Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie uruchamia nowy, interdyscyplinarny kierunek – Analitykę Gospodarczą, który łączy ekonomię, analizę danych i narzędzia sztucznej inteligencji. W kontekście tegorocznej rekrutacji to jedna z najważniejszych nowości w ofercie dydaktycznej uczelni. Dziś rozmawiamy z dr hab. Iwoną Bąk, prof. ZUT, dziekan Wydziału Ekonomicznego o tym, jak powstają takie programy, jakie kompetencje będą kluczowe na rynku pracy w najbliższych latach oraz jak zmienia się profil kandydata na studia ekonomiczne w erze AI.
W tym roku ZUT w Szczecinie uruchamia na Wydziale Ekonomicznym nowy kierunek – Analitykę Gospodarczą, łączącą ekonomię, dane i narzędzia AI. Jakie konkretne luki kompetencyjne na rynku pracy i w gospodarce regionalnej zidentyfikowaliście, które doprowadziły do stworzenia tego programu? Na ile jest to reakcja na bieżące potrzeby pracodawców, a na ile próba wyprzedzenia trendów związanych z automatyzacją analityki i gospodarką opartą na danych?
Projektując ten kierunek, zidentyfikowaliśmy dwie fundamentalne luki na rynku pracy. Po pierwsze rynek jest nasycony albo klasycznymi ekonomistami, którzy potrafią zinterpretować bilans, ale nie potrafią napisać skryptu automatyzującego pobieranie danych, albo świetnymi informatykami, którzy sprawnie operują bazami danych, ale nie rozumieją mechanizmów rynkowych, elastyczności popytu czy specyfiki ryzyka finansowego. Brakuje pracowników potrafiących połączyć te dwa światy. Po drugie pracodawcy nie szukają już osób, które słyszały o sztucznej inteligencji. Szukają specjalistów, którzy potrafią wdrożyć nowoczesne narzędzia do codziennych procesów biznesowych, optymalizacji łańcuchów dostaw czy analizy zachowań konsumenckich. Program Analityki Gospodarczej z jednej strony jest reakcją na bieżące potrzeby biznesu, a z drugiej świadomym wyprzedzeniem trendów. Automatyzacja prostej analityki np. powtarzalnego raportowania w Excelu już się dzieje. Naszym celem jest wykształcenie analityków nowej generacji, którzy nie zostaną zastąpieni przez AI, ponieważ to oni będą tymi narzędziami zarządzać i nadzorować je.
W teorii wiele kierunków deklaruje interdyscyplinarność, ale w praktyce bywa ona różnie realizowana. Jak konkretnie skonstruowany jest program Analityki Gospodarczej, aby rzeczywiście integrować ekonomię, analitykę danych i narzędzia sztucznej inteligencji, a nie tylko je zestawiać obok siebie? Jakie proporcje mają kompetencje twarde, analityczne i interpretacyjne?
Słusznie zauważono, że deklaratywna interdyscyplinarność często kończy się siatką studiów. Na naszym Wydziale podeszliśmy do tego inaczej. Przykładowo: student nie uczy się statystyki teoretycznej na jednym przedmiocie, a programowania w Pythonie na drugim. Uczy się „Analizy danych ekonomicznych w środowisku Python”, gdzie narzędzie programistyczne jest bezpośrednim instrumentem do rozwiązywania konkretnego problemu gospodarczego. Dzięki temu narzędzia AI i Big Data nie są traktowane jako „ciało obce”, ale jako naturalne środowisko pracy współczesnego ekonomisty.
W programie pojawia się silny komponent pracy z narzędziami AI. Jak uczelnia definiuje granicę między „korzystaniem z AI” a „uzależnieniem od AI” w procesie kształcenia analityków? Czy studenci uczą się przede wszystkim obsługi narzędzi, czy raczej krytycznej oceny wyników generowanych przez systemy sztucznej inteligencji?
Granica między „korzystaniem” a „uzależnieniem” czy też bezkrytycznym przyjmowaniem wyników przebiega w punkcie zrozumienia algorytmu. Zasada naszego Wydziału jest prosta: student Analityki Gospodarczej nie uczy się wyłącznie tego, jak wpisać prompt do LLM (Large Language Model), aby otrzymać prognozę sprzedaży. Student uczy się, na jakich założeniach opiera się dany model predykcyjny i jakie ma ograniczenia matematyczne. AI traktujemy jako akcelerator pracy – narzędzie, które wykonuje „czarną robotę” związaną z przetwarzaniem milionów rekordów w ułamku sekundy. Jednak to człowiek – analityk gospodarczy – posiada unikalną kompetencję rozumienia kontekstu społeczno-gospodarczego, etyki oraz odpowiedzialności za decyzje biznesowe. Studenci będą oceniani nie za sam wynik podany przez AI, ale za proces jego weryfikacji, dobór zmiennych wejściowych oraz krytyczną syntezę wniosków.
Jak wygląda tegoroczna rekrutacja na ZUT w Szczecinie w kontekście nowych kierunków? Czy obserwujecie zmianę profilu kandydatów – np. większe zainteresowanie osobami o kompetencjach matematycznych, technicznych lub informatycznych?
Analityka Gospodarcza w naszym założeniu ma przyciągnąć zupełnie nową grupę maturzystów w porównaniu do klasycznej Ekonomii czy Zarządzania. Liczymy na kandydatów którzy na maturze zdawali rozszerzoną matematykę, informatykę oraz na maturzystów którzy interesują się rynkiem, giełdą czy nowymi technologiami, ale nie chcą być czystymi programistami. Szukają kierunku, który da im twarde umiejętności cyfrowe, ale osadzi je w realiach żywego biznesu i zarządzania.
Deklarowane ścieżki kariery po nowym kierunku obejmują m.in. banki, fintechy, administrację publiczną i sektor konsultingowy. Które z tych obszarów według Państwa analizy będą w najbliższych latach generować największy popyt na absolwentów tego typu kierunku? Czy widzicie już konkretne partnerstwa z firmami z regionu i spoza niego?
Nasze analizy wskazują, że w najbliższych latach popyt będzie rósł skokowo w trzech kluczowych obszarach: Po pierwsze sektor konsultingowy i business intelligence – firmy doradcze potrzebują ludzi, którzy zintegrują rozproszone dane i przełożą je na strategię naprawczą lub rozwojową. Po drugie fintech i nowoczesna bankowość, gdzie automatyczna ocena ryzyka kredytowego, wykrywanie nadużyć oraz algorytmiczny trading opierają się wyłącznie na zaawansowanej analityce. Po trzecie logistyka i e-commerce – sektory, które poszukują specjalistów odpowiadających za optymalizację zapasów, dynamiczne kształtowanie cen i analizę koszykową klientów. Ponadto reprezentując Uczelnię silnie zakorzenioną w regionie, od samego początku konsultowaliśmy zarys programu z otoczeniem społeczno-gospodarczym, w tym m. in. z Północną Izbą Gospodarczą oraz Klastrem IT.
Na ile nowy kierunek jest projektowany jako odpowiedź na potrzeby regionalnego rynku pracy i transformacji gospodarczej Pomorza Zachodniego? Czy obserwujecie w regionie rosnące zapotrzebowanie na analityków danych w sektorze publicznym, energetyce, logistyce lub przemyśle?
Pomorze Zachodnie przechodzi transformację gospodarczą. Stajemy się hubem logistyczno-magazynowym dla Europy Środkowo-Wschodniej, dynamicznie rozwija się sektor odnawialnych źródeł energii oraz offshore. Wszystkie te branże generują gigantyczne ilości danych. Analityka Gospodarcza na ZUT w Szczecinie jest bezpośrednią odpowiedzią na te procesy. Chcemy zatrzymać najzdolniejszych młodych ludzi w regionie, oferując im elitarne wykształcenie, które przełoży się na dobrze płatną pracę na miejscu, bez konieczności migracji.
Wprowadzenie kierunków silnie opartych o dane i AI staje się coraz częstszym trendem w Polsce. Jak ZUT w Szczecinie pozycjonuje swoją ofertę na tle innych uczelni ekonomicznych i technicznych?
Wprowadzenie kierunków zorientowanych na AI i dane to silny trend, ale ZUT w Szczecinie ma w tym wyścigu przewagę konkurencyjną. Jako uniwersytet technologiczny dysponujemy unikalną synergią między naukami inżynieryjnymi i technologicznymi a obszarami praktycznego zarządzania i nauk społecznych. To multidyscyplinarne podejście sprawia, że na ZUT w Szczecinie nie kształcimy teoretyków, ale specjalistów potrafiących przełożyć zaawansowane narzędzia cyfrowe i technologiczne na realne procesy rynkowe.
Jestem przekonana że ten profil kształcenia czyni ofertę Wydziału Ekonomicznego ZUT w Szczecinie jedną z najbardziej nowoczesnych i odpowiadających na wyzwania gospodarki 4.0 w naszym regionie.