Home Rozmowy „Basia musi być elegancką kobietą”. Sprawdzamy, co słychać u przebojowej owieczki
Rozmowy

„Basia musi być elegancką kobietą”. Sprawdzamy, co słychać u przebojowej owieczki

244

W zeszłym tygodniu na łamach Szczecinera przybliżyliśmy niesamowitą historię małej Basi. Jak się okazało, 3-tygodniowa owieczka skradła serca nie tylko tych szczęśliwców, którzy mieli okazję poznać ją osobiście, ale też wszystkich naszych czytelników. I całkiem słusznie, bowiem wdziękom Basieńki jak dotąd nikt nie był w stanie się oprzeć. Basia po prostu zawładnęła Internetem. O tym, jak dziś wygląda życie małej celebrytki pytamy Tomasza Kmiecia, właściciela Rancha Wesoła Stodoła. 

 

Jak Basia się dziś czuje? Co u niej słychać? 

– Basia zaczęła brykać, obecnie zachowuje się jak koza (śmiech). Zaczęła więcej jeść i robi się coraz cwańsza. Gdy Giniu mówi do niej „idziemy do papy” to Basia leci i czeka przed drzwiami mojego domku. Wczoraj Giniu malował dom to ona cały czas była obok, pomagała mu w pracy i na krok go nie opuszczała. Gdy tylko na chwilę wszedł do garażu to już wołała i „bee” i „mee”. Naprawdę piękna więź się wywiązała między nimi. Dodatkowo, Basia z Giniem jeździ wszystkim i wszędzie.  Wsiada w koparkę i razem jadą. Raz kiedyś, gdy jechał do swojej mamy i nie zabrał jej ze sobą to się na niego obraziła. Potem nawet nie chciała z nim w łóżku spać. Dlatego już jej nie zostawia. Teraz otwiera drzwi i mówi „Basia, jedziemy do babci” i jadą. 

Jaka przyszłość maluje się przed Basią? Co się z nią stanie, gdy urośnie? 

– „Mama Giniu” powiedział, że nawet jak Basia będzie już duża to on jej nie puści do reszty stada.  Baśka będzie dalej z nim spać. Po prostu on jest jej matką. Nawet wczoraj, gdy Basia beczała, bo na chwilę poszedł do garażu, to po powrocie mówił do niej „tu jest mama” i ona już biegła, ogonkiem machała i po nosie, i po brwiach zaczęła gryźć. Mnie nie gryzie po nosie ani brwiach, tylko palca ssa. W ten sposób sprawdza, czy to „mama” i jeśli tak to się uspokaja.

Czy osoby zainteresowane będą mogły podziwiać Basię na Ranchu?

Tak, jak najbardziej. Teraz Basia czeka na odwiedzających. Niedługo będzie miała nowy strój. Szykujemy jej na majówkę jakiś dzwoneczek, żeby ją było słychać i widać. Basia musi być elegancką kobietą. 

Wielu osobom spodobała się historia Basi. Odzew od czytelników był ogromny, przebijały się same pozytywne komentarze. Spodziewaliście się tego?

– W życiu nie spodziewaliśmy się tak dużego odzewu. W ogóle nie braliśmy tego pod uwagę. Tej naszej oglądalności to tak za wiele nie ma, kilka osób zobaczy i to wszystko. A tutaj wyszło naprawdę super. 

Jakie to uczucie czytać tak dużo dobrych komentarzy na swój i Basi temat?

– Te pozytywne komentarze na pewno stanowią motywację, są też takim podziękowaniem. To jest bardzo miłe dla nas, że jest tak duże zainteresowanie. Nikt się tego nie spodziewał. Jesteśmy ciekawi, czy zainteresowanie naszą Basieńką będzie dłuższe, czy jest to tylko chwilowe. 

 


Więcej o historii Basi i jej opiekuna, przeczytacie tutaj:

Uratowali małą Basię, a teraz ona stała się ich wierną towarzyszką

Powiązane artykuły

Rozmowy

Piotr Czarnecki o hodowcach w Szczecinie oraz Targu Zwierząt Egzotycznych

Kolorowe węże zbożowe, gekony i pająki tłumnie przyjadą wraz z hodowcami do...

KulturaHistoriaRozmowy

„Poczet Książąt Pomorskich”, czyli o nowej książce Macieja Strączyńskiego i ilustracjach Sylwii Godowskiej

Gryfici to nieodłączny element szczecińskiej historii, ale i kultury w ogóle. Jednak...

Biznes i inwestycjeRozmowy

Tomasz Lachowicz: „Pomimo wanien w lasach, nie mamy się czego wstydzić na tle Europy”

Zbliża się konferencja poświęcona uniezależnianiu energetycznemu od zewnętrznych dostawców miast i gmin....