W projekcie Planu Ogólnego Gminy Kołbaskowo pojawiła się zmiana, która budzi coraz więcej pytań mieszkańców. Chodzi o czterohektarową działkę rolną między Karwowem a Warzymicami, która – mimo wysokiej klasy gleby i braku wcześniejszych zapisów w Studium – nagle ma zostać przeznaczona pod zabudowę jednorodzinną.
Do redakcji trafiły materiały od mieszkańców zwracające uwagę na zmianę w projektowanym planie ogólnym gminy. Chodzi o działkę o powierzchni około 4 hektarów, położoną pomiędzy Karwowem a Warzymicami. Teren jest obecnie użytkowany rolniczo i należy do gruntów klasy III. W praktyce oznacza to, że jego odrolnienie wymaga zgody ministra rolnictwa. W obowiązującym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego nie przewidywano w tym miejscu zabudowy.
W projekcie Planu Ogólnego sytuacja jednak się zmienia. Działka otrzymuje oznaczenie kolorem brązowym, czyli przeznaczenie pod zabudowę jednorodzinną.
„Dlaczego im się nie da, a tu nagle się da?”
Zmiana wywołała oburzenie części mieszkańców. Jak wskazują autorzy listów kierowanych do redakcji, od dłuższego czasu wiele osób w gminie słyszy od urzędników, że możliwości wyznaczania nowych terenów mieszkaniowych są bardzo ograniczone.
– Mieszkańcom mówi się, że gmina ma charakter rolniczy i bilans terenów mieszkaniowych jest wyczerpany. Ludzie kupili działki po tysiąc czy półtora tysiąca metrów i słyszą, że nie można im pomóc. A tu nagle czterohektarowe pole rolne dostaje zabudowę – dziwi się jeden z mieszkańców.
Według jego wyliczeń, gdyby nie przeznaczać tak dużego terenu pod jedną inwestycję, można byłoby pomóc nawet 35–40 właścicielom niewielkich działek budowlanych rozsianych po gminie.
– Dlaczego im się nie da, a tej działce się da? – pyta wprost.
Dodatkowe pytania pojawiają się, gdy spojrzy się na mapę planu. Bezpośrednio sąsiadujący teren pozostaje w projekcie planu ogólnego gruntem rolnym.
– To wygląda dziwnie. Jedna działka nagle pod zabudowę, a obok wszystko dalej rolne – zauważa jeden z mieszkańców.
Tym bardziej, że w oficjalnych wypowiedziach władze gminy wielokrotnie podkreślały problemy związane z rozproszoną zabudową, kosztami infrastruktury oraz niskimi wpływami podatkowymi z budownictwa jednorodzinnego.
Kto jest właścicielem?
Według nieoficjalnych ustaleń redakcji teren należy do lokalnego przedsiębiorcy z branży rolniczej. Osoba ta – jak wskazują nasi rozmówcy – posiada w regionie rozległe kontakty i znaczącą pozycję gospodarczą. Mieszkańcy podkreślają, że nie formułują wobec nikogo bezpośrednich oskarżeń. Zwracają jednak uwagę, że w sytuacji tak istotnych zmian w planie naturalnie pojawiają się pytania o przejrzystość procesu planistycznego.
Sprawa wpisuje się w szerszy konflikt pomiędzy częścią mieszkańców sołectw a urzędem gminy. W ostatnich tygodniach coraz głośniej mówi się o planach wyznaczania nowych terenów pod działalność przemysłową i magazynową. Najwięcej emocji budzą propozycje dotyczące okolic Będargowa oraz sąsiednich sołectw. Mieszkańcy obawiają się, że pojawienie się dużych hal produkcyjnych i logistycznych może diametralnie zmienić charakter okolicy.
Mieszkańcy kilku sołectw coraz częściej mówią o konieczności obrony terenów cennych przyrodniczo. Ich zdaniem rozwój gminy nie powinien oznaczać przekształcania kolejnych obszarów rolnych i naturalnych w strefy przemysłowe.
Wskazują również, że gmina Kołbaskowo od lat reklamowana jest jako miejsce o wyjątkowych walorach krajobrazowych – z polami, dolinami i terenami przyrodniczymi w pobliżu granicy ze Szczecinem.
Nasi rozmówcy podkreślają, że nie chodzi o blokowanie rozwoju gminy. Ich zdaniem kluczowa jest jednak transparentność decyzji dotyczących planowania przestrzennego.
– Jeśli coś się zmienia w planie, mieszkańcy powinni wiedzieć dlaczego. Inaczej zawsze będą pojawiać się pytania, czy ktoś nie dostał wyjątkowego traktowania – podkreśla jeden z nich.
Plan ogólny gminy Kołbaskowo rada gminy powinna uchwalić najpóźniej do 31 sierpnia 2026 roku.