Home Historia Przypominają o przeszłości Szczecina. Gdzie szukać poniemieckich napisów na budynkach?
Historia

Przypominają o przeszłości Szczecina. Gdzie szukać poniemieckich napisów na budynkach?

1.6k
przypominają o przeszłości szczecina. gdzie szukać poniemieckich napisów na budynkach?
fot. Wikimedia Commons (Kapitel, Szczecinolog), fotopolska.pl (Mariusz Brzeziński)

Szczecin, dawniej znany jako Stettin, przez wieki był miastem o bogatej historii, w którym przenikały się różne kultury i wpływy. Do 1945 roku należał do Niemiec, co pozostawiło trwały ślad w architekturze i przestrzeni miejskie. Jednym z najbardziej widocznych świadectw tej przeszłości są zachowane do dziś niemieckie napisy na budynkach i innych obiektach miejskich.

Pierwszy namacalny przykład stanowi budynek Starej Drukarni u zbiegu ulic Świętego Ducha i Dworcowej. Został on wzniesiony w latach 1900-1901 jako dom handlowy spółki H.B. Juda, mieścił m.in. sklepy odzieżowe i restaurację. Na parterze funkcjonował sklep kolonialny, oferujący produkty sprowadzane z krajów pozaeuropejskich, w tym wyroby tytoniowe. Świadectwem tej działalności są widoczne do dziś napisy „Cigarren” nad witrynami na parterze budynku. 

Właściciele domu handlowego zmieniali się kilkakrotnie – przykładowo w 1921 roku budynek został przekształcony na potrzeby drukarni Stettiner Verlagsanstalt Huck & Koch. Obecnie trwa gruntowna modernizacja obiektu, mająca na celu przywrócenie mu dawnego blasku, z planowanym otwarciem restauracji na parterze oraz części konferencyjno-bankietowej i hotelowej na wyższych kondygnacjach.

Szczecin świętuje 80 lat! Wielkie obchody już w lipcu

Sklep kolonialny przy ul. Kaszubskiej

Tylko 11 minut drogi pieszo dzieli wspomnianą Starą Drukarnię od kamienicy pod adresem Kaszubska 38. W sąsiedztwie sądów i komisariatu policji znajduje się zbudowana w I połowie ubiegłego stulecia kamienica narożna, w której swoją siedzibę miał sklep kolonialny Ottona Marquardta. Jego szyld został odnowiony i wyeksponowany podczas niedawnej renowacji budynku. 

Mniej szczęścia miała reklama usług związanych z naprawą syfonów do wody sodowej przy ul. Limanowskiego 5. W wyniku remontu kamienicy została ona zlikwidowana.

Zbór baptystów przy ul. Stoisława

Na Nowym Mieście znajdziemy kolejny dobrze zachowany ślad niemieckiej przeszłości Szczecina. Podczas remontu zboru baptystów przy ul. Stoisława 4 wyeksponowano szyld informujący o przynależności budynku do tej grupy wyznaniowej. 

Budynek został wzniesiony w 1855 roku według projektu A. Mewsa. Jest to najstarsza zachowana kaplica baptystów na terenie Polski. Po II wojnie światowej budynek stał się własnością państwa, jednak baptyści wciąż prowadzili w nim swoje nabożeństwa, przez ponad 50 lat płacąc za możliwość używania swojej kaplicy dwa razy w tygodniu. Na początku XXI wieku Kościół Chrześcijan Baptystów odzyskał prawa do nieruchomości. 

Renowacja kamienicy rozpoczęta w 2019 roku, w 2024 została wyróżniona w kategorii „Utrwalenia wartości zabytkowej obiektu” w konkursie „Zabytek Zadbany”.

„Tędy do schronu!”

Skoro mowa o traumie II wojny światowej, to ta wciąż pozostaje w społeczeństwie. Przypomina o niej osobliwy napis na jednym z narożników Pałacu Ziemstwa Pomorskiego, choć ten w swoich czasach nie był niczym niezwykłym. Jego treść „Zu den Anlagen” informowała ówczesnych o tym, aby udać się do jednego ze schronów w okolicy. 

Kartka z kalendarza. Styczeń: Szczecin w 1947 roku

Co kryje Turzyn?

Nie mniej ciekawe znaleziska można odkryć na Turzynie. Na elewacji kamieniczki przy al. Bohaterów Warszawy 4 przebija się szyld sklepu kolonialnego pana M. Dumrose. Mimo wielokrotnego zamalowywania ich po II wojnie światowej nie udało się całkowicie ich zaślepić i usunąć z przestrzeni publicznej. 

Natomiast na elewacji kamienicy przy ul. 5 Lipca 17a spotkamy kolejne ciekawe napisy – „XXXel Fabric E. Schamldt” oraz mniej czytelny „M. Wiese &CO. GmbH”. Z prawej strony można też odczytać napisy „Tee” i „Cacao” z kolejnego w tej okolicy sklepu kolonialnego. Na lewej stronie pod oknem znajdziemy też trzeci napis, niestety nie jest on aż tak czytelny.

W sąsiedztwie gmachu przy ul. Jagiellońskiej 65, gdzie tuż po zakończeniu wojny mieścił się Państwowy Urząd Repatriacyjny, mieści się kamieniczka pod numerem 61. Swoją siedzibę miał tam zakład dla ociemniałych chłopców, o czym świadczy napis „Provinzial[-]Blindenanstalten”. Obecnie mieści się tam przedszkole nr 37.

Prawobrzeże również ma czym się pochwalić

Wbrew temu, co mogłoby się nam wydawać, również na Prawobrzeżu znajdziemy ślady niemieckiej przeszłości. Pierwszy z nich znajdziemy od razu po opuszczeniu autobusów na przystanku „Granitowa” w stronę pętli „SKM Podjuchy”. Idąc obok pl. Wolności warto skręcić w ul. Karpią, kojarzoną bardziej z pobliskim dyskontem i Kościołem pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła. Idąc w głąb tej uliczki warto zwrócić uwagę na kamieniczkę pod adresem Karpia 5, na ścianie której jest napis „MaXX Lenz”.

Jadąc w kierunku starej części Dąbia od strony mostu Cłowego warto zwrócić uwagę na stację kontroli pojazdów przy ul. Przestrzennej 4. Funkcje warsztatowe pełniła również przed wojną, o czym świadczy zachowany napis „Lehrwerkstatt”, oznaczający warsztat szkoleniowy. 

Kartka z kalendarza. Luty: Szczecin w latach 1945-1955

Wszystko udokumentowane z pasją

Niemieckich napisów i pozostałości jest znacznie więcej, niż możemy się domyślać. Ich pełen zbiór stworzyła przewodniczka Polina Wierzchowiec, która tworzy blog „Garbate historie” oraz projekt „Spod tynku”. W jego ramach dostrzega, fotografuje, archiwizuje i spisuje detale opowiadające o przedwojennej historii Szczecina, które są albo nadal widoczne, albo już ukryte pod tynkiem. W Internecie można znaleźć dokładną mapę w serwisie Google Maps z wyróżnionymi lokalizacjami wszelkich napisów i innych detali.

Rezultatem jej sześcioletniej pracy jest również książka pt. „Spod Tynku. Przeszłość miasta utrwalona w napisach”. Możemy w niej znaleźć ponad 100 historycznych napisów, zarówno niemieckich, jak i polskich. Ze szczególnym uwzględnieniem zawarto historie 64 z nich, do których poza dokładnym opisem i zdjęciami dołączono praktyczne informacje informacje. Każdy z czytelników dowie się z nich, czy napisy wciąż istnieją i są możliwe do zobaczenia.

Właśnie dzisiaj będzie możliwość spotkania się z autorką i wysłuchania jej historii. Okazją ku temu jest spotkanie autorskie, które odbędzie się o godz. 17:00 w Książnicy Pomorskiej (Sala im. Zbigniewa Herberta). Serdecznie zapraszamy na nie w imieniu organizatorów.

 

Powiązane artykuły

wolin znów odkrywa tajemnice wikingów. archeolodzy prowadzą badania na srebrnym wzgórzu
Historia

Wolin znów odkrywa tajemnice wikingów. Archeolodzy prowadzą badania na Srebrnym Wzgórzu

Czy wikingowie mieli kluczowy wpływ na powstanie Wolina? Gdzie znajdowały się porty...

„zielona połowa zut”. tak rodziła się rolnicza tradycja szczecina, o której mało kto dziś pamięta
Historia

„Zielona połowa ZUT”. Tak rodziła się rolnicza tradycja Szczecina, o której mało kto dziś pamięta

Choć dziś Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie kojarzy się przede wszystkim z...

kościół wełtyń
Historia

Ponad 12 mln zł na ratowanie zabytków w Zachodniopomorskiem. Większość trafi do parafii katolickich

Ponad 12 mln zł trafi do właścicieli i zarządców zabytków z województwa...

ruszają spacery śladami polskich pisarzy
Historia

Ruszają spacery śladami polskich pisarzy

Czy mieszkańcy na co dzień mijający ulice Mickiewicza, Konopnickiej czy Nałkowskiej wiedzą,...