kamyka –  informuje Woliński Park Narodowy. – Działania odbyły się przy zabezpieczeniu ze strony służb porządkowych, w tym Policji. W wyniku przeprowadzonej akcji udało się w sposób bezpieczny dla otoczenia i samego zwierzęcia, odłowić Kamyka i umieścić go w bezpiecznej wolierze na terenie Wolińskiego Parku Narodowego. Wilka tymczasowo uśpiono, przewieziono, a następnie wybudzono w wolierze. Po wybudzeniu Kamyk znajduje się w dobrej kondycji ogólnej. Wszystkim, którzy pomogli w akcji oraz tym z Państwa, którzy wykazali zrozumienie sytuacji, składamy serdeczne podziękowania.

 

Miejmy nadzieję, że Kamyk pozostanie w zamknięciu już do końca swojego życia. Dzikie zwierzęta powinny przebywać na wolności, jednak w jego przypadku nie jest to już możliwe. Wilk uległ poważnemu wypadkowi w 2020 r. Członkowie Fundacji na rzecz Zwierząt „Dzika Ostoja” oraz weterynarze próbowali doprowadzić go do pełnej sprawności jednak bez skutku. Podczas operacji stało się jasne, że wilk straci jedną ze swoich łap. 

 

– Okazało się, że w wyniku potrącenia zwierzę miało zmiażdżony splot nerwowy w łopatce, a co za tym idzie bezwładną jedną kończynę, którą należało amputować – mówi Michał Kudawski. – Wilk zaczął traktować tę kończynę jako ciało obce i obgryzał ją do krwi. Uratowaliśmy mu życie, ale do końca życia będzie przebywał w niewoli.

 

W przyszłości będziemy monitorować warunki, jakie zostały stworzone wilkowi do życia w Wolińskim Parku Narodowym oraz wprowadzone procedury bezpieczeństwa, które ostatecznie zapobiegną kolejnej ucieczce zwierzęcia.

 

Powiązane artykuły

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Problem przymrozków dotyczy nie tylko winnic. Sadownicy także mają duży kłopot 

Fala nieoczekiwanych przymrozków zaskoczyła sadowników i winiarzy całej Polski. Właściciele liczą straty...

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Zaczyna się montaż. Pierwsze podziemne śmietniki na Starym Mieście będą lada moment

Trzy podziemne pojemniki na szkło, tworzywa sztuczne i papier zostaną zainstalowane przy...

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Rafineria Schwedt bez odpowiedzi w sprawie SO2

Położona o ok. 12 km od polskiej granicy rafineria Schwedt, mimo braku...

AktualnościEkologia i zdrowie

Praca w towarzystwie czworonogów? W Szczecinie już można 

Mija pierwszy tydzień, odkąd pracownicy Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie mogą zabierać do...