Home Rozmowy Kasia Ciszek: „Trzeba wiedzieć, dlaczego pies ugryzł, nie zawsze jest to wina zwierzaka”
Rozmowy

Kasia Ciszek: „Trzeba wiedzieć, dlaczego pies ugryzł, nie zawsze jest to wina zwierzaka”

482

Drzwi do jej salonu nigdy się nie zamykają, to jeden z najbardziej znanych i cenionych groomerów w regionie. Kasia Ciszek opowiada nam o swojej pracy, o wyzwaniach i o tym, że psy czasami gryzą.

 

 

Jakie są typowe obowiązki i codzienna rutyna pracy groomera?

– Typowymi obowiązkami groomera, psiego fryzjera,  jest pielęgnacja sierści  i skóry psa, pielęgnacja uszu, obcinanie pazurów i wiele innych zabiegów, których zakres zwiększa się z dnia na dzień. Uzależnione są od wymagań klienta,  ale także potrzeb poszczególnych ras psów. Trudno w naszej pracy mówić  o rutynie, bo jest to praca ze zwierzakami. Podstawowymi czynnościami, które są niezależne od rasy to jest kąpiel, suszenie, rozczesywanie, strzyżenie. Rutyną jest też  prawidłowo przeprowadzona rozmowa: wywiad z właścicielem czworonoga, który określi oczekiwania związane z wizytą w salonie.

 

Czy pracujecie z różnymi  rasami zwierząt, a może specjalizujecie się w określonych rasach?

– Pracujemy z różnymi rasami psów, ale także innymi zwierzętami: kotami czy królikami. Musimy dysponować  odpowiednią wiedzą, aby prawidłowo przeprowadzić pielęgnację. Są np. psy, które się strzyże, a są takie, które się trymuje. W doborze odpowiedniej techniki pielęgnacji pomaga nam znajomość ras oraz wzorce, także wiedza i umiejętność rozpoznawania struktury sierści. Nasz salon nie specjalizuje się w konkretnych rasach, chociaż ja jestem ogromną fanką psów stróżujących i molosów, więc te mają zawsze pierwszeństwo w pielęgnacji w salonie.

 

Jakie umiejętności i cechy osobowości są ważne w pracy  groomera?

– Wiele osób uważa, że praca groomera polega na głaskaniu psów i samo ,,kocham psy” nie wystarczy, aby pracować ze zwierzakami. Nic bardziej mylnego. Groomer to osoba, która powinna być empatyczna, cierpliwa, wyrozumiała, pełna pozytywnej energii, bo psów nie oszukasz… pewna siebie i tego co robi, umiejąca przewidywać i zachować spokój. Ważną zaletą i umiejętnością groomera jest zdolność komunikowania się z klientem, co niestety nie zawsze ma miejsce, powodując niepotrzebne konflikty. Umiejętne dobranie fryzury i jej wykonanie: kreatywność zawsze mile widziana, chociaż zawsze trzeba mieć na uwadze dobro zwierzaka.

 

Jakie są najczęstsze wyzwania lub trudności, z którymi groomerzy muszą się zmagać podczas wykonywania swoich obowiązków?

– Często wyzwaniem i trudnością jest sam właściciel i jego wizja jak finalnie ma wyglądać jego pupil po wizycie w salonie. Często opiekun pokazuje zdjęcie psa w Internecie mówiąc – tak chcę, aby wyglądał mój pupil, a ty patrzysz na to zdjęcie i na psa, który stoi u ciebie na stole i nie wierzysz… w internecie pies puszysty strzyżony na misia, pies na stole “cztery włosy na krzyż” i informacja właściciela „tu podcięliśmy tu wycięliśmy,  bo mu przeszkadzało”. Kolejnym wyzwaniem są na pewno psy zaniedbane, które wymagają mnóstwo czasu, cierpliwości i sprawności fizycznej. Trudnością jest również praca z psami, które kompletnie nie współpracują i potrafią demonstrować swoje niezadowolenie poprzez agresywne zachowanie. Trzeba jednak pamiętać, że groomer to nie jest osoba, która wszystko musi. W salonach obowiązują regulaminy, gdzie można śmiało wpisywać jakie usługi preferujemy, a z jakich nie wykonujemy w salonie.

W moim salonie  np. nie pracujemy z agresywnymi psami czy kotami. Uważam, że to właściciel jest odpowiedzialny za odpowiednie przygotowanie zwierzaka do zabiegów pielęgnacyjnym. My w salonie nie zajmujemy się sferą behawioralną mimo, że wielu z nas ma takie kwalifikacje. Wielu właścicieli zapyta, ale jak my mamy przyzwyczajać pupila do wizyty w salonie jeśli nie mamy maszynki czy nożyczek? Wystarczy przyzwyczajać psa w domu do kąpieli, suszenia i czesania.  Takie zabiegi przeprowadzane w domu nie tylko pomagają nam, ale również zmniejszają w dużym stopniu stres zwierzaka związany z wizytą w salonie.

 

Jakie narzędzia i sprzęt są niezbędne w codziennej pracy groomera, jakie szkolenie jest wymagane, aby umieć z nich korzystać profesjonalnie?

– Do codziennych czynności, jakie wykonujemy w salonie na pewno niezbędna jest wygodna wanna, profesjonalne suszarki, odpowiednie stabilne stoły dostosowane do wielkości zwierzaka, maszynki do strzyżenia, odpowiednie ostrza, nożyczki, szczotki, szampony i odżywki, sterylizator. Tak naprawdę, aby zostać groomerem i poznać sprzęt, i jego prawidłowe użycie wystarczy kurs, który zazwyczaj trwa dwa tygodnie. Jednak w dzisiejszych czasach, gdzie są dużo większe wymagania, techniki, różnorodność ras, wymagane jest od nas ciągłe poszerzanie naszej wiedzy.

 

U groomera trzeba pokazać dowód, że pies był szczepiony przeciwko wściekliźnie?

– Nie ma obowiązku okazywania dowodu szczepienia przeciw wściekliźnie czy dowodu innych szczepień. Są jednak salony, które ze względów bezpieczeństwa, przyjmując nowych klientów, proszą o okazanie  takiego dowodu.

 

Zdarza się że pies gryzie podczas wykonywania zabiegu?

– W salonach zdarza się że zwierzaki gryzą. Trzeba jednak wiedzieć, dlaczego pies ugryzł, nie zawsze jest to wina zwierzaka. Psy wysyłają sygnały i każdy groomer powinien umieć je odczytywać. Musimy wiedzieć, kiedy zwierzak ugryzł „niechcący”, a kiedy dlatego, by nam zrobić krzywdę. Może ugryźć, kiedy np. wykonaliśmy zbyt gwałtowny ruch i pies się wystraszył, może też tak się zdarzyć kiedy jego sierść jest mocno skołtuniona i musimy długo go wyczesywać. Istnieją jednak psy nie znające żadnych granic, agresywne, nastawione, aby pogryźć. W naszym salonie takie psy nie są przyjmowane, mimo że kocham zwierzaki, zdrowie moje i osób, z którymi pracuję, jest najważniejsze.

 

Groomer lekarzem weterynarii nie jest, ale zna psy i czasami dostrzega stany chorobowe, niekiedy nawet szybciej niż właściciel psa 

– Ze względu na moje kwalifikacje, które umożliwiły mi pracę przez kilka lat w gabinecie weterynaryjnym, co uwielbiałam. Jestem w stanie stwierdzić czy coś niepokojącego dzieje się  u moich psich klientów, o czym zawsze informuję właścicieli. Osobiście uważam że każdy groomer powinien być technikiem weterynarii i tym samym posiadać podstawowe informacje o chorobach, skórze i pasożytach, aby móc pomagać zwierzakom informując o niepokojących objawach właścicieli. To prawda… osoby zajmujące się pielęgnacją mogą dużo szybciej stwierdzić stany chorobowe u zwierząt niż ich opiekun. Miałam ostatnio taki przypadek. Podczas kąpieli  mojego stałego klienta rasy Pomeranian, stwierdziłam, że jest on osowiały, troszkę wycofany. W pierwszej chwili pomyślałam że może nie ma dzisiaj ochoty na pielęgnację, ale podczas  suszenia ukazała się skóra, a pod gęstą okrywą włosową  okazało się, że pies został pogryziony. Miał dziurę kwalifikującą do szycia, a jego brzuch i klatka piersiowa pokryta była wybroczynami z dużą przepukliną. Właściciel musiałby się bardzo mocno postarać, żeby to zobaczyć, bo  nigdzie nie było krwi, a pies zachowywał się prawie normalnie.

 

Są takie rasy, które potrzebują groomera nie tylko z powodu estetyki, ale także z  powodów czysto zdrowotnych?

– Uważam że każdy pies zasługuje na profesjonalną pielęgnację niezależnie od rasy, wielkości czy też miejsca gdzie mieszka. Na profesjonalną pielęgnację składają się: odpowiednio dobrany sprzęt do struktury sierści i wymagań zwierzaka, odpowiednio dobrane kosmetyki do pielęgnacji sierści i skóry,  a także odpowiednie dostosowanie technik pielęgnacji. Każda rasa ze względu na tak odmienny wygląd i strukturę  sierści ma predyspozycje pewnych stanów chorobowych. Dlatego przed kupnem  zwierzaka warto zorientować się, na co zwracać uwagę, aby zapobiegać rozwojowi chorób u poszczególnych ras. A nieumiejętna pielęgnacja wręcz może pogłębiać problem. Warunkiem, aby pies był zdrowy, a jego kondycja skóry i okrywy włosowej była nienaganna jest jego pielęgnacja, czy to w salonie czy w domu przez właściciela. Trzeba jednak pamiętać, aby była regularna i odpowiednia do wymagań pupila.

 

Powiązane artykuły

Rozmowy

Piotr Czarnecki o hodowcach w Szczecinie oraz Targu Zwierząt Egzotycznych

Kolorowe węże zbożowe, gekony i pająki tłumnie przyjadą wraz z hodowcami do...

KulturaHistoriaRozmowy

„Poczet Książąt Pomorskich”, czyli o nowej książce Macieja Strączyńskiego i ilustracjach Sylwii Godowskiej

Gryfici to nieodłączny element szczecińskiej historii, ale i kultury w ogóle. Jednak...

Rozmowy

„Basia musi być elegancką kobietą”. Sprawdzamy, co słychać u przebojowej owieczki

W zeszłym tygodniu na łamach Szczecinera przybliżyliśmy niesamowitą historię małej Basi. Jak...