Dolina Dolnej Odry, która miała stać się 24. parkiem narodowym w Polsce, nadal ma szansę na szczególną ochronę – choć w innej formie. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała w czwartek, że rozważane są dwa rozwiązania: włączenie tego obszaru do istniejącego parku narodowego lub utworzenie tam rezerwatu przyrody.
Decyzja o poszukiwaniu alternatyw to efekt prezydenckiego weta wobec ustawy o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, które prezydent Karol Nawrocki ogłosił w ubiegłym tygodniu.
Minister: „To polityczna decyzja bez merytorycznego uzasadnienia”
– Dzisiejsza forma ochrony nie wystarcza i to widać gołym okiem – powiedziała Hennig-Kloska w programie TVP Info. Jak poinformowała, jeszcze w czwartek w resorcie klimatu odbędzie się spotkanie ekspertów, prawników i przyrodników, którzy przeanalizują możliwe warianty prawne ochrony Międzyodrza.
Szefowa resortu zaznaczyła, że włączenie Doliny Dolnej Odry do innego parku narodowego może nastąpić w drodze uchwały Rady Ministrów, której prezydent nie ma prawa zawetować. Drugą opcją pozostaje utworzenie rezerwatu przyrody.
– Na tę opcję musiałyby oczywiście przystać samorządy – zastrzegła minister.
Odnosząc się do weta, Hennig-Kloska podkreśliła, że prezydencka decyzja miała charakter polityczny, a nie merytoryczny. – To była kolejna polityczna decyzja, która nie miała żadnego merytorycznego uzasadnienia; uzasadnienie tej decyzji oparte jest na kłamstwach – stwierdziła.
Obawy o żeglugę i rozwój regionu
Prezydent Nawrocki w uzasadnieniu swojego weta wskazał, że ustawa budzi obawy o zablokowanie rozwoju gospodarczego regionu, w którym Odra stanowi kluczowe źródło inwestycji. Zwrócił uwagę na brak analiz skutków dla lokalnych inwestycji infrastrukturalnych oraz ryzyko ograniczeń dla działalności rolniczej, rybackiej i turystycznej.
Według prezydenta, dane dotyczące chronionych gatunków użyte w uzasadnieniu projektu były częściowo nieaktualne lub niezweryfikowane, co – jego zdaniem – podważało zasadność utworzenia parku.
Prezydent woli beton. Weto Karola Nawrockiego wobec przyrody Pomorza Zachodniego
Minister: „Parki narodowe to perły regionów”
Minister klimatu odpiera te zarzuty, podkreślając, że parki narodowe nie blokują rozwoju, lecz stają się jego katalizatorem.
– Wszyscy, którzy odwiedzają parki narodowe, widzą, że to są perły, skarby swoich regionów – mówiła Hennig-Kloska.
Jako przykład podała Zakopane, które – jak zaznaczyła – trudno byłoby sobie dziś wyobrazić bez Tatrzańskiego Parku Narodowego. Minister ostrzegła, że Międzyodrze ulega coraz większej degradacji – zmieniający się poziom wód powoduje zarastanie terenu trzciną i zanikanie rzadkich siedlisk. Minister podkreśliła również, że za tych terenach żyje 21 gatunków ptaków zagrożonych wyginięciem.
Resort klimatu prowadzi prace nad alternatywnym rozwiązaniem prawnym, które – jak zapowiedziała minister – ma zapewnić Dolinie Dolnej Odry skuteczną ochronę przyrodniczą bez konieczności uchwalania nowej ustawy.












