Home Ekologia i zdrowie Ryś Rejent Z Pomorza Zachodniego, który zwiedza Polskę
Ekologia i zdrowie

Ryś Rejent Z Pomorza Zachodniego, który zwiedza Polskę

874

Ryś Rejent, dziki mieszkaniec Pomorza Zachodniego zyskuje coraz większą sławę. Ostatnio przede wszystkim ze względu na wycieczkę po… przedmieściach Łodzi. Skąd największy polski dziki kot wziął się w wielkim mieście?

 

 

Ryś Rejent przyjechał do Polski 17 listopada ubiegłego roku. Trafił na Pomorze Zachodnie w ramach projektu „Powrót rysia do północno-zachodniej Polski”. Rejent wychowywał się w hodowli w austriackim Mautern. Po kwarantannie i adaptacji został wypuszczony do zachodniopomorskich lasów przez Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. Rejent nosi ogrożę z nadajnikiem GPS dlatego przyrodnicy mogą cały czas śledzić jego ruchy. Na wolności ryś zajął terytorium między Mirosławcem, Drawskiem Pomorskim i Czaplinkiem.

 

Rejent nie był tu jedynym dzikim kotem. Ze swojego rewiru został wyparty najprawdopodobniej przez innego samca i przeniósł się dalej na wschód w kierunku Borów Tucholskich. W połowie października rozpoczął wędrówkę na południe. Była to pierwsza taka wędrówka samca od kilku lat. Odkąd w regionie pojawiło się więcej samic (również dzięki reintrodukcji) samce niechętnie opuszczają lasy Pomorza Zachodniego.

 

O Rejencie usłyszała cała polska gdy kilka dni temu został nagrany przez jednego z kierowców na ulicach… Łodzi.

 

 

 

 

– Dzięki obroży cały czas możemy śledzić poczynania Rejenta – mówią członkowie Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. – Wiemy, że 8 listopada dotarł do Łodzi. Ewidentnie zgubił się na przedmieściach miasta. Następnego dnia był już kilkanaście kilometrów na południe od miasta.

 

Głównym celem projektu reintrodukcji rysia na tereny Pomorza Zachodniego jak i całego kraju są podwaliny stworzenie nowej, dzikiej populacji. Od Rejenta jak i od wszystkich innych wypuszczonych na wolność rysi oczekuje się urodzenia w naturze potomstwa. Dlatego tak ważne było, aby ryś szybko opuścił miasto i wrócił na łono natury.

 

– Przypominamy, że najgorsze co może spotkać Rejenta to uporczywe próby zbliżanie się – mówi ZTP. – Ryś, który urodził się w niewoli łatwo powtórnie się oswaja. Dla dobra zwierzęcia prosimy o zachowanie dystansu. Jeżeli Rejent, ciągle obserwowany i śledzony, poczuje, że ze strony ludzi nie grozi mu niebezpieczeństwo, być może będzie chciał zmniejszać dystans, a wtedy opcja powrotu do niewoli staje się nieunikniona.

 

Rejent najprawdopodobniej poszukuje nowego terenu i być może nowej partnerki. Idzie cały czas na południe w kierunku gór. Jego obroża działa i śledzi go od roku. Powinna przesyłać sygnał jeszcze przez co najmniej 6 miesięcy. Do tego czasu przyrodnicy będą mogli stale śledzić jego losy – bez szkody dla jego migracji.

Powiązane artykuły

Ekologia i zdrowieAktualności

Umorzono śledztwo. Nikt nie poniesie konsekwencji za zanieczyszczenie Jeziorka Słonecznego

Zanieczyszczenie Jeziorka Słonecznego na Gumieńcach, które miało miejsce we wrześniu ub. r.,...

Ekologia i zdrowie

Od 18 czerwca wyłowili blisko 1250 kilogramów martwych ryb

Działania podjęte przez służby i inspekcje w związku ze śnięciem ryb, które...

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Staną się gigantem w branży ekonawozów?

Kilka tygodni doszło do rozruchu zakładu hodowli owadów. Jednym z produktów powstających...

AktualnościEkologia i zdrowie

O jeziorku już zapomniano. Aż się prosi o kolejną katastrofę

Wody Polskie gospodarują akwenem, ale jak twierdzą przedstawiciel państwowego gospodarstwa, za badania...