To może być jedna z największych zmian w historii Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej. Pierwszy z czterech nowoczesnych jak na zabytkowy tabor wagonów osobowych dotarł już do Koszalina. Pozostałe sukcesywnie przyjadą w najbliższych dniach. Pasażerowie skorzystają z nich jednak dopiero w przyszłym sezonie.
Koszalińska Kolej Wąskotorowa wzbogaca swój tabor o wyjątkowy zakup ze Szwajcarii. W sobotę rano na stację w Koszalinie dotarł pierwszy z czterech wagonów osobowych, które Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej (TKKW) kupiło z własnych środków.
– 40-letnie wagony są w doskonałym stanie technicznym – powiedział w rozmowie z PAP Andrzej Kisiel z Towarzystwa Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej.
Jak przekazał rozmówca PAP, zakup został sfinansowany z budżetu organizacji, który pochodzi m.in. z dochodów ze sprzedaży biletów na przejazdy kolejką. – Każdy z wagonów kosztował 2500 franków szwajcarskich. Specjalistyczny transport do Polski był droższy – podkreślił Kisiel.
Choć wagony zostały wyprodukowane w 1986 roku, ich wyposażenie i stan techniczny mają zapewnić pasażerom znacznie większy komfort podróży. Jak wyjaśnił przedstawiciel TKKW, pojazdy posiadają aluminiową konstrukcję, 64 wygodne miejsca siedzące, ogrzewanie nawiewne oraz duże okna, które można niemal całkowicie otworzyć.
– Klimatyzacja nie jest potrzebna, bo wagony zostały zaprojektowane tak, aby zapewnić odpowiednią wentylację. Drzwi otwierane są przyciskiem, bez szarpania – mówił dla PAP Andrzej Kisiel.
Nowe nabytki mają być szczególnie docenione przez turystów korzystających z kolejki w sezonie letnim, gdy zainteresowanie przejazdami jest największe.
Na tory wyjadą dopiero w 2027 roku?
Mimo że pierwszy wagon jest już w Koszalinie, pasażerowie nie zobaczą go jeszcze w tegorocznych składach. Jak poinformowało TKKW, pojazdy muszą przejść wszystkie wymagane procedury związane z rejestracją oraz dopuszczeniem do eksploatacji zgodnie z polskimi przepisami. Dopiero po ich zakończeniu wagony będą mogły rozpocząć regularną służbę na trasach koszalińskiej kolejki.
Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej od dłuższego czasu wskazywało na problem niewystarczającej liczby wagonów, szczególnie w okresie wakacyjnym. Poszukiwania rozpoczęły się w 2024 roku. Wolontariusze i członkowie TKKW sprawdzali możliwości zakupu taboru m.in. w Szwajcarii, Austrii i Niemczech. Ostatecznie udało się znaleźć odpowiednie wagony w Szwajcarii.
Organizacja nie wyklucza kolejnych zakupów. Jak przekazał Andrzej Kisiel, rozważane jest pozyskanie jeszcze jednego wagonu, który obecnie nadal jest użytkowany przez szwajcarską kolej.
To nie pierwszy szwajcarski akcent w historii koszalińskiej wąskotorówki. W grudniu 2025 roku wolontariusze ze szwajcarskiej górskiej kolei Dampfbahn Furka Bergsrecke przekazali TKKW zabytkowy czerwony wagon pasażerski z 1889 roku. Pojazd ma 10,1 metra długości, 36 miejsc siedzących oraz 24 miejsca stojące.
Jedna z najstarszych atrakcji Koszalina
Koszalińska Kolej Wąskotorowa rozpoczęła działalność 1 listopada 1898 roku. Dziś jest jedną z najważniejszych historycznych atrakcji miasta i regionu. Od 20 lat zarządza nią Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej, które prowadzi przewozy na trasach Koszalin – Manowo (12 km) oraz Koszalin – Rosnowo (20 km).
W sezonie letnim kolejka kursuje regularnie, także poza weekendami. Poza sezonem realizowane są przejazdy specjalne na zamówienie. Z koszalińską wąskotorówką można przeżyć także nietypowe wydarzenia, takie jak sylwestrowa podróż pociągiem. Od dwóch lat na trasę wyjeżdża również zabytkowy parowóz Px48 3901, nazywany „Zośką”. W sezonie 2026 roku do składu dołączył pierwszy szwajcarski wagon.
Nowe pojazdy mają sprawić, że podróż historyczną trasą będzie nie tylko sentymentalną wyprawą w przeszłość, ale także wygodną atrakcją dla kolejnych pokoleń pasażerów.