Home Rozmowy Młoda nauka bez granic. Doktoranci z całego świata spotkają się na MKDUS 2.0 [ROZMOWA]
Rozmowy

Młoda nauka bez granic. Doktoranci z całego świata spotkają się na MKDUS 2.0 [ROZMOWA]

275
młoda nauka bez granic. doktoranci z całego świata spotkają się na mkdus 2.0
fot. Michał Niedzielski

Interdyscyplinarność, międzynarodowa wymiana doświadczeń i debata o najważniejszych wyzwaniach współczesności – od sztucznej inteligencji i biologii przyszłości po kryzys prawdy oraz gospodarkę zasobami. Już w czerwcu Uniwersytet Szczeciński ponownie stanie się miejscem spotkania młodych naukowców z Polski i zagranicy podczas VI edycji Międzynarodowej Multidyscyplinarnej Konferencji Doktorantów „MKDUS 2.0”. O idei wydarzenia, rosnącej roli doktorantów w świecie nauki i budowaniu akademickiej wspólnoty ponad dyscyplinami rozmawiamy z Sebastianem Matysikiem – kierownikiem konferencji.

MKDUS 2.0 to już szósta edycja konferencji, która konsekwentnie buduje przestrzeń dialogu między młodymi naukowcami. Jak na przestrzeni lat zmieniała się rola tego wydarzenia – czy dziś jest to już bardziej platforma prezentacji wyników badań, czy raczej środowisko realnej współpracy i inicjowania wspólnych projektów naukowych?

Sześć edycji to dla konferencji doktoranckiej moment dojrzałości – wystarczająco dużo, by wypracować własną tożsamość, i jednocześnie wciąż na tyle mało, by zachować świeżość i otwartość na zmiany. Pierwsze edycje MKDUS 2.0 były przede wszystkim klasyczną platformą prezentacji – młodzi badacze potrzebowali bezpiecznego forum, na którym mogli po raz pierwszy zmierzyć się z publicznością naukową, zaprezentować swoje pierwsze wyniki, otrzymać konstruktywną informację zwrotną.

Dziś widzimy wyraźne przesunięcie ciężaru. Uczestnicy nie przychodzą już wyłącznie po to, żeby „wystąpić” – przychodzą, by rozmawiać, szukać partnerów do publikacji, wspólnych badań. W kuluarach nawet w formule online rodzą się pomysły, które potem przekładają się na współprace. Konferencję MKDUS 2.0 chcemy świadomie projektować właśnie jako środowisko do nawiązywania nowych kontaktów i współpracy.

Jednym z wyróżników konferencji jest jej silny, interdyscyplinarny charakter. Na ile w praktyce udaje się przełamywać bariery między dyscyplinami – czy doktoranci rzeczywiście wchodzą w dialog ponad własnymi specjalizacjami, czy raczej pozostają w obrębie swoich „naukowych języków”?

Nie ukrywam – to jedno z największych wyzwań każdej konferencji interdyscyplinarnej. Specjalizacja jest dziś tak głęboka, że nawet w obrębie jednej dyscypliny dwie osoby potrafią mówić różnymi językami. Bylibyśmy nieuczciwi twierdząc, że bariery znikają same z siebie tylko dlatego, że umieściliśmy uczestników w jednej wirtualnej sali.

Tym, co naprawdę działa, jest temat wspólny – problem, który zmusza badaczy do wyjścia poza swoją specjalizację. „Salus Futuri”, „Wymiary prawd(y)” czy gospodarowanie zasobami to są zagadnienia, w których biolog, socjolog czy informatyk mają sobie nawzajem coś istotnego do powiedzenia, bo żaden z nich nie ma pełnej odpowiedzi. Obserwujemy, że gdy pytanie jest dobrze postawione, doktoranci sami szukają wspólnego języka. Rolą organizatorów jest po prostu te pytania zadać i stworzyć warunki, w których nikt nie boi się przyznać, że czegoś z innej dziedziny po prostu nie wie.

Tegoroczna struktura opiera się na trzech panelach tematycznych: od nauk ścisłych i medycznych, przez humanistykę, aż po nauki społeczne i ekonomiczne. Jak dobierali Państwo tematykę paneli i na ile odpowiada ona najważniejszym współczesnym wyzwaniom badawczym – zarówno globalnym, jak i lokalnym?

Tematyka paneli wyrosła z dwóch źródeł. Pierwsze to obserwacja zgłoszeń z poprzednich edycji – widzieliśmy, wokół jakich problemów naturalnie skupiają się młodzi badacze. Drugie to świadoma decyzja, by nie układać paneli wokół wąsko rozumianych dyscyplin, lecz wokół wielkich pytań, które dziś stoją przed nauką i społeczeństwem. Nowoczesna nauka bardzo często organizuje badania wokół pytań badawczych – często interdyscyplinarnych, a nie skupionych w jednej dyscyplinie.

Stąd trzy osie. Panel zielony „Salus Futuri – człowiek między biologią, technologią a ewolucją społeczną” podejmuje pytanie o przyszłość człowieka w świecie nauk ścisłych, biologicznych i medycznych. Panel czerwony „Wymiary prawd(y). Koncepcje, uwikłania, znaczenie w ujęciu humanistycznym” odwołuje się do najstarszych pytań filozoficznych, ale w kontekście dzisiejszego kryzysu prawdy, fake newsów i post-prawdy. Panel fioletowy „Interdyscyplinarne wyzwania nauk społecznych w zakresie współczesnego gospodarowania zasobami” obejmuje gospodarowanie kapitałem ludzkim, finansowym, czasem, przestrzenią, prawami czy dobrami materialnymi. Każdy z tych obszarów ma wymiar globalny, ale każdy ma też silny komponent lokalny – Pomorze Zachodnie ma własną specyfikę: gospodarka morska, pogranicze, transformacja energetyczna, zmiany demograficzne. Chcemy, żeby konferencja była miejscem, w którym te dwa poziomy się spotykają.

Panel zielony podejmuje refleksję nad przyszłością człowieka w kontekście technologii, biologii i przemian społecznych. Czy w zgłaszanych tematach widać rosnące zainteresowanie obszarami takimi jak sztuczna inteligencja, bioetyka czy relacja człowiek-technologia?

Zdecydowanie tak i to jest jedno z najwyraźniejszych zjawisk ostatnich dwóch-trzech lat. Hasło „Salus Futuri” – zdrowie i pomyślność przyszłości celowo ujmują człowieka na styku biologii, technologii i ewolucji społecznej, bo dokładnie tak wyglądają dziś zgłoszenia. Sztuczna inteligencja przestała być tematem zarezerwowanym dla informatyków. Trafia do nas w pracach z medycyny, z nauk biologicznych, a także z socjologii, gdzie pojawia się pytanie o społeczne konsekwencje upowszechnienia tych narzędzi.

Bardzo wyraźnie rośnie też zainteresowanie samą relacją człowiek-technologia. Nie chodzi już o to, „czy technologia zmienia człowieka”, ale o to, „w jaki sposób i z jakimi konsekwencjami”. Doktoranci podejmują tematy z pogranicza nauk medycznych i informatyki, badań środowiskowych i fizyki, a także bioetyki. To, co cieszy, to fakt, że młoda nauka nie boi się dużych pytań, ale formułuje je już w warsztacie ścisłym, opartym na danych i metodzie.

Szczecin stanie się areną młodej nauki. Doktoranci z Polski i zagranicy spotkają się na MKDUS 2.0

Z kolei panel czerwony dotyka bardzo aktualnego problemu „kryzysu prawdy” i zjawiska post-prawdy. Czy młodzi badacze podejmują ten temat bardziej w wymiarze teoretycznym, czy raczej analizują jego konkretne konsekwencje społeczne – np. w kontekście mediów, polityki czy edukacji?

Tytuł panelu – „Wymiary prawd(y). Koncepcje, uwikłania, znaczenie w ujęciu humanistycznym” celowo otwieramy na obie ścieżki, bo obie są nam potrzebne. Z jednej strony otrzymujemy zgłoszenia czysto teoretyczne: filozoficzne i teologiczne ujęcia prawdy, analizy historyczne tego, jak rozumienie prawdy zmieniało się w kolejnych epokach, prace literaturoznawcze i językoznawcze nad mechanizmami konstruowania prawdy w tekście. To dziedzictwo klasycznej humanistyki, które dziś nabiera nowego znaczenia.

Z drugiej strony silnie reprezentowane są podejścia stosowane – analiza dyskursu, mechanizmy dezinformacji, rola fake newsów w polaryzacji społecznej, pedagogiczne odpowiedzi na kryzys kompetencji informacyjnych. To, co najbardziej wartościowe, dzieje się na styku obu nurtów: gdy doktorant pracujący nad konkretnym przypadkiem post-prawdy sięga po klasyczne narzędzia filozoficzne i odwrotnie, gdy filozof odnosi swoje rozważania do realnego, mierzalnego zjawiska. Tego rodzaju spotkań nie da się zaplanować, ale można dla nich stworzyć warunki i właśnie to staramy się robić.

Panel fioletowy koncentruje się na gospodarowaniu zasobami – od finansów po kapitał społeczny. Jakie wątki dominują dziś wśród młodych naukowców w tym obszarze – czy są to raczej klasyczne zagadnienia ekonomiczne, czy może nowe wyzwania związane z transformacją cyfrową, zrównoważonym rozwojem czy kryzysami globalnymi?

Tematem przewodnim panelu są „Interdyscyplinarne wyzwania nauk społecznych w zakresie współczesnego gospodarowania zasobami”, a sam katalog zasobów, które bierzemy pod uwagę, jest dziś znacznie szerszy niż jeszcze dekadę temu: kapitał ludzki, kapitał finansowy, czas, przestrzeń, prawa, dobra materialne. Klasyczne zagadnienia ekonomiczne takie jak: analiza rynków, zarządzanie ryzykiem, modelowanie ekonometryczne mają się dobrze i są dla wielu doktorantów warsztatowym fundamentem. Natomiast tematycznie ciężar wyraźnie przesuwa się w stronę nowych wyzwań.

Trzy obszary wybijają się ponad inne: zrównoważony rozwój i ESG, transformacja cyfrowa przedsiębiorstw oraz odporność systemów ekonomicznych, prawnych i bezpieczeństwa na kryzysy. Bardzo cenne jest to, że panel fioletowy w naturalny sposób łączy ekonomię i finanse z naukami o zarządzaniu, geografią społeczno-ekonomiczną, naukami o polityce i administracji, naukami prawnymi, naukami o bezpieczeństwie, naukami o komunikacji i mediach oraz psychologią. To pokazuje, że gospodarowania zasobami nie da się dziś analizować z poziomu jednej dyscypliny. Dlatego dzień otwierają zaproszeni goście specjalni i eksperci – chcemy, żeby ich głos wyznaczył ramę dyskusji, którą potem doktoranci wypełnią konkretnymi badaniami.

Konferencja ma także wymiar międzynarodowy i integracyjny. Na ile udział doktorantów z zagranicy wpływa na poziom debaty i jakość wymiany doświadczeń? Czy MKDUS 2.0 ma ambicję stać się jedną z rozpoznawalnych w regionie platform współpracy naukowej dla młodego pokolenia badaczy?

Udział doktorantów z zagranicy zmienia konferencję jakościowo i to jest, paradoksalnie, jeden z głównych argumentów za utrzymaniem formuły online. Spotkanie zdalne radykalnie obniża próg wejścia dla badaczy z Indii, Afryki, Hiszpanii czy Czech. Inny kontekst akademicki, inne pytania badawcze to wszystko podnosi poziom dyskusji i wymusza na uczestnikach większą precyzję w argumentowaniu. Możliwość prezentowania referatów zarówno po polsku, jak i po angielsku dodatkowo poszerza dostępność konferencji w obie strony.

Co do ambicji to odpowiem wprost: tak, mamy taką ambicję i konsekwentnie ją realizujemy. Chcemy, żeby MKDUS 2.0 w kolejnych latach stał się jedną z rozpoznawalnych platform współpracy doktoranckiej, miejscem, do którego młody badacz wraca nie raz, lecz kilka razy w trakcie swojej drogi naukowej, znajdując tu współautorów, recenzentów, przyjaciół. Sześć edycji to dopiero początek. Najważniejsze jest to, że budujemy wspólnotę, a wspólnoty naukowe mierzy się nie liczbą wystąpień, lecz tym, co zostaje po konferencji: trwałymi relacjami i wspólnymi publikacjami.

 

Tegoroczna edycja MKDUS 2.0 odbywa się pod patronatem medialnym Szczeciner.pl.

Powiązane artykuły

„to spektakl o złu. o tym, że łatwo mu ulec". jerzy jan płoński o premierze „toto”
Rozmowy

„To spektakl o złu. O tym, że łatwo mu ulec”. Jerzy Jan Połoński o premierze „Toto”

„To spektakl o złu. O tym, że łatwo mu ulec, na skutek...

pasieka naukowców pod szczecinem. „bez zapylaczy nie przetrwa ani przyroda, ani człowiek”
Rozmowy

Pasieka naukowców pod Szczecinem. „Bez zapylaczy nie przetrwa ani przyroda, ani człowiek”

Pszczoły odpowiadają za funkcjonowanie ekosystemów, bezpieczeństwo żywnościowe i bioróżnorodność, a mimo to...

„uniwersytet kontra algorytm?”. szczecin stanie się miejscem debaty o przyszłości ai w nauce [rozmowa]
Rozmowy

„Uniwersytet kontra algorytm?”. Szczecin stanie się miejscem debaty o przyszłości AI w nauce [ROZMOWA]

Czy sztuczna inteligencja stanie się dla uczelni przełomowym narzędziem rozwoju, czy także...

złoto wraca do łask? mennica polska mówi wprost: „to już nie tylko inwestycja dla najbogatszych”
Rozmowy

Złoto wraca do łask? Mennica Polska mówi wprost: „To już nie tylko inwestycja dla najbogatszych”

Rosnąca niepewność gospodarcza, wahania rynków i inflacja sprawiają, że coraz więcej Polaków...