Kuba Limański to z pozoru zwykły chłopak, który mierzy się z codziennością licealnego życia. Jednak pod tą fasadą – niczym współczesny superbohater – kryje się trzykrotny medalista mistrzostw w karate: zdobywca złota w kata drużynowym, złota w kumite i srebra w fukugo. Już w swoim debiucie triumfował w kata drużynowym, później sięgnął po srebro w fukugo, a indywidualne złoto wywalczył w kumite – jednej z najbardziej wymagających konkurencji. Co go napędza? Jaka jest jego recepta na sukces?
Kuba, co Cię determinuje i napędza?
Kiedy wychodzę na matę, liczy się dla mnie to, by wykorzystać jak najlepiej swoją wiedzę i umiejętności. Rywalizacja to dla mnie codzienność, która dodaje mi adrenaliny i motywuje do działania. Zawsze staram się walczyć tak, żebym nie miał sobie nic do zarzucenia, bym mógł sobie powiedzieć, że walczyłem fair i że dałem z siebie wszystko.
Dlaczego karate? Jak to się zaczęło?
Ćwiczę karate od 4. roku życia. Po raz pierwszy na zajęcia zaprowadziła mnie i mojego brata mama. Spodobało mi się i w tej chwili nie wyobrażam sobie, że miałbym nie trenować – tym bardziej, że od jakiegoś czasu pojawiły się dość spore sukcesy.
Sukces karateków z UKS Pomerania. 15 medali na Mistrzostwach Polski
Jakie są Twoje główne przesłanki w drodze na podium?
Przede wszystkim trzeba dużo trenować, przy tym być bardzo cierpliwym, zdeterminowanym i zdyscyplinowanym. Nie można być zbyt pewnym siebie i trzeba szanować każdego rywala.
Jaka jest częstotliwość Twoich treningów? Czy również dieta – jak to u sportowca bywa – pełni ważną rolę w Twoim życiu?
Standardowo ćwiczę 3 razy w tygodniu po 1,5 godziny, natomiast przed zawodami ćwiczymy także w soboty – 2 godziny. Jeżeli chodzi o dietę, to nie była taka ważna i potrzebna. Nie stosowałem żadnych ograniczeń. Może dlatego, że na co dzień staram się jeść zdrowo. Jestem aktywny sportowo, nie stosuję używek i staram się dobrze wysypiać, choć nie zawsze jest to łatwe.
Jakie są Twoje bliższe i dalsze plany – życiowe i zawodowe?
Pomyślnie zdać egzamin na czarny pas (1 Dan) i być może wystartować na Mistrzostwach Europy w Serbii, najlepiej kończąc na podium. Obecnie uczę się w liceum i nie zamierzam kończyć z karate. Być może uda mi się związać przyszłość z karate i być dobrym senseiem.
Jakich rad mógłbyś udzielić początkującym karatekom?
Uważam, że karate jest świetną sztuką walki dla tych, co lubią rywalizację, ale i dyscyplinę. Karate świetnie kształtuje takie cechy charakteru jak pewność siebie, poczucie własnej wartości, ale uczy też pokory. Recepta na sukces nie jest oczywista, ale na pewno trzeba zaufać bardziej doświadczonym i ciężko pracować. Ponadto trzeba być nastawionym na zwycięstwo i nie przejmować się porażkami, lecz wyciągać z nich wnioski.