Miał służyć spokojnym partiom szachów i spotkaniom mieszkańców, skończył jako ofiara wandalizmu. Po majówce na polickich bulwarach odkryto zniszczoną kamienną konstrukcję do gry w szachy. Policja szybko ustaliła sprawców.
Nie każdy pojedynek kończy się eleganckim „szach i mat”. Czasem kończy się interwencją policji, stratami na kilka tysięcy złotych i perspektywą odpowiedzialności karnej.
Właśnie taki finał miała historia z polickich bulwarów, gdzie podczas długiego weekendu majowego zniszczono kamienną konstrukcję do gry w szachy. Miejsce, które miało służyć mieszkańcom do spokojnego spędzania czasu nad Odrą, zostało poważnie uszkodzone. Straty oszacowano na około 6 tysięcy złotych.
Zawiadomienie o zniszczeniu mienia trafiło do Komendy Powiatowej Policji w Policach zaraz po majówce. Funkcjonariusze rozpoczęli czynności i szybko ustalili osoby podejrzewane o dokonanie zniszczeń. Sprawcami okazali się dwaj mieszkańcy powiatu polickiego w wieku 19 i 16 lat.
Starszy z nich odpowiada już jak dorosły. Zgodnie z polskim prawem za zniszczenie cudzej rzeczy grozi kara od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku nieletniego sprawą zajmie się sąd rodzinny, który może zastosować środki wychowawcze — od upomnienia aż po umieszczenie w ośrodku wychowawczym.
Problem wandalizmu przestrzeni publicznej wraca regularnie także w innych miejscowościach regionu. Niszczenie ławek, przystanków, placów zabaw czy infrastruktury rekreacyjnej to nie tylko koszt dla samorządów, ale też zwyczajna strata dla mieszkańców, którzy później przez miesiące czekają na naprawy.