Interdyscyplinarność, międzynarodowa wymiana doświadczeń i debata o najważniejszych wyzwaniach współczesności – od sztucznej inteligencji i biologii przyszłości po kryzys prawdy oraz gospodarkę zasobami. Już w czerwcu Uniwersytet Szczeciński ponownie stanie się miejscem spotkania młodych naukowców z Polski i zagranicy podczas VI edycji Międzynarodowej Multidyscyplinarnej Konferencji Doktorantów „MKDUS 2.0”. O idei wydarzenia, rosnącej roli doktorantów w świecie nauki i budowaniu akademickiej wspólnoty ponad dyscyplinami rozmawiamy z Sebastianem Matysikiem – kierownikiem konferencji.
MKDUS 2.0 to już szósta edycja konferencji, która konsekwentnie buduje przestrzeń dialogu między młodymi naukowcami. Jak na przestrzeni lat zmieniała się rola tego wydarzenia – czy dziś jest to już bardziej platforma prezentacji wyników badań, czy raczej środowisko realnej współpracy i inicjowania wspólnych projektów naukowych?
Sześć edycji to dla konferencji doktoranckiej moment dojrzałości – wystarczająco dużo, by wypracować własną tożsamość, i jednocześnie wciąż na tyle mało, by zachować świeżość i otwartość na zmiany. Pierwsze edycje MKDUS 2.0 były przede wszystkim klasyczną platformą prezentacji – młodzi badacze potrzebowali bezpiecznego forum, na którym mogli po raz pierwszy zmierzyć się z publicznością naukową, zaprezentować swoje pierwsze wyniki, otrzymać konstruktywną informację zwrotną.
Dziś widzimy wyraźne przesunięcie ciężaru. Uczestnicy nie przychodzą już wyłącznie po to, żeby „wystąpić” – przychodzą, by rozmawiać, szukać partnerów do publikacji, wspólnych badań. W kuluarach nawet w formule online rodzą się pomysły, które potem przekładają się na współprace. Konferencję MKDUS 2.0 chcemy świadomie projektować właśnie jako środowisko do nawiązywania nowych kontaktów i współpracy.
Jednym z wyróżników konferencji jest jej silny, interdyscyplinarny charakter. Na ile w praktyce udaje się przełamywać bariery między dyscyplinami – czy doktoranci rzeczywiście wchodzą w dialog ponad własnymi specjalizacjami, czy raczej pozostają w obrębie swoich „naukowych języków”?
Nie ukrywam – to jedno z największych wyzwań każdej konferencji interdyscyplinarnej. Specjalizacja jest dziś tak głęboka, że nawet w obrębie jednej dyscypliny dwie osoby potrafią mówić różnymi językami. Bylibyśmy nieuczciwi twierdząc, że bariery znikają same z siebie tylko dlatego, że umieściliśmy uczestników w jednej wirtualnej sali.
Tym, co naprawdę działa, jest temat wspólny – problem, który zmusza badaczy do wyjścia poza swoją specjalizację. „Salus Futuri”, „Wymiary prawd(y)” czy gospodarowanie zasobami to są zagadnienia, w których biolog, socjolog czy informatyk mają sobie nawzajem coś istotnego do powiedzenia, bo żaden z nich nie ma pełnej odpowiedzi. Obserwujemy, że gdy pytanie jest dobrze postawione, doktoranci sami szukają wspólnego języka. Rolą organizatorów jest po prostu te pytania zadać i stworzyć warunki, w których nikt nie boi się przyznać, że czegoś z innej dziedziny po prostu nie wie.
Tegoroczna struktura opiera się na trzech panelach tematycznych: od nauk ścisłych i medycznych, przez humanistykę, aż po nauki społeczne i ekonomiczne. Jak dobierali Państwo tematykę paneli i na ile odpowiada ona najważniejszym współczesnym wyzwaniom badawczym – zarówno globalnym, jak i lokalnym?
Tematyka paneli wyrosła z dwóch źródeł. Pierwsze to obserwacja zgłoszeń z poprzednich edycji – widzieliśmy, wokół jakich problemów naturalnie skupiają się młodzi badacze. Drugie to świadoma decyzja, by nie układać paneli wokół wąsko rozumianych dyscyplin, lecz wokół wielkich pytań, które dziś stoją przed nauką i społeczeństwem. Nowoczesna nauka bardzo często organizuje badania wokół pytań badawczych – często interdyscyplinarnych, a nie skupionych w jednej dyscyplinie.
Stąd trzy osie. Panel zielony „Salus Futuri – człowiek między biologią, technologią a ewolucją społeczną” podejmuje pytanie o przyszłość człowieka w świecie nauk ścisłych, biologicznych i medycznych. Panel czerwony „Wymiary prawd(y). Koncepcje, uwikłania, znaczenie w ujęciu humanistycznym” odwołuje się do najstarszych pytań filozoficznych, ale w kontekście dzisiejszego kryzysu prawdy, fake newsów i post-prawdy. Panel fioletowy „Interdyscyplinarne wyzwania nauk społecznych w zakresie współczesnego gospodarowania zasobami” obejmuje gospodarowanie kapitałem ludzkim, finansowym, czasem, przestrzenią, prawami czy dobrami materialnymi. Każdy z tych obszarów ma wymiar globalny, ale każdy ma też silny komponent lokalny – Pomorze Zachodnie ma własną specyfikę: gospodarka morska, pogranicze, transformacja energetyczna, zmiany demograficzne. Chcemy, żeby konferencja była miejscem, w którym te dwa poziomy się spotykają.
Panel zielony podejmuje refleksję nad przyszłością człowieka w kontekście technologii, biologii i przemian społecznych. Czy w zgłaszanych tematach widać rosnące zainteresowanie obszarami takimi jak sztuczna inteligencja, bioetyka czy relacja człowiek-technologia?
Zdecydowanie tak i to jest jedno z najwyraźniejszych zjawisk ostatnich dwóch-trzech lat. Hasło „Salus Futuri” – zdrowie i pomyślność przyszłości celowo ujmują człowieka na styku biologii, technologii i ewolucji społecznej, bo dokładnie tak wyglądają dziś zgłoszenia. Sztuczna inteligencja przestała być tematem zarezerwowanym dla informatyków. Trafia do nas w pracach z medycyny, z nauk biologicznych, a także z socjologii, gdzie pojawia się pytanie o społeczne konsekwencje upowszechnienia tych narzędzi.
Bardzo wyraźnie rośnie też zainteresowanie samą relacją człowiek-technologia. Nie chodzi już o to, „czy technologia zmienia człowieka”, ale o to, „w jaki sposób i z jakimi konsekwencjami”. Doktoranci podejmują tematy z pogranicza nauk medycznych i informatyki, badań środowiskowych i fizyki, a także bioetyki. To, co cieszy, to fakt, że młoda nauka nie boi się dużych pytań, ale formułuje je już w warsztacie ścisłym, opartym na danych i metodzie.
Szczecin stanie się areną młodej nauki. Doktoranci z Polski i zagranicy spotkają się na MKDUS 2.0
Z kolei panel czerwony dotyka bardzo aktualnego problemu „kryzysu prawdy” i zjawiska post-prawdy. Czy młodzi badacze podejmują ten temat bardziej w wymiarze teoretycznym, czy raczej analizują jego konkretne konsekwencje społeczne – np. w kontekście mediów, polityki czy edukacji?
Tytuł panelu – „Wymiary prawd(y). Koncepcje, uwikłania, znaczenie w ujęciu humanistycznym” celowo otwieramy na obie ścieżki, bo obie są nam potrzebne. Z jednej strony otrzymujemy zgłoszenia czysto teoretyczne: filozoficzne i teologiczne ujęcia prawdy, analizy historyczne tego, jak rozumienie prawdy zmieniało się w kolejnych epokach, prace literaturoznawcze i językoznawcze nad mechanizmami konstruowania prawdy w tekście. To dziedzictwo klasycznej humanistyki, które dziś nabiera nowego znaczenia.
Z drugiej strony silnie reprezentowane są podejścia stosowane – analiza dyskursu, mechanizmy dezinformacji, rola fake newsów w polaryzacji społecznej, pedagogiczne odpowiedzi na kryzys kompetencji informacyjnych. To, co najbardziej wartościowe, dzieje się na styku obu nurtów: gdy doktorant pracujący nad konkretnym przypadkiem post-prawdy sięga po klasyczne narzędzia filozoficzne i odwrotnie, gdy filozof odnosi swoje rozważania do realnego, mierzalnego zjawiska. Tego rodzaju spotkań nie da się zaplanować, ale można dla nich stworzyć warunki i właśnie to staramy się robić.
Panel fioletowy koncentruje się na gospodarowaniu zasobami – od finansów po kapitał społeczny. Jakie wątki dominują dziś wśród młodych naukowców w tym obszarze – czy są to raczej klasyczne zagadnienia ekonomiczne, czy może nowe wyzwania związane z transformacją cyfrową, zrównoważonym rozwojem czy kryzysami globalnymi?
Tematem przewodnim panelu są „Interdyscyplinarne wyzwania nauk społecznych w zakresie współczesnego gospodarowania zasobami”, a sam katalog zasobów, które bierzemy pod uwagę, jest dziś znacznie szerszy niż jeszcze dekadę temu: kapitał ludzki, kapitał finansowy, czas, przestrzeń, prawa, dobra materialne. Klasyczne zagadnienia ekonomiczne takie jak: analiza rynków, zarządzanie ryzykiem, modelowanie ekonometryczne mają się dobrze i są dla wielu doktorantów warsztatowym fundamentem. Natomiast tematycznie ciężar wyraźnie przesuwa się w stronę nowych wyzwań.
Trzy obszary wybijają się ponad inne: zrównoważony rozwój i ESG, transformacja cyfrowa przedsiębiorstw oraz odporność systemów ekonomicznych, prawnych i bezpieczeństwa na kryzysy. Bardzo cenne jest to, że panel fioletowy w naturalny sposób łączy ekonomię i finanse z naukami o zarządzaniu, geografią społeczno-ekonomiczną, naukami o polityce i administracji, naukami prawnymi, naukami o bezpieczeństwie, naukami o komunikacji i mediach oraz psychologią. To pokazuje, że gospodarowania zasobami nie da się dziś analizować z poziomu jednej dyscypliny. Dlatego dzień otwierają zaproszeni goście specjalni i eksperci – chcemy, żeby ich głos wyznaczył ramę dyskusji, którą potem doktoranci wypełnią konkretnymi badaniami.
Konferencja ma także wymiar międzynarodowy i integracyjny. Na ile udział doktorantów z zagranicy wpływa na poziom debaty i jakość wymiany doświadczeń? Czy MKDUS 2.0 ma ambicję stać się jedną z rozpoznawalnych w regionie platform współpracy naukowej dla młodego pokolenia badaczy?
Udział doktorantów z zagranicy zmienia konferencję jakościowo i to jest, paradoksalnie, jeden z głównych argumentów za utrzymaniem formuły online. Spotkanie zdalne radykalnie obniża próg wejścia dla badaczy z Indii, Afryki, Hiszpanii czy Czech. Inny kontekst akademicki, inne pytania badawcze to wszystko podnosi poziom dyskusji i wymusza na uczestnikach większą precyzję w argumentowaniu. Możliwość prezentowania referatów zarówno po polsku, jak i po angielsku dodatkowo poszerza dostępność konferencji w obie strony.
Co do ambicji to odpowiem wprost: tak, mamy taką ambicję i konsekwentnie ją realizujemy. Chcemy, żeby MKDUS 2.0 w kolejnych latach stał się jedną z rozpoznawalnych platform współpracy doktoranckiej, miejscem, do którego młody badacz wraca nie raz, lecz kilka razy w trakcie swojej drogi naukowej, znajdując tu współautorów, recenzentów, przyjaciół. Sześć edycji to dopiero początek. Najważniejsze jest to, że budujemy wspólnotę, a wspólnoty naukowe mierzy się nie liczbą wystąpień, lecz tym, co zostaje po konferencji: trwałymi relacjami i wspólnymi publikacjami.
Tegoroczna edycja MKDUS 2.0 odbywa się pod patronatem medialnym Szczeciner.pl.