W poniedziałek, 16 marca, o godzinie 19.00 Pogoń Szczecin zmierzy się przed własną publicznością z Koroną Kielce. Będzie to kolejne, niezwykle ważne starcie, gdyż przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie dwa punkty.
W dzisiejszym spotkaniu będzie miała miejsce niecodzienna sytuacja, bowiem gospodarze wystąpią w swoim trzecim, czarnym komplecie strojów. Jest to związane ze śmiercią legendy Pogoni, Mariana Kielca. Dodatkowo, Alex Haditaghi zapowiedział, że jedno miejsce w loży pozostanie puste do końca roku i przyozdobione kwiatami i wizerunkiem Kielca, na cześć byłego napastnika.
– Był wspaniałym człowiekiem z piękną historią i wciąż pamiętam, jak dzielił się ze mną niezapomnianymi wspomnieniami z niektórych swoich meczów przeciwko Cracovii czy Legii. Będzie mi go bardzo brakowało. Na cześć jego pamięci miejsce w mojej loży pozostanie dla niego zarezerwowane do końca roku, ozdobione kwiatami i jego koszulką. Jego nagła śmierć przypomina nam wszystkim ,zę nasz czas na tym świecie jest ograniczony. Wypełnijmy nasze życie i życie otaczających nas ludzi miłością, uśmiechem, życzliwością i pozytywną energią – powiedział właściciel Pogoni.
Jeżeli chodzi o samo spotkanie, spotka się czternasty z jedenastym zespołem ligowej tabeli. Portowcy po ostatniej porażce w Częstochowie spadli w hierarchii. Korona natomiast pokonała ostatnio Niecieczę, co dało jej awans w stawce.
W rundzie jesiennej, w Kielcach, gospodarze wygrali 1:0 po bramce byłego zawodnika Pogoni, Dawida Błanika. Korona ostatni raz zwyciężyła w Szczecinie w 2019 roku.
Goście przyjadą do stolicy Pomorza Zachodniego z zamiarem walki o zwycięstwo. Zapowiedział to szkoleniowiec Kielczan, Jacek Zieliński. Na przedmeczowej konferencji chwalił Portowców, uznając ich za kompaktowość.
Opiekun Pogoni, Thomas Thomaberg przyznał, że to nie będzie mecz 50 na 50, bowiem grając u siebie trzeba myśleć tylko o zwycięstwie.
Pierwszy gwizdek sędziego jest zaplanowany na godzinę 19.