Home Aktualności Rasistowskie ataki na rodzinę z Wietnamu. Pobicia, obrzucanie domu jajkami i petardami
AktualnościZ perspektywy

Rasistowskie ataki na rodzinę z Wietnamu. Pobicia, obrzucanie domu jajkami i petardami

711

Nie ulega wątpliwości, że Polska od dłuższego czasu sukcesywnie walczy z łatką tzw. ciemnogrodu. Otwartość na ludzi z zagranicy napawa więc optymizmem i cieszy, że coraz więcej obcokrajowców chętniej odwiedza, ale i też decyduje się zamieszkać, w naszym kraju. Oczywiście, żeby nie było zbyt kolorowo, pojawiły się głosy mniej optymistyczne. Hasła: „Polska dla Polaków”, czyli kotylion każdego ultranarodowca, swojego czasu rozpoczęły debatę, którą trzeba nazwać po prostu ważną. Bo jaki stosunek mamy do cudzoziemców?

 

Lata mijają i człowiek zaczyna myśleć, że może naprawdę idziemy w dobrym kierunku, prawda? Bądź co bądź, stare powiedzenie, że jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, działa i nikt nie chce usłyszeć, że Polak za granicą traktowany jest jak trędowaty. Niemniej jednak szczerze poczyniliśmy postępy w stosunku do obcokrajowców. A przynajmniej niektórzy…

Na ul. Kazimierskiej mieszka pewna rodzina pochodzenia wietnamskiego, która od dłuższego czasu jest celem ataków na tle rasistowskim. „Niewinne” zaczepki, jak obrzucanie domu jajkami, z czasem zaczęły eskalować i tym samym, budzić lęk w rodzinie. Bardzo szybko dekorowanie domu produktami zwierzęcymi stało się passe’, i agresorzy przyjęli inną strategię. Mianowicie w grudniu ubiegłego roku, ojciec rodziny został zaatakowany przez grupkę osób w wieku licealnym. Siłą rzeczy sprawa została zgłoszona na policję. Niemniej oprawcy, niezniechęceni dezaprobatą mieszkańców osiedla, znowu ponowili atak. Tym razem wrócili do klasyki i wczoraj w godzinach wieczornych wrzucili petardę na balkon mieszkania, które zamieszkuje rodzina. Uprzykrzanie życia, pobicia i zaczepki bardzo wpływają na mieszkańców. Rodzina jest po prostu przerażona, a o całym problemie poinformowała radna miasta Szczecin Dominika Jackowski. Jako mieszkanka osiedla na ul. Kazimierskiej i jednocześnie znajoma rodziny, udzieliła komentarza w sprawie:

– Wczoraj o godzinie 20 na osiedlu usłyszeliśmy huk, następnie zadzwonili do nas znajomi sąsiedzi. Rodzina pochodzi z Wietnamu, ma inny kolor skóry i może przez to przyciągać uwagę. Wszystko zaczęło się od rzucania jajkami w balkon. Później, w grudniu ojciec rodziny został zaatakowany pod lokalem MC Donald, gdzie tym razem została wezwana policja. Nie ulega wątpliwości, że napastnicy wczorajszego zdarzenia mogą być ci sami.

O wczorajszym incydencie została zawiadomiona policja. Komentarza udzielił rzecznik prasowy mł. asp. Paweł Pankau:

– W nawiązaniu do zapytania informuję, że policjanci z Komisariatu Policji Szczecin – Pogodno otrzymali taką informację. Niestety do tej pory nie wpłynęło oficjalne zawiadomienie od osoby pokrzywdzonej, co jest konieczne do podjęcia czynności. Informacja, która została przekazana policjantom jest w tej chwili w trakcie weryfikacji – tłumaczy.

Rodzina jest w trakcie składania zeznań na policji. Fakt, że ofiarami tych ataków są również dzieci w wieku szkolnym, powinno dawać do myślenia oprawcom. Bo jeśli wierzyć w powiedzenie, że dobro się zwraca, to nie wiem, na co liczą agresorzy. Tym bardziej, że w rankingach najbardziej tolerancyjnych miast w Polsce, Szczecin często wymieniany jest dosyć wysoko. Także komunikat do panów, z jajek da się zrobić jajecznicę. Nie służą do obrzucania czyiś domów…

Jednocześnie zapytana o reakcję społeczności sąsiedzkiej Dominika Jackowski mówi:

– Dzwonią do mnie sąsiedzi, osoby po prostu oburzone. Możemy się nie zgadzać w wielu kwestiach, polityki, poglądów. Ale w tej sprawie wszyscy mówimy „nie” dla aktów wandalizmu i przemocy. Zaatakowana rodzina ma bardzo dobrą opinię na osiedlu, ich dzieci pomagają seniorom, są grzeczni i dobrze wychowani. Rodzice ciężko pracują, żeby zapewnić dzieciom wszystko czego potrzebują. Sprawcy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji prawnych, ataki na tle rasowym zagrożone są karą do trzech lat pozbawienia wolności. Jednocześnie to trauma dla całej rodziny, w której dzieci boją się o swoje bezpieczeństwo. Nie ma naszej zgody na takie zachowania. Jest mi wstyd za tych, którzy uprzykrzają naszym sąsiadom życie. Myślałam, że mieszkamy w mieście tolerancyjnym i otwartym.

Najgorsze niestety jest to, że dla wielu kolor skóry dalej uznawany jest za egzotyczny, albo w złym tego słowa znaczeniu- inny. Rodzina płacąca podatki, mieszkająca od wielu lat w Polsce stała się celem ataków, nie z powodu prywatnej vendetty, tylko dla zasady. Zasady, którą myślący człowiek dawno wsadził już do lamusa. A fakt, iż prawdopodobnie sprawcami jest młodzież w wieku licealnym, wskazywać może, że problem, o którym mowa zakorzenił się w głowach niektórych na dobre. I kiełkuje w nowych pokoleniach. 

Powiązane artykuły

AktualnościW regionie

Śmiertelny wypadek na poligonie. Pojazd gąsienicowy przejechał dwóch żołnierzy

Około godziny 9:30 na terenie Centrum Szkolenia Bojowego Drawsko doszło do tragicznego...

Aktualności

Miasto Szczecin przekaże ponad 1,7 mln zł na dodatkowe połączenia na trasach SKM

Miasto Szczecin przekaże ponad 1,7 mln zł na dodatkowe połączenia na trasach...

Aktualności

Jak to jest z czystością znaków drogowych? Ten przykład jest rażący

Jednym z zadań Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego jest utrzymanie w czystości...

Aktualności

Zielona woda w kranie. Czy jest to niebezpieczne? 

Dzisiaj ruszyła akcja Szczecińskiej Energetyki Cieplnej, mająca za zadanie wykryć pewne nieprawidłowości...