Jedno niepozorne znalezisko wystarczyło, by wywołać poważne zamieszanie w komisariacie policji w Nowogardzie. W policyjnym radiowozie ujawniono młynek do suszu marihuany, co uruchomiło lawinę decyzji służbowych, natychmiastowe działania przełożonych i zainteresowanie prokuratury.
Do zdarzenia doszło pod koniec grudnia. Podczas służby jeden z funkcjonariuszy zauważył w radiowozie przedmiot, który nie powinien znajdować się w policyjnym pojeździe. Sprawa została udokumentowana w notatce służbowej i niezwłocznie trafiła do komendanta. Reakcja była szybka i zdecydowana.
Zarządzono pilne stawiennictwo w komisariacie wszystkich policjantów, którzy w ostatnim czasie korzystali z radiowozu. Wezwanie objęło również funkcjonariuszy przebywających na urlopach lub mających dzień wolny od służby. Jednocześnie podjęto decyzję o przeprowadzeniu obowiązkowych testów na obecność narkotyków w organizmie.
O zdarzeniu została poinformowana jednostka nadrzędna oraz prokuratura. Sprawa od początku była traktowana poważnie, mimo że – jak wynika z ustaleń – w samym radiowozie nie ujawniono żadnych substancji odurzających, a jedynie akcesorium kojarzone z ich używaniem.
Wśród funkcjonariuszy pojawiają się nieoficjalne głosy, że młynek mógł zostać w pojeździe po jednej z wcześniejszych interwencji lub kontroli i znalazł się tam przypadkowo. Tego jednak na obecnym etapie nikt nie przesądza. Kluczowe było wyjaśnienie, czy którykolwiek z policjantów mógł mieć związek z przedmiotem znalezionym w radiowozie.
Przeprowadzone testy narkotykowe dały wyniki negatywne u wszystkich badanych funkcjonariuszy. To jednak nie kończy sprawy. Okoliczności pojawienia się młynka w policyjnym pojeździe nadal są analizowane, a dalsze decyzje będą zależały od ustaleń prowadzonych czynności.
Nieoficjalnie mówi się również o narastającym napięciu wśród funkcjonariuszy. Część policjantów ma rozważać złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez komendanta miejscowego garnizonu. Wątpliwości mają dotyczyć m.in. trybu wezwania funkcjonariuszy w czasie wolnym od służby oraz skali podjętych działań wobec braku potwierdzenia, by doszło do popełnienia przestępstwa.