W każdym dobrym horrorze, gdy kamera pokazuje zegar, wskazówki nieubłaganie zbliżają się do jednej godziny: 03:00. A już najgorzej obudzić się o 03:33. Według miejskich legend i internetowych forów to moment wzmożonej, „szatańskiej” aktywności – bo przecież 3:33 to dokładnie połowa liczby 666, od wieków kojarzonej z biblijną Bestią z Apokalipsy św. Jana. Czy to tylko przypadek? Może i tak – ale mieszkańcy ulicy Szafera w Szczecinie mogą mieć co do tego wątpliwości. Tutaj mamy do czynienia z szatańskim psikusem projektanta, którym był wybitny architekt Henryk Nardy.
W latach 70-tych XX w. na terenie byłego poligonu wojskowego rozpoczęła się budowa bloków spółdzielczych na osiedlu Zawadzkiego – Klonowica. Powstały wówczas zespoły czteropiętrowych budynków z przejściami oraz punktowce w systemie G-15 wzdłuż ul. Szafera. Właśnie te budynki, tworzą charakterystyczne trzy szóstki, widoczne z lotu ptaka.
Do dzisiaj nie wiadomo, skąd takie ustawienie budynków. Natomiast sprawę potraktowano zupełnie poważnie. W odwecie w 1992 roku rozpoczęto budowę kościoła. Nad wieżą kościoła umieszczono 8-metrowy krzyż. W 1997 roku kościół został poświęcony pod wezwaniem Zwiastowania Pańskiego. Tak trwają do dziś, trzy szóstki z „wielkiej płyty”, kościół i pobudki o trzeciej w nocy.
Czy rzeczywiście na Szafera budzą się częściej o 3:33? Czy zegarki w tych blokach wariują? Niektórzy żartują, że to tylko wpływ tanich budzików i cienkich ścian. Inni – że to klimat. Jeśli jednak wierzysz w znaki i symbole, to Szczecin ma swoje własne 666. A mieszkańcy ul. Szafera mogą śmiało powiedzieć, że żyją w cieniu legendy, którą trudno zignorować – zwłaszcza o 3:33 nad ranem.












