Home Felietony  Skok stulecia, czyli historia smakowitej zbrodni
Felietony 

Skok stulecia, czyli historia smakowitej zbrodni

122
skok stulecia, czyli historia smakowitej zbrodni
fot. KPP w Sławnie

Kilka dni temu doszło do prawdziwego „skoku stulecia” na Pomorzu Zachodnim. Będą o nim uczyć we wszystkich szkołach policyjnych na świecie. Przy tym wyczynie do którego doszło w gminie Postomino np. obrabowanie Luwru jest po prostu banałem.

Niektórzy twierdzą, że kradzieżą „stulecia” w powojennej historii Pomorza Zachodniego i Szczecina był skok na „Baltonę”. Minęło dokładnie 70 lat od tego wydarzenia. W nocy z 22 na 23 maja 1956 rok trzech zamaskowanych sprawców napadło na magazyn kultowej „Baltony” w Szczecinie. Obezwładnili strażnika a potem skradli ze skrytki kilka tysięcy dolarów, funty szterlingi oraz luksusowe, niedostępne w PRL towary (zegarki, biżuteria i ekskluzywny alkohol). Gigantyczny majątek jak na tamte czasy. Ówczesna milicja, chcąc jak najszybciej odnotować sukces zatrzymała kilku pracowników sklepu, którzy okazali się niewinni. Prawdziwi sprawcy wpadli później. Zgubiła ich pycha, brak umiaru i poczucie bezkarności. Po prostu, jak to bywa często w tego typu przypadkach, zaczęli hucznie i bardzo nieostrożnie wydawać zrabowane pieniądze w szczecińskich lokalach gastronomicznych. Ale nie ta sprawa znajdzie się na czele rankingu zachodniopomorskich kradzieży. Wyżej w takim zestawieniu na pewno znalazłby się np. „skok na bananowce”. Bo mija dokładnie rok od chwili kiedy jakiś bezczelny złodziej, albo może nawet zorganizowana grupa przestępcza w biały dzień, w centrum miasta – bo na Jasnych Błoniach, być może na oczach wielu świadków ”zajumała” dwa rosnące tam bananowce. Trzy dni po ich zasadzeniu przed Pomnikiem Czynu Polaków! Zaiste, był to naprawdę wielki czyn! Sprawców tej bestialskiej zbrodni chyba nie wykryto do tej pory. Bo ani lokalni Strażnicy Teksasu, czyli Straż Miejska ani szczecińska policja jakoś nie chwaliły się takim sukcesem, który przeszedłby do historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, a proces złodziei byłby wielokrotnie opisywany w pitawalach a może nawet stałby się podstawą scenariusza sensacyjnego filmu z Georgem Clooneyem i Bradem Pittem w rolach głównych. 

Wysoko w rankingach na pewno znalazłaby się także np. kradzież 91 pokryw od śmietników do której doszło w Szczecinie w 2023 roku. „Zarąbano” je z reprezentacyjnej alei Papieża Jana Pawła II. A prawdziwym smaczkiem w tej historii jest to, że sprawca zdołał ukraść część pokryw z koszy stojących bezpośrednio przy… Komendzie Policji Szczecin-Niebuszewo. W tym przypadku jednak funkcjonariusze wykazali się niezwykłą operatywnością i „kradzieja” szybko złapano. 

Kilka dni temu doszło jednak do prawdziwego „skoku stulecia” na Pomorzu Zachodnim. Przejdzie on do historii nie tylko polskiej kryminalistyki. Będą się o nim uczyć we wszystkich szkołach policyjnych na świecie. Do tego niesamowitego wyczynu doszło w gminie Postomino. Otóż pewna 45-letnia kobieta miała wybić szybę w drzwiach jednego z domów pod nieobecność właścicieli, wejść do środka i ukraść… słoik fasolki. Ale to nie koniec tej wstrząsającej historii. Policja ustaliła, że niewiasta po opuszczeniu domu zamiast oddalić się w bliżej nieokreślonym kierunku usiadła przed posesją i …zjadła część łupu na miejscu! Właściciel domu szybko zauważył ślady włamania oraz brak słoika z fasolką. Policjanci równie sprawnie wytypowali sprawczynię, która była już im wcześniej znana. Nie podano tylko czy z tego powodu, że już wcześniej popadała w konflikty z prawem, czy też, że jest wielką, lokalną miłośniczką fasolki. Media różnie informują także o zawartości słoika. Według niektórych była w nim nasza sławna, polska fasolka „po bretońsku” – potrawa, o której mieszkańcy francuskiej Bretanii nie mają nawet pojęcia. Ale może była to fasolka w sosie pomidorowym – nieodzowny składnik np. english breakfast. Nie wiadomo więc czy sprawczyni kradzieży nie była może inspirowana przez jakiegoś cudzoziemca np. Anglika lub Francuza i działała na jego zlecenie. Ten wątek policja chyba także powinna wziąć pod uwagę. Nie wiadomo także czy była to też fasolka sporządzona przez właściciela (lub kogoś z jego rodziny) domu czy też nabyta w gdzieś w jakimś „spożywczaku”. Nie wiadomo również czy włamywaczka była aż tak głodna, że zaczęła konsumpcję jeszcze na miejscu przestępstwa, czy też nie mogła się oprzeć pokusie i nie czekała, aby zjeść swój łup gdzieś w bezpiecznym miejscu. Jeżeli mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem, to jakiż smak musiała mieć ta fasolka, że nie można się było powstrzymać przed jej spożyciem? Koniec kradzieży nie był zbyt wesoły, bo podczas policyjnej interwencji kobieta miała być agresywna, zniszczyć drzwi wejściowe i kierować groźby karalne pod adresem właściciela posesji. 45-latkę zatrzymano i trafiła do komendy w Sławnie. Za włamanie oraz groźby może jej grozić nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

I po cóż niektórzy wydają gigantyczne pieniądze na jakieś „wypasione” kampanie reklamowe lub promocyjne? Dzięki tej damie Zachodniopomorskie i gmina Postomino znalazła się w serwisach informacyjnych w całym kraju, Europie, a może i na świecie. Swoim czynem przebiła ona nawet doniesienia o cenach za nocleg  w pewnym nieotwartym jeszcze hotelu w Pobierowie. Niewykluczone, że do owej niewiasty, określanej już jako Królowa Fasolki, albo Fasolowa Lady, niedługo zgłoszą się krajowi producenci potraw z fasolki, aby została „twarzą” ich wyrobów. Policja nie podała jak ma na imię sprawczyni „skoku stulecia”. Może Mariolka? Wtedy spece od public relations mieliby proste zadanie w układaniu haseł reklamowych np. „Mam na imię Mariolka i moim ulubionym daniem jest fasolka”. A może Weronika? Czyli „Jestem Weronika i moja fasolka szybko zmyka ze słoika”. Albo hasło uniwersalne: „od mojej fasolki nie dostaniesz kolki”. Natomiast knajpy w gminie Postomino powinny natychmiast zmienić swoje menu i postawić na promocję dań z tego warzywa. A masowej konsumpcji niech towarzyszy zgrabny slogan: „sama leci ślina na widok fasolki z Postomina”.

(gdyby ktoś się nie domyślił, to ten tekst ma charakter żartobliwy, doświadczenie wskazuje jednak, że wielu traktuje wszystko z cmentarną powagą oraz czyta bez zrozumienia, stąd też te słowa wyjaśnienia)

Powiązane artykuły

palmy i tarzan - nowa wizytówka szczecina
Felietony 

Palmy i Tarzan – nowa wizytówka Szczecina

Palmy w Szczecinie? A dlaczego nie? Nawet w kilku miejscach. I do...

flecista, metal czy disco polo?
Felietony 

Flecista, metal czy disco polo?

Niewykluczone, że w stolicy Pomorza Zachodniego zorganizowany zostanie niedługo kolejny głośny konkurs...

monika lesner
Felietony 

„Dla mnie i tak jesteś najlepszy, ale…”, czyli od presji do depresji

„Bo stać go na więcej”, „Gdybym nie wiedziała, że ma taki potencjał,...

włamała się do domu po… słoik fasolki. część zjadła na miejscu
Felietony 

Włamała się do domu po… słoik fasolki. Część zjadła na miejscu

Są przestępstwa, które przechodzą do historii kryminalistyki. Są też takie, które trafiają...