Home W regionie Pomysł na weekend: Ze Szczecina do Spichlerza Gropiusa i Parku Książęcego 
W regionieHistoriaTurystyka

Pomysł na weekend: Ze Szczecina do Spichlerza Gropiusa i Parku Książęcego 

5.7k

Niby niepozorna wioska, położona nieopodal szosy ze Stargardu do Trójmiasta, a jednak ma w sobie coś, co jest naprawdę niezwykłe. Leżące pod Drawskiem Pomorskim Jankowo ma się czym pochwalić.

Pewnie spytacie się Państwo, co tutaj jest do chwalenia, skoro na zabudowę Jankowa składają się domy mieszkalne i postpegeerowskie zabudowania? Wystarczy tylko wyostrzyć wzrok, rozejrzeć się dookoła siebie i zwrócić uwagę na opuszczoną budowlę w stylu Heimatstil, za którą rozpościera się las.

To właśnie z Jankowem jest związane nazwisko Waltera Gropiusa (1883–1969) – jednego z największych architektów XX wieku i założyciela Bauhausu. Jedną z jego pierwszych realizacji był kompleks folwarczny w majątku Janikow, należącym do jego stryja, Ericha. Zaprojektowany na przełomie 1905 i 1906 roku budynek jako jedyny zachował się do dnia dzisiejszego, i to w niezmienionym stanie.

Jak już wyżej wspomniałem, budynek spichlerza powstał w duchu Heimatstilu – stylu ojczyźnianego charakteryzującego się wykorzystaniem lokalnych, pomorskich tradycji architektonicznych, czyli np. szachulec i spadziste dachy, ale też użyciem nowoczesnych rozwiązań architektoniczno-funkcjonalnych. 

Został on zaprojektowany na planie trzech przenikających się prostokątów. Prostokąt centralny to pięciokondygnacyjny budynek magazynowy z ryzalitem w części środkowej, w którym zamontowano windy ręczne do transportu pionowego. Kondygnacja piwniczna części centralnej została podzielona ścianami poprzecznymi na kilka komór z wejściami do nich od strony północnej. Na przedłużeniu centralnego prostokąta usytuowano kubaturę o trzech kondygnacjach użytkowych. W kondygnacji przyziemia prawdopodobnie ustawiono maszyny potrzebne do czyszczenia, suszenia i przemiału zboża. Pomieszczenie magazynowe drugiego piętra, o powierzchni podobnej rozmiarami jak w dwóch dolnych kondygnacjach, posiada dużą liczbę słupów, zastrzałów i innych elementów konstrukcyjnych. Według przeprowadzonych wyliczeń, można było w tym spichlerzu przechowywać około 640 ton zboża!

Drugi prostokąt to wieża wieńcząca całą kubaturę spichlerza z klatką schodową, łącząca wszystkie pomieszczenia na wszystkich kondygnacjach, za wyjątkiem hali maszynowej. Ta jest wyciągnięta ponad kalenicę części centralnej. Na ostatniej kondygnacji wieży był umieszczony zbiornik wodociągowy, dzięki czemu spichlerz pełnił również funkcję wieży ciśnień.

Szczyt wieży to konstrukcja wykonana z cegły w szkielecie ryglowym (mur pruski). Na przedostatniej kondygnacji wieży, w ścianie południowej, zamontowano zegar o średnicy cyferblatu 95 centymetrów, widoczny na terenie całego obejścia. Wieża nawiązuje swoją formą do ówczesnych wież na dworcach kolejowych. Na jej szczycie wystawał niewielki komin, co świadczy o tym, że projektant zadbał o ogrzewanie wnętrza budynku.

Trzeci prostokąt to przylegająca do wieży hala maszyn. Spichlerz jest posadowiony na fundamentach wykonanych z ciosów kamiennych. Ściany wymurowane z cegły silikatowej, nieotynkowane, zostały podzielone wertykalnymi pilastrami, które w narożach przyjmują postać przypór. Cała forma spichlerza jest kryta dwuspadowymi dachami z ozdobnymi lukarnami.

Na marginesie warto wspomnieć, że oprócz spichlerza w skład całego kompleksu wchodziły również: dworek Ericha Gropiusa, złożony z dwóch czworobocznych podwórzy zespół folwarczny, kościół i dom mieszkalny dla robotników. Wszystkie z nich nie przetrwały do dnia dzisiejszego.

Sam budynek spichlerza miał więcej szczęścia – po II wojnie światowej przez lata był wykorzystywany przez miejscowy PGR. Swoją pierwotną funkcję pełnił do lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to ze względów bezpieczeństwa przestał był wykorzystywany do przechowywania zboża. Dlatego więc zaczęto wykorzystywać dolne kondygnacje i piwnicę do magazynowania nawozów sztucznych. 

Co dalej?

Po upadku tego komunistycznego, rolniczego molocha, spichlerz zaczął popadać w ruinę. W momencie przejęcia przez władze gminy Drawsko Pomorskie, co miało miejsce w 2003 roku, jego budynek wydawał z siebie ostatnie tchnienia i niewiele wskazywało na to, że przetrwa on kolejne miesiące. Aż w końcu pojawiło się światełko w tunelu – w latach 2006-2007 przeprowadzono gruntowny remont spichlerza, w ramach którego wzmocniono ściany, zrekonstruowano górną część wieży i wymieniono dach. Jednak dalej jest on niedostępny dla osób postronnych – wejścia i okna dolnych kondygnacji są zamurowane i zaryglowane, co świadczy o tym, że samo wejście do budynku wiąże się z niebezpieczeństwem zawalenia się stropów, piwnicy, bądź podłogi, o czym informuje stosowna tablica.

Czy spichlerz kiedykolwiek wróci do swojej dawnej świetności? Jest na to szansa, ponieważ od 2021 roku należy on do fundacji Warsaw Bauhaus. Jaki plan na jego przyszłość ma fundacja?

– Dla nas Spichlerz jest symbolicznym punktem wyjścia do stworzenia przez Fundację przyszłego Międzynarodowego Centrum Współpracy Twórczej – miejsca, między innymi, rezydencji dla artystów, studentów i badaczy, które chcemy rozwijać przy współpracy z lokalnymi twórcami i regionalistami. Korzystając z historii budynku i widząc w nim pierwszy krok do międzynarodowej kariery Gropiusa, chcemy aby przestrzenie Spichlerza były otwarte dla młodych artystów, architektów i działaczy społecznych stawiających pierwsze kroki w swoich dziedzinach. […] Otwierając Spichlerz na mieszkańców lokalnych społeczności, łącząc ich doświadczenie z rezydującymi architektami i artystami, chcemy stworzyć podwaliny pod głębokie więzi społeczne, które w globalnym świecie mają dla nas szczególne znaczenie i potencjał. Dlatego też przywracaniu pamięci o architekturze tego regionu będzie towarzyszyć proces integrowania społeczności wokół kulturowego dziedzictwa oraz tworzenie i wzmacnianie relacji w samej społeczności. – czytamy na stronie fundacji.

Odbudowę Spichlerza Gropiusa można wesprzeć finansowo poprzez wpłacanie datków na konto fundacji. Szczegółowe dane podajemy w poniższym linku: https://warsawbauhaus.org/support-us/

Jankowo to nie tylko spichlerz…

Spichlerz to nie jedyny dobry pretekst do odwiedzenia Jankowa. Na zachód od tej wioski znajduje się ośmiohektarowy park, założony w pierwszej połowie XIX wieku w stylu angielskim. Przez jego teren biegnie ścieżka przyrodniczo-historyczna, umożliwiająca poszerzenie wiedzy na temat przyrody i historii regionu.

Jej początek znajduje się przy wspomnianym Spichlerzu Gropiusa, skąd udajemy się główną aleją parku w poszukiwaniu kolejnych ciekawych miejsc. Wśród nich warto wymienić zieloną altanę, Górę Konwaliową, źródliska oraz kaskadowy system dawnych stawów pstrągowych. Na długości trzech kilometrów można też znaleźć tablice informacyjne, umieszczone w interesujących punktach, miejsca odpoczynku, czy też stary cmentarz, przy którym występuje jedno z najokazalszych i najliczniejszych stanowisk cisa w regionie (70 sztuk).

Powiązane artykuły

Biznes i inwestycjeLifestyleTurystyka

Wielkie odliczanie do otwarcia Fabryki Wody. Znamy wszystkie atrakcje czekające na gości

Marzec 2016 rok-  to początek wielkiego przedsięwzięcia, które po tylu latach zostało...

AktualnościTurystyka

„Szczecińska Majorka” otwiera się 1 czerwca. Jest nowość w sprzedaży biletów

Tradycyjnie, już od 1 czerwca wszyscy miłośnicy wodnych i słonecznych kąpieli, będą...

W regionie

Konflikt o ekrany akustyczne przy S3. Mieszkańcy protestują

Kilkoro mieszkańców Dargobądza, mieszkających przy budowanej drodze ekspresowej nr 3, czuje się...

KulturaLifestyleTurystyka

Grzeszczak, Lanberry, Zalewski i wielu innych. ONI wystąpią podczas finału regat The Tall Ships Races!

Czwarty szczeciński finał regat The Tall Ships’ Races odbędzie się już za...