Home Sport Na wodzie wszyscy są równi. W żeglarstwie niepełnosprawność nie jest barierą
SportEkologia i zdrowie

Na wodzie wszyscy są równi. W żeglarstwie niepełnosprawność nie jest barierą

428

„W wodzie wstać, z wiatrem pędzić, w portach świata pogawędzić”. Tak brzmi hasło Fundacji Anioły Lubią Żywioły, która od 2019 roku szkoli w Szczecinie adeptów żeglarstwa z niepełnosprawnościami. W sekcji żeglarskiej na co dzień regularnie trenuje dziewięcioro zawodników. Rozpiętość wiekowa? Najmłodsi uczestnicy mają 6 lat, najstarsi – około 40-stki. 

Pomysł, żeby powołać sekcję żeglarską dla osób z ograniczeniem ruchowym narodził się z inicjatywy rodziców i lekarzy z Oddziału Klinicznego Neurochirurgii Dziecięcej szczecińskiego szpitala „Zdroje”. Uczestnicy sekcji trenują na bezpiecznych i niewywracalnych jachtach Hansa 303, które stworzone zostały z myślą o osobach z ograniczeniem ruchu. Są szybkie i zwrotne, a młodzi żeglarze mogą się nimi poruszać bez niczyjej pomocy. Cztery takie jachty zostały sfinansowane przez Urząd Miasta Szczecin. Kolejny – ze środków fundacji. Cel jest jeden – burzenie barier. 

– O to chodzi, żeby tym dzieciom tworzyć jak największe wachlarze aktywizacji sportowej, bowiem jest to dla nich ukryta rehabilitacja. Nie taka w czterech ścianach, gdzie się rusza ręką. Łódki są świetną sprawą, bo kojarzą i synchronizują wszystkie zmysły człowieka. Rzeczy, które oni muszą zrobić na wodzie, to nigdy by tak precyzyjnych ruchów nie zrobili podczas zwykłej rehabilitacji w salach gimnastycznych czy w szpitalu. To też dobre odprężenie dla organizmu. Stąd przychodzą i dorośli, i dzieci – mówi prezes Fundacji Anioły Lubią Żywioły, neurochirurg dr Marek Lickendorf. 

Są plany, by podopieczni sekcji żeglarskiej wzięli udział w większych regatach, a nawet, by mogli reprezentować Polskę. Nie jest to jednak proste, bo Polski Związek Żeglarski nie ma środków na finansowanie miejsc w zawodach dla wszystkich chętnych. Miejsca w regatowej reprezentacji Polski są zwykle dwa lub trzy, a koszt udziału w regatach bywa ogromny. 

– Wpisowe potrafi wynosić nawet 36 tysięcy złotych. To jest kosmos. Dlatego będziemy szukać funduszy, by niezależnie od kadry ufundować naszym zawodnikom starty w większych zawodach – tłumaczy dr Marek Lickendorf. 

Żeglarze pływają na terenie przystani w Dąbiu pod okiem trenera Wojciecha Paluszkiewicza z Centrum Żeglarskiego. Do sekcji można dołączyć w każdej chwili. 

Powiązane artykuły

Sport

Szczecin regionalną stolicą MMA. W planach jest organizacja 10 gal

Czy Szczecin ma szansę miana regionalnej stolicy sztuk walki? Możliwe, wszystko za...

Sport

Mazurczak kontra Schenk. Czy King obroni tytuł Mistrza Polski?

Trefl Sopot zajął drugie miejsce w tabeli po rudzie zasadniczej. King był...

HistoriaSportWspomnieniaZ archiwum Szczecinera

Zanim pojawiła się Pogoń…

Pogoń Szczecin jest dla kibiców marką wyjątkową. Niezależnie od osiąganych wyników ligowych...

Sport

Młodzi koszykarze ze Szczecina z brązowym medalem Mistrzostw Polski!

Jedni czekają na rywala i zaczną niebawem walkę o obronę tytułu Mistrza...