Home Historia Poniemieckie nagrobki stały się elementem muru oporowego na Gumieńcach
Historia

Poniemieckie nagrobki stały się elementem muru oporowego na Gumieńcach

300
fot. Marek Łuczak, Facebook

Do niezwykłego odkrycia doszło niedaleko społemowskiego supersamu przy ulicy Chobolańskiej. Doktor Marek Łuczak z Pomorskiego Towarzystwa Historycznego odnalazł płyty nagrobne Idy i Carla Geitnerów oraz Ottilii Wilhelminy Mahn, stanowiące element muru oporowego. Teraz szuka bliskich drugiej z wymienionych kobiet.

Znany badacz historii Szczecina przyjrzał się inskrypcjom widocznym na murze po licznych sygnałach od mieszkańców. Na jednym z kamieni, składających się na ten mur, udało mu się odczytać nazwisko Koepke i niekompletne daty urodzin i śmierci – Septbr. 1829 / .0. Septbr 1909. Wyśrodkowanie tego nazwiska i wielkość czcionki świadczyły o nazwisku panieńskim i przynależności nagrobka do zamężnej kobiety.

– Po przeanalizowaniu danych udało się ustalić, że jest to fragment nagrobka Idy Elise Albertine Geitner z d. Koebke (Köpke), urodzonej 26 września 1828 roku w Grabowie. Ida była córką Daniela Friedricha Köpkego i Regina Köpke z d. Karow ze Szczecina. Mieszkała (1909) przy ul. Ściegiennego (Pionierstraße 9) w Szczecinie – napisał dr Łuczak na swoim profilu na Facebooku. – 26 stycznia 1860 roku wyszła za mąż za mistrza szewskiego Carla Gottlieba Augusta Geitnera (ur. 6 lipca 1818 roku w Gryfinie, syna mistrza szewskiego Carla Friedricha Geitnera z Gryfina, zam. przy ul. Sołtysiej (Schulzenstraße 22) w Szczecinie, zm. 20 września 1883 roku w Szczecinie). 

Państwo Geitnerowie doczekali się czterech córek: Berthy Augusty Elise (ur. 6 marca 1861), Emmy Reginy Friederiki (ur. 14 lipca 1863), Anny Wilhelminy Elisabeth (ur. 16 marca 1867) oraz Liny Louisy Friederiki (ur. 16 lipca 1870). Jednocześnie udało się ustalić, że dwie najmłodsze córki wyszły za mąż, a seniorka rodu zmarła 30 września 1909 roku w mieszkaniu Liny Louisy Friederiki przy Deutschestrasse (Wielkopolskiej) 37.

Doktorowi Łuczakowi udało się również odczytać kolejną inskrypcję, tym razem widoczną na nagrobku Ottilii Wilhelminy Mahn.

– Kolejny fragment teoretycznie nie był możliwy do identyfikacji. Był to fragment granitu, umieszczony w murku do góry nogami. Spisując go w deszczu w ekspresowym tempie, odczytałem go jako: …Mahn / Mutter. Gdy zdjęcia fragmentów wysłałem informacyjnie do Christiane Karweik, odpisała mi, że drugie słowo to: Müller nie Mutter i jak się powiększy zdjęcie to widać kropki na „u”. Wcześniej nagrobek był nie do identyfikacji, ale zestawienie nazwiska Mahn z nazwiskiem panieńskim Müller dało jednoznaczne wskazanie na Ottilie Wilhelmine Mahn z d. Müller – pisze dr Łuczak. 

Mahn urodziła się 14 kwietnia 1867 roku w Bydgoszczy jako córka czeladnika stolarskiego ze Schwedenhöhe (Szwederowo, dziś dzielnica Bydgoszczy). W Szczecinie pracowała jako pokojówka i mieszkała przy Elisabethstrasse (Kaszubskiej) 44, a następnie przy Warsower Strasse (Krasickiego) 9. Razem z mężem Wilhelmem Friedrichem Ferdinandem doczekała się dziewięciorga dzieci: 

  • Mety Agnes (ur. 18 lipca 1889 roku, zm. 6 stycznia 1893 roku), 
  • Ericha Waltera (ur. 27 lipca 1890 roku), 
  • Friedy Charlotte (ur. 30 listopada 1892 roku, 2 lipca 1893 roku), 
  • Willyego Alfreda (ur. 8 grudnia 1893 roku, zm. 18 maja 1903 roku), 
  • Gertrud Margarethe (ur. 26 października 1895 roku, zm. 12 kwietnia 1903 roku), 
  • Arthura Richarda Paula (ur. 8 sierpnia 1897 roku), 
  • Alfreda Wilhelma (ur. 26 lutego 1900 roku, zm. 18 marca 1980 roku w Rostoku), 
  • Karla Maksa (ur. 22 lutego 1902 roku),
  • Grety Elise (ur. 3 maja 1904 roku, 11 września 1926 roku wyszła za mąż za Otta Gustava Meyera). 

Mahn zmarła 19 czerwca 1928 roku w szpitalu przy alei Powstańców Wielkopolskich, przeżywszy 61 lat.

Ponadto doktor Łuczak zwrócił się do kilkorga mieszkańców Rostoka o nazwisku Mahn z prośbą o pomoc.

– Może będzie to ważne dla kogoś, że udało się odnaleźć fragment nagrobka, zmarłej prawie 100 lat temu, ich babci lub ciotki – Ottilie Wilhelmine Mahn z d. Müller. Murek przy Chobolańskiej trzeba obejrzeć dokładnie, jego większość jest odgrodzona kratą, pomiędzy sklepikiem warzywnym a murkiem. I na pewno nie robić tego w deszczu – poinformował.

 

Powiązane artykuły

AktualnościHistoria

37 lat temu Jan Paweł II odwiedził Szczecin. Co zostawił po sobie?

Te siedem godzin i piętnaście minut zmieniły szczecinian i miasto na zawsze....

HistoriaW regionie

Wzgórze Waldensów i tajemnicza kapliczka

Waldensi byli ugrupowaniem chrześcijańskim zawiązanym około 1170 roku w Południowej Francji jako...

HistoriaKultura

Zbigniewa Cybulskiego związki ze Szczecinem

Publiczność zapamiętała go jako „polskiego Jamesa Deana”, osobę nonkonformistyczną, łamiącą wszelkie możliwe...