Ach, cóż za dramatyczna historia! W samym sercu Szczecina, gdzie codzienne życie toczy się spokojnym rytmem, wydarzyło się coś, co na zawsze zapisze się na kartach kryminalnych kronik – 28-letni mężczyzna, pełen wewnętrznego buntu i niespełnionych ambicji, postanowił wyrazić swoje niezadowolenie… kopniakiem w drzwi hotelu!
Historia tego spektakularnego incydentu zaczęła się niewinnie. Ot, zwykły poranek, kiedy 28-latek postanowił wynająć pokój w jednym z hoteli. Coś jednak poszło nie tak. Może cena była zbyt wygórowana, może obsługa nie spełniła jego oczekiwań, a może po prostu dotarło do niego, że nie jest jeszcze gotowy na tak poważne zobowiązanie jak doba hotelowa? Zamiast jednak elegancko wyjść, postanowił zostawić po sobie ślad w historii obiektu – w postaci roztrzaskanej szyby.
Dzielni stróże prawa nie dali mu długo cieszyć się wolnością. Dzięki błyskawicznej interwencji i zapewne nieprzeciętnym zdolnościom detektywistycznym, zauważyli osobę, która, jakżeby inaczej, odpowiadała rysopisowi: zapewne wyraz twarzy pełen satysfakcji z dobrze wykonanej misji i but z niewielkimi śladami szkła.
Niestety, każdy buntownik prędzej czy później musi zmierzyć się z systemem. 28-latek trafił na komisariat, gdzie zapewne odbył głęboką refleksję nad sensem swojego czynu. Teraz za swój wyczyn odpowie przed sądem. Kara? Uszkodzenie mienia to poważna sprawa, więc kto wie – może nawet dostanie zakaz zbliżania się do drzwi hotelowych?












