Świetne wieści dla kibiców futsalu ze Szczecina. Drużyna Futsal Szczecin wróciła z wyjazdu do Torunia z kompletem punktów po efektownym zwycięstwie 6:3. Dzięki temu triumfowi Szczecinianie awansowali na 5. miejsce w ligowej tabeli.
Sobotnie spotkanie było okazją do rewanżu za nieudaną jesienną konfrontację. Tym razem zawodnicy ze Szczecina pokazali zupełnie inne oblicze i odwrócili losy meczu na swoją korzyść. Pierwsi do siatki trafili gospodarze z FC Toruń, jednak końcówka pierwszej połowy należała do przyjezdnych. Na zaledwie 13 sekund przed przerwą wyrównującą bramkę zdobył Valerii Vlasovich.
Gol do szatni wyraźnie napędził szczecińską drużynę. Po zmianie stron Futsal Szczecin szybko przejął kontrolę nad spotkaniem. Kolejne trafienia pozwoliły zbudować bezpieczną przewagę. Na około 10 minut przed końcem Torunianie zdecydowali się na ryzykowny manewr – wycofali bramkarza, aby grać w przewadze. Taktyka ta nie przyniosła jednak oczekiwanego efektu.
Szczecinianie dobrze bronili się w końcówce, a spotkanie miało jeszcze jeden wyjątkowy moment. Do siatki trafił… bramkarz szczecińskiej drużyny. Wowa Zghara zdobył swojego debiutanckiego gola, przypieczętowując zwycięstwo swojej drużyny.
Jak podkreślają zawodnicy, wygrana smakuje jeszcze lepiej, ponieważ zespół musiał radzić sobie w okrojonym składzie.
– Przyjechaliśmy w osłabieniu, dlatego to zwycięstwo ma wyjątkowy smak – mówi Igor Czuryszkiewicz z Futsal Szczecin.
Po zwycięstwie drużyna ze Szczecina ma 24 punkty i wyprzedza w tabeli m.in. zespół Futbalo Białystok, który przegrał derbowe spotkanie z Bonito Białystok. Kibice w Szczecinie nie będą musieli długo czekać na kolejne emocje. Najbliższe dwa spotkania drużyna rozegra przed własną publicznością: 15 marca, godz. 16:00 – mecz z Red Devils Chojnice, 22 marca – starcie z Bonito Białystok.
Jeśli Szczecinianie utrzymają formę z Torunia, kibice mogą spodziewać się kolejnych widowiskowych spotkań i walki o jeszcze wyższe miejsce w tabeli.